Telepatia oraz urządzenia wykorzystujące fale telepatyczne
(2-języcznie: po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Uaktualizowano:
3 kwietnia 2016 roku


Kliknij "X" lub "No" na np. planszy rzekomych błędów, lub na reklamie, jeśli te usiłują przeszkodzić w oglądnięciu tej strony.



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Organizujące:)

Strona główna

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

FAQ

Tekst [11] w PDF


(Tu po polsku:)

Telepatia

Telepatia w PDF

Źródłowa replika tej strony

Energia słoneczna

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Trzęsienia ziemi

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Dowód na duszę

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Petone

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Metody Boga

Biblia

Wolna wola

Prawda

O mnie (dr inż. Jan Pająk)

Starsze "o mnie"

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Radości po 60-tce

Kuramina

Uzdrawianie

Owoce tropiku

Owoce w folklorze

Postępowanie z żywnością

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Playlisty Jana (tylko pod "Google Chrome")

Instrukcja do playlist

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Absolwenci PWr 1970

Nasz rok

Wykłady 1999

Wykłady 2001

Wykłady 2004

Wykłady 2007

Wieś Cielcza

Wieś Stawczyk

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Pająk do sejmu NZ 2014

Pajak na Prezydenta 2015

Pajak na Prezydenta 2020

Pajak dla prezydentury 2020

Partia totalizmu

Statut partii totalizmu

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [11] w PDF

Tekst [10] w PDF

Tekst [8p/2]

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

[5/4]: 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

[1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]



(In English here:)

Telepathy

Telepathy in PDF

Source replica of this page

Solar energy

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Earthquake

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Nirvana

Proof of soul

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslides

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Petone

Prophecies

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

God's methods

The Bible

Free will

Truth

About me (Dr Eng. Jan Pajak)

Old "about me"

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Healing

Tropical fruit

Fruit folklore

Food handling

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Jan's playlists (only under "Google Chrome")

Instruction of playlists

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Village Cielcza

Village Stawczyk

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

1964 class of Ms Hass in Milicz

TUWr graduates 1970

Lectures 1999

Lectures 2001

Lectures 2004

Lectures 2007

Better humanity

Pajak for parliament 2014

Pajak regarding 2017

Pajak for parliament 2017

Party of totalizm

Party of totalizm statute

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Index of content with links

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [11] in PDF

Text [8e/2]

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

Figs [5/3]

Text [2e]

Figures [2e]: 1, 2, 3

Text [1e]

Figures [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 2".)



Menu 3:

(Alternatywne adresy internetowe tej strony, np.:)

(Na płatnych serwerach:)

totalizm.pl

energia.sl.pl

totalizm.com.pl

pajak.org.nz

(Na darmowym hostingu z FTP:)

geocities.ws/immortality

soul.frihost.org

telekinesis.esy.es

(Stare bo rzadko aktualizowane:)

bible.webng.com

malbork.webng.com

tornados2005.narod.ru

dhost.info/nirvana

morals.mypressonline.com

telekinesis.50megs.com

ufonauci.w.interia.pl




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz adresów wszystkich totaliztycznych witryn działających w dniu aktualizacji tej strony. Pod każdym z owych adresów powinny być dostępne wszystkie totaliztyczne strony wyszczególnione w "Menu 1" i "Menu 2", włączajac w to również ich odmienne wersje językowe (tj. wersje w językach: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim, greckim i rosyjskim). Najpierw więc w poniższym okienku wybierz adres serwera z każdego masz zamiar skorzystać manipulując suwakami, potem kliknij na jego adres, kiedy zaś otworzy się strona reprezentująca ów serwer wówczas wybierz sobie z "Mednu 1" lub z "Menu 2" interesującą cię stronę i kliknij na nią aby ją uruchomić i przeglądnąć:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Niniejszy wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 4".)


Wyobraź sobie niezwykły nośnik informacji, który umożliwia ludziom budowanie urządzeń komunikacyjnych jakie w sposób natychmiastowy pozwolą im się komunikować praktycznie z każdym zakątkiem wszechświata. Znaczy, za pomocą tego nośnika i wykorzystujących go urządzeń można będzie prowadzić rozmowę na żywo np. z istotami żyjącymi przy gwiazdach od których światło podróżuje do Ziemi aż przez miliony ludzkich lat (np. z tajemniczym darowicielem "piramidy telepatycznej" pokazanym na "Fot. #3" tej strony). Można też będzie prowadzić rozmowy na żywo z naszymi astronautami wizytującymi tamte gwiazdy na już wynalezionych i opracowanych na Ziemi gwiazdolotach zwanych Magnokrafty oraz Wehikuły Czasu. Ponadto ów nośnik informacji oraz zbudowane w oparciu o niego urządzenia pozwalały będą ludziom komunikować się ze sobą myślami przekazywanymi bezpośrednio z umysłu do umysłu - znaczy bez użycia mowy. Nawet więcej, pozwolą one ludziom na komunikowanie się myślowo nie tylko z innymi ludźmi, ale także ze zwierzętami, owadami, roślinami, a nawet z istotami z odmiennych systemów gwiezdnych. Dzięki nim niewidomi lub pozbawieni oczu nagle będą też mogli widzieć swoje otoczenie. Ponadto, w przeciwieństwie do naszych obecnych telefonów komórkowych i radiostacji, które uśmiercają pszczoły i powodują raka, urządzenia pracujące na tym nośniku będą absolutnie bezpieczne dla zdrowia i życia. Ów niezwykły nośnik informacji nazywany jest falami telepatycznymi. W 2015 roku, naukowa instalacja zwana LIGO po raz pierwszy w nowożytnych dziejach zdołała już odebrać owe fale telepatyczne - co wyjaśnia szerzej punkt #E1.1 poniżej na tej stronie. Niniejsza strona stara się więc wyjaśnić wszystko co najważniejsze z tego co obecnie jej autorowi jest już wiadomo na temat fal telepatycznych.


Część #A: Czym jest telepatia, jak telepatia działa, oraz skąd bierze się zaprezentowana tutaj wiedza o telepatii:

      

#A1. Ortodoksyjne zrozumienie telepatii - co ono stwierdza, dlaczego jest ono błędne, oraz jakie posiada ograniczenia:

Motto: "Zgodnie z ortodoksyjnym zrozumieniem, telepatia jest to komunikowanie się na odległość bez użycia znanych zmysłów fizycznych. Innymi słowy odbieranie czegoś co przychodzi z niczego. Dlatego w owym zrozumieniu my nie mamy możliwości ani aby poznać działanie telepatii, ani też budować urządzeń technicznych które wykorzystują telepatię dla dobra ludzkości. Jakże bowiem opanować coś co nie używa niczego?"

       Dotychczasowa nauka ziemska wypracowała swoje zrozumienie telepatii poprzez obserwację zdolności niektórych ludzi do intuicyjnego odbierania o czym myślą inni ludzie. Opisy tego zrozumienia można znaleźć w wielu encyklopediach i słownikach. Zgodnie z nim, telepatia zwykle opisywana jest w słownikach jako "zjawisko komunikowania się na odległość bez użycia znanych zmysłów fizycznych". (Np. po angielsku: "telepathy - communication between mind and mind otherwise than through the known channels of the senses" - see page 1510 in the "Chambers English dictionary", 1989, ISBN 1-85296-000-0; or "telepathy - the supposed communication of thoughts or ideas otherwise than by known senses" - see page 1604 in "The Oxford dictionary and thesaurus", 1999, ISBN 0-19-861317-2.)
       Owa dotychczasowa definicja telepatii jest bardzo nieracjonalna - jak na coś co zostało autoryzowane przez naukowców. Wszakże stwierdza ona, że albo telepatia pozwala uzyskiwać ludziom coś z niczego (tj. informację bez użycia zmysłów), albo też implikuje, że nauka jest ignorancka w sprawach telepatii ponieważ nie jest w stanie wyjaśnić ani "skąd" ani "jak" owa telepatyczna informacja dostaje się do odbiorców. W obu zaś powyższych przypadkach, dzisiejsza naukowa definicja telepatii jest co najmniej błędna, jeśli nie zupełnie ignorancka.
       W normalnych okolicznościach, gdyby było aż tak oczywiste że coś jest całkowicie błędne lub ignoranckie - tak jak to jest z dotychczasowym naukowym zrozumieniem telepatii, nauka już dawno by odrzuciła to zrozumienie i wypracowała sobie lepsze (poprawniejsze). Niestety, "monopol na wiedzę" który "ateistyczna nauka ortodoksyjna" zazdrośnie strzeże, a który opisany jest w punkcie #A2.6 strony o nazwie totalizm_pl.htm, zmusza ową naukę aby postępowała wysoce nieracjonalnie. Co jeszcze gorsze, na przekór że nowe (poprawne) zrozumenie telepatii zostało już wypracowane przez teorię naukową zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji, stara nauka ortodoksyjna odrzuca to zrozumienie i nie chce uznać jego istnienia. W ten sposób ludzkość traci szansę na zaawansowanie swojej wiedzy również o poprawne zrozumienie pojęcia telepatii.
       Owo błędne zrozumienie telepatii, tak uparcie promowane przez ortodoksyjną naukę ziemską, posiada cały szereg ograniczeń. Przykładowo, nie pozwala ono na wydedukowanie możliwości technicznego opanowania telepatii, ani nie daje ludziom żadnych wskazówek co do zasady na jakiej takie urządzenia wykorzystujące telepatię dla celów komunikowania się ludzi mogłyby zostać urzeczywistnione.
       Aczkolwiek ortodoksyjna nauka upiera się przy swoim błędnym zrozumieniu telepatii, czytelnik wcale NIE musi, ani wcale NIE powinien postępować tak jak ona. Faktycznie to czytelnik powinien zapoznać się i rozważyć logicznie przyjęcie w swoich własnych działaniach i własnym życiu dipolarnego zrozumienia telepatii opisanego na niniejszej stronie.


#A2. Jak dipolarne zrozumienie telepatii, wprowadzone dopiero przez nową teorię naukową zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji otwiera dla ludzi zupełnie nowe horyzonty i możliwości:

Motto: "Zgodnie ze zrozumieniem telepatii w Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, telepatia jest rodzajem jakby mowy za pomocą której porozumiewają się ze sobą inteligentne przeciw-ciała wszystkich obiektów zawartych w przeciw-świecie."

       Zgodnie z wyjaśnieniami relatywnie nowej teorii naukowej zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, które dodatkowo poparte zostały ustaleniami empirycznymi, telepatia jest to szczególny rodzaj konwersacji prowadzonej w odmiennym świecie. Konwersacja ta propaguje się po owym odmiennym świecie (zwanym "przeciw-światem") za pośrednictwem wibracji dźwięko-podobnych jakie są formowane w rodzaj mówionego języka zwanego ULT, zaś w jakie wpada substancja panująca w owym odmiennym przeciw-świecie. W naszym świecie owe wibracje dźwięko-podobne mogłyby być definiowane jako fala czysto magnetyczna.
       Dokładniejsze opisy telepatii zaprezentowano w podrozdziałach H7 do H7.2 z tomu 4 najnowszej monografii [1/5] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne". Telepatia jest też omawiana w podrozdziale L6.3 tomu 7 nieco starszej monografii [8] "Totalizm". (Obie te monografie dostępne są gratisowo za pośrednictwem niniejszej strony.) Wskazane tu prezentacje telepatii wyjaśniają szczegółowo czym jest to zjawisko, jak je powodować metodami biologicznymi i technicznymi, jak je wykorzystywać np. do łączności na międzygwiezdne odleglosci czy do budowy rzutników telepatycznych przekazujących informacje z nieskończenie dużą szybkością, oraz jakie zjawiska towarzyszą pojawianiu się telepatii - stąd jak rozpoznawać i odróżniać łączność telepatyczną np. od zwykłej łączności radiowej. Niniejsza strona interenetowa podsumowuje najbardziej kluczowe informacje tam zaprezentowane.
* * *
       Jedną z najważniejszych konsekwencji powyższego dipolarnego zrozumienia telepatii jest, iż wskazuje ono sposób i zasadę techniczną dla praktycznego urzeczywistenienia urządzeń do łączności telepatycznej. Urządzenia takie pozwalały bowiem będą ludziom nie tylko na ogromnie efektywne porozumiewanie się między sobą za pośrednictwem bezpośredniej wymiany myśli, ale także na porozumiewanie się ludzi ze wszelkimi innymi mieszkańcami wszechświata, np. zwierzętami, owadami, a nawet roślinami. Jedno z takich urządzeń do łączności telepatycznej, przyjmuje formę piramidy pokazanej na "Fot. #2" oraz omówionej w części E tej strony.


#A3. Na czym polega owa nowa teoria totaliztycznej nauki nazywana Konceptem Dipolarnej Grawitacji, która m.in. wyjaśniła czym jest telepatia i jak ludzie mogą z niej korzystać:

       Esencja nowej teorii naukowej nazywanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji sprowadza się do odkrycia i następnego formalnego udowodnienia, że pole grawitacyjne jest polem dipolarnym, nie zaś polem monopolarnym jak dotychczas to twierdziła ortodoksyjna nauka ziemska. (Pole dipolarne jest to każde dynamiczne pole posiadające dwa bieguny, mianowicie "wlot - inlet" (I) oraz "wylot - outlet" (O). Najlepszym przykładem pola dipolarnego jest pole magnetyczne, w którym "wlotem" (I) jest biegun "N", zaś "wylotem" (O) jest biegun S - gdzie oba bieguny N i S są oznaczane zgodnie z notacją kartograficzną. Innym przykładem dynamicznego pola dipolarnego jest pole formowane przez cyrkulację powietrza w naszym domowym odkurzaczu. Wlot tego powietrza do odkurzacza jest biegunem (I), zaś jego wylot jest bieguinem (O). Z kolei pole monopolarne to każde statyczne pole bezbiegunowe, np. pole ciśnień czy pole elektryczne.) Powyższe z kolei oznacza, że pole grawitacyjne faktycznie jest podobne do pola magnetycznego, lub do pola formowanego np. przez przepływ powietrza przepompowywanego przez odkurzacz czy przez śmigło wentylatora. Natomiast grawitacja jest zupełnie niepodobna do wszelkich pól monopolarnych, przykładowo do pola elektrycznego czy do pola cisnień.
       Najważniejszym następstwem dipolarnego charakteru grawitacji jest, że faktycznie cały nasz wszechświat musi być zbudowany zgodnie z zasadami dynamicznych systemów formujących pola dipolarne. Przykładowo, przy dipolarnej grawitacji nasz świat fizyczny musi być tylko pierwszym z dwóch równoległych światów jakie istnieją we wszechświecie. Dzieje się tak ponieważ pole grawitacyjne ma charakter koncentryczny (tj. zbiegający się do jednego punktu). Aby więc takie koncentryczne pole mogło być równocześnie polem dipolarnym, jego linie sił po zbiegnięciu się w jednym punkcie granicznym muszą znikać z naszego świata, przenikać przez jakąś niewidzialną i nieprzenikalną barierę, poczym wyłaniać się w zupełnie odrębnym od naszego, równoległym świecie. Dlatego zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, na drugim końcu dipola grawitacyjnego istnieć musi jeszcze jeden świat, nazywany przeciw-światem. Oba te światy, znaczy "nasz świat" oraz ów drugi "przeciw-świat", muszą się mieć nawzajem do siebie tak jak obiekty mają się do swoich odbić lustrzanych. To zaś wprowadza cały szereg następstw. Jednym z nich jest, że oba te światy, tj. "nasz świat" oraz ów równoległy "przeciw-świat", muszą być wypełnione substancjami o dokładnie odwrotnych do siebie atrybutach. Znaczy, kiedy substancja z naszego świata zwana materią cechuje się masą, inercją, tarciem, oraz brakiem inteligencji w stanie naturalnym, owa substancja z przeciw-świata, zwana przeciw-materią musi mieć wszystkie cechy dokładnie odwrotne. I tak przeciw-materia musi być bezważka, samo-mobilna (tj. zdolna do samoczynnego inicjowania ruchu), nadśliska (tj. nie wykazująca żadnego tarcia), oraz cechująca się naturalną inteligencją (tj. zdolna do myślenia w swoim stanie naturalnym). Z kolei cały odrębny świat wypełniony substancją jaka posiada zdoność do myślenia w stanie naturalnym, faktycznie jest rodzajem ogromnego naturanego komputera. Ten naturalny komputer jest przez Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywany "wszechświatowym komputerem", albo "UC" (od "uniwersal computer"). Z kolei religia chrześcijańska nazywa go Bogiem Ojcem.
       Innym następstwem lustrzanej współzależności jaka przy dipolarnej grawitacji musi istnieć pomiędzy naszym światem i przeciw-światem, jest że każdy obiekt wszechświata musi w niej istnieć aż w dwóch odrębnych kopiach czy składowych fizycznych naraz. Każda z tych kopii czy składowych współistnieje w odmiennym świecie. Kopia z naszego świata to po prostu dany obiekt lub dane ciało fizyczne. Natomiast kopia z przeciw-świata to inteligentny duplikat przeciw-materialny tego obiektu lub ciała. To ów duplikat faktycznie jest nośnikiem inteligencji, pamięci, itp., czyli faktycznie to on działa jak komputer sterujący danym ciałem. Wszakże jest on uformowany z inteligentnej substancji, która myśli w swoim stanie naturalnym. (Religie te dwie nasze kopie nazywają "ciałem" oraz "duchem".) Obie kopie tego samego obiektu są ściśle sprzężone ze sobą siłami wzajemnych oddziaływań grawitacyjnych. Dlatego jeśli jedna z owych kopii jest poruszona (lub przetransformowana), druga kopia musi za nią podążać. Jeśli więc jesteśmy np. w stanie poruszyć kopią (duchem) jaka znajduje się w odmiennym przeciw-świecie, wówczas ruch owej kopii wymusi że także fizyczny oryginał danego obiektu zaczyna się poruszać. Taki właśnie ruch, jaki został zainicjowany w owym odmiennym przeciw-świecie nazywany jest ruchem telekinetycznym. W podobny sposób działa również uzdrawianie telekinetyczne (tj. uzdrawiana jest owa kopia z przeciw-świata, podczas gdy oryginalne ciało z naszego świata automatycznie poprawia swe zdrowie). Podobnie też jak ów ruch telekinetyczny czy uzdrawianie telekinetyczne, nowy Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia w prosty sposób wszelkie inne zjawiska, których ziemska nauka ortodoksyjna nie była w stanie dotąd wyjaśnić. Przykładowo, wyjaśnia on również czym jest czas, energia, grawitacja, ESP, Bóg, pamięć, uczucia, nirwana, akupunktura, oraz wiele więcej.
       Autorem Konceptu Dipolarnej Grawitacji jestem ja sam (tj. Dr inż. Jan Pająk). Tą nową teorię totaliztycznej nauki miałem zaszczyt opracować w 1985 roku. Początkowo zamierzałem nią jedynie opisywać sposób na jaki działa pole grawitacyjne. Jednak po jej sformułowaniu okazało się, że przekształciła się ona w ową od dawna poszukiwaną przez ludzi teorię wszystkiego. Dostarcza ona bowiem odpowiedzi dla praktycznie wszelkich zapytań jakie ludzie mogą sobie zadawać. Aby dać tutaj jakieś pojęcie jak szeroki jest zakres pytań na które ona udziela odpowiedzi, proponuję zajrzeć na poszczególne strony totaliztycznych nauk wymienione w "Menu 2". Większość bowiem z owych stron oparta została właśnie na wiedzy wynikającej z owego Konceptu Dipolarnej Grawitacji.
       Jednym z istotniejszych pytań na które odpowiedzi udziela właśnie ów Koncept Dipolarnej Grawitacji, jest wyjaśnienie czym jest telepatia i jak ona działa. Zgodnie z tym wyjaśnieniem, wszystkie obiekty które istnieją we wszechświecie faktycznie są zbudowane jak dzisiejsze komputery. Znaczy, posiadają one swoje hardware (tj. ciała fizyczne), które zawarte jest w naszym świecie fizycznym. To właśnie w owym hardware, czyli w naszych ciałach fizycznych, zamontowane są wszelkie ludzkie zmysły - do których naukowcy mają żal że nie zajmują się one odbieraniem telepatii. Niezależnie od owego hardware, wszelkie obiekty wszechświata posiadają również swoje software (tj. przeciw-ciała). To software zawarte jest w owym odrębnym "przeciw-świecie". Zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, w taki właśnie sposób analogiczny do dzisiejszego komputera zbudowane są np. całe planety, drzewa, a także organizmy ludzkie, czy nawet tak proste obiekty jak ołówki lub kamienie. Przeciw-ciało każdego obiektu fizycznego istniejącego we wszechświecie faktycznie jest rodzajem pamięci komputerowej w której składowana zostaje ogromna liczba najróżniejszych programów jakie sterują losami ciała fizycznego tego obiektu. Na owe programy składa się generalny program "losu" danego obiektu, najróżniejsze programy "karmy" którą ów obiekt sobie wypracował, programy "planów działania" które obiekt ten inteligentnie sam dla siebie zaprogramował, itd., itp. Programy te następnie uruchamiane są jeden po drugim, zgodnie z zasadami działania przeciw-ciała. Ich kolejne uruchamianie powoduje, że ciało fizyczne danego obiektu podlega najróżniejszym transformacjom, które my zwykle nazywamy "przebiegiem życia". Z kolei ów fakt że nasze programy z przeciw-świata są stopniowo uruchamiane i zmieniają one dane ciało fizyczne, my odbieramy jako przebieg naszego życia.
       Co jednak najciekawsze w owym systemie ciał fizycznych i inteligentnych przeciw-ciał, to że przeciw-ciała wszelkich obiektów mogą w przeciw-świecie komunikować się nawzajem ze sobą. Czynią to też w taki sposób, że ciała fizyczne z naszego świata wcale nie wiedzą że ich przeciw-ciała ze sobą się komunikują. Jest więc to trochę tak jak z owymi programami sekretnie instalowanymi w naszych dzisiejszych komputerach - które też komunikują się sekretnie pomiędzy sobą za pomocą internetu, podczas gdy użytkownicy owych komputerów wcale nie widzą o istnieniu tej komunikacji. (To dzięki takiej właśnie sekretnej komunikacji pomiędzy programami z naszego komputera, o istnieniu jakiej nie mamy nawet pojęcia, nasze konta bankowe i hasła czasami lądują w posiadaniu najróżniejszych rzezimieszków.) Przeciw-ciała wszelkich obiektów zamieszkujących wszechświat używają do owego sekretnego komunikowania się ze sobą specjalnego rodzaju "mowy" która propaguje się po przeciw-świecie. Mowa ta jest propagowana pomiędzy owymi przeciw-ciałami za pomocą dźwięko-podobnych wibracji przeciw-materii. To właśnie owe dźwięko-podobne wibracje przeciw-materii nazywane są telepatią.
       Podsumujmy teraz powyższe wyjaśnienie wynikające z Konceptu Dipolarnej Grawitacji oraz poparte ustaleniami empirycznymi. Definiuje ono telepatię w następujący sposób. "Telepatia jest to dźwięko-podobny rodzaj wibracji przeciw-materii które propaguję się po przeciw-świecie przenosząc użyteczne informacje oraz narazie pozostając niewykrywalnymi z naszego świata." Wibracje te typowo są nośnikami dla rodzaju "mowy" wygłaszanej w szczególnym języku zwanym ULT. Za pomocą tej mowy przeciw-ciała wszelkich obiektów fizycznych zawartych w całym wszechświecie porozumiewają się nawzajem ze sobą.
       Dalsze informacje na temat Konceptu Dipolarnej Grawitacji można znaleźć w rozdziałach H i I z tomów 4 i 5 monografii [1/5] o tytule "Zaawansowane urządzenia magnetyczne". Wyjaśnienie czym właściwie jest telepatia zawarte są w podrozdziałach H7 do H7.2 z tomu 4 owej monografii [1/5]. Z kolei wyjaśnienia Konceptu Dipolarnej Grawitacji dotyczące mechanizmu wyzwalania technicznej wersji telepatii oraz budowy telepatycznych urządzeń komunikacyjnych zawarte są w rozdziale K z tomu 9 owej monografii [1/5]. Nieodpłatne egzemplarze tej monografii [1/5] można sobie załadować za pośrednictwem niniejszej strony internetowej. Teoria ta skrótowo omawiana jest także na kilku odrębnych stronach internetowych. Jej najbardziej wyczerpująca prezentacja zawarta jest na stronie Koncept Dipolarnej Grawitacji. Jest ona także częściowo omawiana na stronach telekinesis_pl.htm, fe_cell_pl.htm, free_energy_pl.htm, timevehicle_pl.htm, niniejszej telepathy_pl.htm, czy totalizm_pl.htm, które dostępne są pod całym szeregiem adresów internetowych.


#A4. Jak działanie "telepatii" jest wyjaśniane przez ów Koncept Dipolarnej Grawitacji:

       Zgodnie z opisami zawartymi w podrozdziale H7 tomu 4 najnowszej monografii [1/5] (lub w podrozdziale L6.3 tomu 7 nieco starszej monografii [8] "Totalizm"), fala telepatyczna przypomina falę dzwiękową z naszego świata, tyle że propaguje się ona poprzez przeciw-materię wypełniającą zupełnie odrębny świat zwany przeciw-światem. Wyjaśnienie to wynika właśnie z owej poprzednio opisanej naukowej "teorii wszystkiego" zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Zgodnie z owym Konceptem Dipolarnej Grawitacji, wszystkie obiekty istnieją równocześnie aż w dwóch równoległych światach o naturze fizykalnej, t.j. (1) w naszym świecie fizycznym, oraz (2) w innym świecie istniejącym równolegle do naszego świata a nazywanym "przeciw-światem". Ów "przeciw-świat" jest naukowym odpowiednikiem dla "świata duchów" opisywanego przez nasze religie. W owym drugim świecie, podobnie jak w naszym, też panuje odpowiednia substancja. Tyle, że jest ona zdecydowanie różna od materii z naszego świata. Substancja ta nazywana jest "przeciw-materią". Jej niezwykłe cechy obejmują że m.in. jest ona nieważka, oraz że wykazuje idealną sprężystość. Jeśli więc w owym przeciw-świecie zapoczątkowany zostaje gwałtowny ruch jakiegoś obiektu, ruch ten musi wzbudzać fale wibracji owej przeciw-materii. Fale te są podobne do fal dźwiękowych z naszego świata - jak wiemy także zawsze zapoczątkowywanych gwałtownym ruchem jakiegoś obiektu. Owe dźwiękopodobne fale z przeciw-świata nazywane są właśnie "falami telepatycznymi". Podobnie jak ma to miejsce z innymi falami, również fale telepatyczne daje się modulować, oraz nakładać na nie informacje typu "mowa". Dlatego doskonale nadają się one do łączności telepatycznej. Ponieważ przeciw-materia jest bezważka i nie posiada inercji, fale telepatyczne przemieszczają się w niej z nieskończenie dużą szybkością. Urządzenia telepatyczne mają więc tą przewagę nad naszymi dzisiejszymi urządzeniami radiowymi, że pozwalają one na natychmiastowe komunikowanie się w czasie rzeczywistym, nawet jeśli odległości pomiędzy tymi co się komunikują przekraczają odległości międzygwiezdne, czy nawet odległości międzygalaktyczne.


#A5. Jakie korzyści i perspektywy otwiera dla nas nowe zrozumienie "telepatii" według ustaleń owego Konceptu Dipolarnej Grawitacji:

       Ustalenia owego Konceptu Dipolarnej Grawitacji, że telepatia jest to dźwiękopodobny rodzaj fal propagujących się z nieskończoną szybkością na wskroś przeciw-świata, otwierają dla nas cały szereg najróżniejszych możliwości. Przykładowo, pozwalają one lepiej zrozumieć świat jaki nas otacza, dokumentują że nasza cywilizacja jest skrycie okupowana przez szatańskich UFOnautów, dostarczają namacalnego dowodu na fakt że Bóg faktycznie istnieje, itp., itd. Najważniejszą z owych możliwości jest, że ustalenia te otwierają dla ludzi możliwość budowy "urządzeń telepatycznych" w rodzaju piramidy pokazanej na "Fot. #2". Za pomocą zaś tych urządzeń ludzie będą mogli porozumiewać się z mieszkańcami dalekiego wszechświata. Wszakże jedyne co nam potrzebne aby zbudować takie urządzenia telepatyczne, to znajmość ich zasady działania oraz odrobina dobrych chęci. Zasada ich działania jest już obecnie nam znana. Opisana ona wszakże została w części E tej strony, a także w odrębnym traktacie [7/2]. Jedyne więc co nam ciągle potrzebne aby zbudować owe urządzenia, to wykrzesać ze siebie odrobinę inicjatywy i dobrych chęci. Niniejsza strona ma na celu m.in. opisanie również działania tych niezwykłych urządzeń. Aby jednak dokonać tego w sposób jaki będzie dla nas zrozumiały, musi ona wyjaśniać owe sprawy po kolei, zaczynając od podstaw.


Część #B: Telepatia biologiczna oraz przegląd przykładów i mechanizmów nieświadomej komunikacji telepatycznej:

      

#B1. Gdzie, zgodnie z owym Konceptem Dipolarnej Grawitacji, ludzie mają do czynienia ze zjawiskiem telepatii biologicznej:

       Niemal jedynymi opracowaniami całkowicie naukowymi, jakie opisuja telepatię, to słowniki i encyklopedie. Dlatego wierzymy, że zjawisko to jest równie mitologiczne, oraz równie niewyjaśnialne, jak starozytni bogowie. Tymczasem okazuje się ono bardzo proste. Tyle tylko że dla dzisiejszych prymitywnych instrumentów narazie jest ono niewykrywalne. Jeśli jednak poznamy je lepiej, zaczniemy nim się posługiwać równie poręcznie jak obecnie czynimy to z radiem.
       Jak też Koncept Dipolarnej Grawitacji nam to ujawnia, manifestacja telepatii ma miejsce nie tylko podczas bezpośredniego wymieniania informacji myślowej. Telepatia występuje bowiem również w całym szeregu zjawisk, których poprzednio nawet nie podejrzewaliśmy że mają one cokolwiek do czynienia z telepatią.


#B2. Jakie dobrze ludziom znane zjawiska wykorzystują w swoim działaniu fale telepatyczne:

       Istnieje cały szereg zjawisk znanych nam z codziennego życia które w swojej zasadzie działania wykorzystują właśnie fale telepatyczne. Opiszmy teraz skrótowo najważniejsze z owych naturalnych zjawisk. Oto one:
       1. Radiestezja. Najbardziej powszechnie znanym zjawiskiem którego zasada działania wykorzystuje zjawisko telepatii, jest radiestezja. Przykładowo radiestezyjne poszukiwanie wody i minerałów jest niczym innym jak przechwytywanie i odczytywanie przez przeciw-ciała radiestetów sygnałów telepatycznych jakie w przeciw-świecie nieustannie są wysyłane przez wszelkie substancje i obiekty wszechświata.
       2. Pamięć ludzka. A ściślej "działanie mózgu ludzkiego jako urządzenia nadawczo-odbiorczego", które wyjaśnia m.in. zasady działania ludzkiej pamięci, a także istnienie tzw. "ULT" - tj. "uniwersalnego języka myśli", umiejscowienie naszej inteligencji, itp. Jak się okazuje, dostęp naszego mózgu umiejscowionego w świecie fizycznym do naszej pamięci zawartej w inteligentnym przeciw-świecie następuje również poprzez zjawisko telepatii. To właśnie ponieważ pamięć każdego z nas jest utrzymywana w oddzieleniu od naszego mózgu fizycznego, pod hipnozą jesteśmy w stanie przypominać sobie nasze poprzednie reinkarnacje. Owo działanie mózgu ludzkiego jest opisane dokładniej w podrozdziale I5.4 z tomu 5 monografii [1/5]. Jest ono także podsumowane poniżej w punkcie #B3.
       3. Nirwana rezonansowa oraz nirwana tłumu. Nirwana jest to uczucie nieopisanej przyjemności jakie ogrania ludzi u których nastąpi samorzutne przelewanie się energii moralnej przez zawory w przeciw-ciele popularnie nazywane "czakramami". W nirwanie rezonansowej oraz w nirwanie tłumu owo przelewanie się tej energii spowodowane jest rodzajem rezonansu telepatycznego podobnego do tego jaki pojawia się kiedy na sali widowiskowej mikrofony sprzęgną się piskliwym tonem z głośnikami. Więcej na temat owej nirwany rezonansowej i nirwany tłumu wyjaśnione zostało na odrębnej stronie internetowej o zjawisku nirwany.
       4. Histeria tłumu. Histeria ta jest to odczucie niewypowiedzianego strachu, paniki, oraz rozpaczy jakie ogrania cały tłum ludzi. Szczególnie podatne na histerię tłumu są kobiety rasy malejskiej. W Malezji z jej powodu czasami w szpitalu lądują załogi całych fabryk. Histeria tłumu jest odwrotnością zjawiska nirwany. Jest ona również powodowana sprzężeniem telepatycznym umysłów uczestników danego tłumu. Więcej na temat owej histerii tłumu wyjaśnione zostało na odrębnej stronie internetowej o zjawisku nirwany.
       5. Przepływ karmy. Ten opisany jest dokładniej na odrębnej stronie internetowej o nazwie karma. Odbywa się on właśnie za pośrednictwem nieuświadamianej telepatii.
       6. Generowanie lub rozpraszanie energii moralnej. Jak to wyjaśniono na odrębnej stronie o zjawisku nirwany, generowanie i rozpraszanie energii moralnej jest silnie uzależnione od komunikacji telepatycznej. To właśnie dlatego, jeśli dokonujemy jakiegoś "dobrego uczynku", powinniśmy go dokonać anonimowo - znaczy tak aby nikt inny nie wiedział że my jesteśmy jego autorem. W przeciwnym wypadku bowiem popsują telepatycznie nasze wyniki tego uczynku.
       7. Tzw. "siatka szwajcarska". Jest to niewidzialna jakby sieć nałożona na powierzchnię naszej planety, a formowana właśnie przez wibracje telepatyczne indukowane tarciem kuli ziemskiej oraz przeciw-materii. Siatka szwajcarska jest opisana w podrozdziale H5.3 z tomu 4 monografii [1/5].


#B3. Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego:

       Jak wiemy, naukowcy ortodoksyjni od dawna starają się wyjaśnić zasadę, na jakiej nasz mózg działa. Aby w jakiś sposób zilustrować tą zasadę, a także aby wprowadzić prosty mechanizm który ujawnia budowę i działanie tego skomplikowanego organu oraz aby wyjaśnić zasadnicze funkcje naszego mózgu, nauka ziemska wprowadzała teoretyczne koncepty działania tego organu, jakie znane są pod nazwą "modelu mózgu". Stąd pod nazwą "model mózgu" rozumieć należy rodzaj ilustracyjnej analogii, jaka stara się wyjaśnić jak mózg jest zbudowany, na jakiej zasadzie działa, skąd biorą się jego podstawowe cechy takie jak pamięć krótkoterminowa, pamięć długoterminowa, zdolność do uczenia się lub zapominania, itp.
       Koncept Dipolarnej Grawitacji krótko opisany w podrozdziale #A3 tej strony wprowadził zupełnie nową jakość do naszego zrozumienia działania mózgu i istoty inteligencji. Koncept ten wyjasnił nam bowiem, że źródłem wszelkich intelektualnych atrybutów ludzi wcale nie są ich ciała fizyczne, a owe przeciw-ciała zawarte w przeciw-świecie. Stąd takie intelektualne cechy ludzi jak ich inteligencja czy pamięć, wcale NIE są umiejscowione w ich mózgach, a w owych przeciw-ciełach z przeciw-świata. W takiej zaś sytuacji, nasze mózgi z nosicieli owych cech przekształcają się w organy które jedynie zabezpieczają nasze komunikowanie się z owym przeciw-światem. Fakt więc, że w naszym procesie myślenia odczuwamy iż myślenie to jakby "zagłębia się" w jakąś głęboką studnię istniejącą w centrum naszego mózgu faktycznie oznacza, że mózg ten jest "kanałem komunikacyjnym" który łączy nasze ciało fizyczne z ową przeciw-materią z odrębnego przeciw-świata. To owa zaś przeciw-materia realizuje dla nas proces myślenia.
       Nadanie mózgowi dodatkowej funkcji organu zapewniającego komunikowanie się z przeciw-światem, całkowicie rewolucjonizuje nasze obecne zrozumienie jego budowy i działania. Ponadto komunikowanie to przenosi do przeciw-świata umiejscowienie, pochodzenie i źródło, wielu istotnych atrybutów dotychczas przypisywanych fizycznemu mózgowi, takich jak np. inteligencja, pamięć, szybkość myślenia, instynkt, itp. Z tego też powodu prowadzi ono do ukształtowania zupełnie nowego "modelu mózgu", który po raz pierwszy wprowadzony został do użytkowania właśnie przez Koncept Dipolarnej Grawitacji i, który nazwany został "modelem mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego".
       "Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego" jest już trzecim z kolei teoretycznym modelem tego organu, wprowadzonym dotychczas do użytkowania. Wymieńmy więc teraz wszystkie trzy opracowane dotychczas "modele mózgu", przypominając w skrócie ich działanie, podstawowe cechy, oraz poziom zgodności z ustaleniami empirycznymi.
       1. Model mózgu jako "zbioru szarych komórek". Był to pierwszy i najstarszy z dotychczas wprowadzonych modeli tego organu. Zakładał on, że mózg działa jak rodzaj ogromnego regału zapełnionego komórkami czy szufladkami, w których różne dane zostają wprowadzone i następnie przechowane (zapamiętane) - w sposób podobny jak nasze dokumenty zostają przechowywane w zamkniętych pudełkach, lub jak dane przechowywane są w pamięci komputerowej.
       Niestety, na niekorzyść poprawności tego modelu świadczą różne odkrycia empiryczne. Przykładowo, w wielu przypadkach zostało odnotowywane, że pamięć pozostaje nieuszkodzona nawet jeśli fragmenty mózgu zostały hirurgicznie usunięte (patrz artykuł [1I5.4] "Intersections of Holography, Psi, Acupuncture, And Related Issues" pióra D. J. Benor, American Journal of Acupuncture, Vol. 11, No. 2, April June 1983, strony 105 118). To zaś okazało się przeciwstawne do poprzedniego zrozumienia mózgu jako "zbioru szarych komórek". Stąd długoterminowa pamięć ludzi musiała być wyjaśniona w jakiś inny sposób. Medycyna ostatnich lat opracowała więc drugie wyjaśnienie dla procesu zapamiętywania, bazujące na tzw. "holograficznym modelu mózgu" (po angielsku "holographic model of our brain").
       2. "Holograficzny model mózgu". Model ten jest drugim modelem działania mózgu ludzkiego wprowadzonym przez naszą naukę. Zakłada on, że zapamiętywana informacja rozprowadzana jest pomiędzy wszystkie komórki mózgu w sposób podobny jak to następuje w obrazie holograficznym, tak że każda komórka zawiera kompletną informację o wszystkim. Dlatego też niezależnie która część mózgu zostaje usunięta, w innych jego częściach ta sama informacja ciągle zostaje zachowana.
       Jednakże "holograficzny model mózgu" także nie wyjaśnia wszystkich istniejących faktów i obserwacji empirycznych. Istnieje bowiem zwiększający się zasób danych wyraźnie wskazujących, że pamięć niektórych zdarzeń może zostać zachowana lub przekazana nawet w przypadkach gdy mózg jaki miał je odnotować wcale nie istniał (np. już umarł lub jeszcze się nie narodził). Ten rodzaj faktów pochodzi z tak zwanych doświadczeń "psychicznych". Ich przykładem może być dowiadywanie się o mordercy bezpośrednio od zamordowanego, poznawanie poprzedniego życia ("reinkarnacja") kiedy osoba która fizycznie życie to przechodziła nie należy już do żyjących, czy "pamiętanie" niektórych szczególnych zdarzeń, jakie jednak przytrafiły się nie nam, a naszym rodzicom. Żaden z modeli mózgu bazujących na dotychczasowym jedno światowym zrozumieniu wszechświata nie jest zdolny do dostarczenia zadowalającego wyjaśnienia dla powyższych faktów. Stąd konieczne staje się wprowadzenie jeszcze doskonalszego modelu, wynikającego właśnie z Konceptu Dipolarnej Grawitacji.
       3. "Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego" (po angielsku: "the model of the brain as an input output device"). Nie był on dotychczas znany przez naukę, zaś jego wprowadzenie po raz pierwszy miało miejsce w 1985 roku w oryginalnym sformułowaniu Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Dostarcza on wyjaśnień jakie doskonale spełniają wszystkie dotychczasowe obserwacje empiryczne. Jego niezwykłe atrybuty wynikają z faktu, że bazuje on na trzy-światowym wszechświecie, w którym substancja jaka wypełnia fizykalny przeciw-świat wykazuje wszelkie intelektualne atrybuty naturalnego komputera, tj. przechwytuje ona, zapamiętuje, przetwarza oraz przekazuje informacje. Stąd też, istnienie takiej myślącej i zapamiętującej substancji umożliwia przechowywanie wszystkiej wymaganej informacji w rejestrach zawartych w softwarowym przeciw-świecie, nie zaś w ciałach fizycznych (mózgu). Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego postuluje właśnie, iż cała pamięć danego osobnika gromadzona jest i przechowywana w rejestrach z softwarowego przeciw-świata. Także owe rejestry są źródłem całej inteligencji danego osobnika. Z powrotem do naszego świata przerzucane są jedynie te fragmenty pamięci, które w danej chwili są aktualnie potrzebne.
       "Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego" stwierdza, że w naszych głowach fizycznych wcale nie posiadamy jakiejkolwiek pamięci długoterminowej, ani potężnego urządzenia przetwarzającego informacje, lecz jedynie prymitywne urządzenie nadawczo-odbiorcze (pisząco-czytające) z niewielką pamięcią krótkoterminową, jakie tylko potrafi wymieniać informacje z naszymi rejestrami zawartymi w przeciw-świecie. Używając tutaj terminologii komputerowej, nasz mózg wcale nie jest komputerem z własną pamięcią długoterminową, lecz jedynie odpowiednikiem dla inteligentnego terminala. Terminal ten jest w stanie wykonywać samodzielnie niektóre typy przetwarzania danych, ponieważ posiada on własną pamięć krótkoterminową o niewielkiej pojemności (tj. o pojemności na tyle małej iż upakowanie do niej nowych faktów wymaga wymazania faktów pamiętanych tam uprzednio). Jednakże we wszystkich istotnych sprawach wymagających długotrwałego zapamiętywania odwołuje się on do informacji zawartej w softwarowym przeciw-świecie. Proces wymiany tej informacji pomiędzy naszym mózgiem i naszym rejestrem zawartym w softwarowym przeciw-świecie znany jest nam pod nazwą "systemu pamięci długoterminowej". System ten w praktyce działa właśnie dzięki zjawisku telepatii, oraz dzięki istnieniu szczegółnego języka rozumianego przez cały przeciw-świat a zwanego ULT.
       Jedną z najważniejszych konsekwencji przedstawionego tu modelu mózgu jest, że definiuje on intelekt i pamięć długoterminową nie jako atrybut ciała fizycznego, a jako softwarową zawartość przeciw-materialnego duplikatu tego ciała. W modelu tym ciało fizyczne jest więc jedynie wehikułem i urządzeniem udostępniającym (interface) jakie umożliwiają efektywne korzystanie z tego intelektu i pamięci zawartych w całkiem odrębnym świecie.
       Model naszego mózgu opisany powyżej dostarcza doskonałego wyjaśnienia dla wszystkich faktów i zjawisk zaobserwowanych dotychczas, jakie w pozostałych modelach mózgu pozostawały niewyjaśnialne. Dla przykładu, takie zjawisko jak hipnoza definiowane jest w nim jako przełączenie naszej świadomości na bezpośredni odbiór sygnałów z przeciw-świata za pośrednictwem naszego duplikatu przeciw-materialnego. Telepatia jest wymianą myśli pomiędzy odmiennymi istotami za pośrednictwem fal dźwięko-podobnych propagujących się w przeciw-świecie, a także wymiana informacji pomiędzy naszym mózgiem fizycznym i naszą pamięcią długoterminową zawartą w przeciw-świecie. Sny mogą być wyjaśnione jako przygody naszych przeciw-materialnych duplikatów w przeciw-świecie lub przygody naszych rejestrów w świecie wirtualnym (to dlatego istnieją dwa rodzaje snów). Wielokrotne osobowości mogą być objaśnione jako przyłączenie danego mózgu fizycznego do rejestrów więcej niż jednej osoby. Reinkarnacja jest wyjaśniana jako podłączenie mózgu nowej osoby do rejestrów należących do osoby dawno już umarłej. Itp., itd.


#B4. Uniwersalny język myśli (ULT) - tj. język w jakim porozumiewają się ze sobą wszystkie przeciw-ciała z całego wszechświata:

Motto: "Istnienie języka ULT powoduje że za pomocą telepatii możemy się porozumiewać ze zwierzętami, roślinami, a nawet z UFOnautami sekretnie przylatującymi na Ziemię z dalekich gwiazd. Język ten jest też dowodem na istnienie Boga - bez którego nie mógłby on powstać, a także dowodem na celowe stworzenie człowieka przez Boga - jako że bez Boga w sposób przypadkowy język taki sam nie mógłby się wykształtować w naszym umyśle." (Po więcej danych o stworzeniu człowieka przez Boga patrz "Część #B" odrębnej strony na temat ewolucji.

       Kolejnym z istotnych i nieznanych wcześniej następstw modelu mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego, jest iż postuluje on istnienie "uniwersalnego języka myśli", tj. języka, w którym następują procesy myślowe przeciw-materii i stąd, który jest używany przez cały nasz wszechświat. Język ten można nazywać "językiem Boga", ponieważ wszelkie procesy myślowe wszechświatowego intelektu, a także wszelkie komunikacje z owym intelektem będą się odbywały za jego pośrednictwem. We wszystkich moich opracowaniach, w tym w monografii [1/5] oraz na niniejszej stronie internetowej, jest on referowany za pośrednictwem symbolu ULT (od angielskiej nazwy "Universal Language of Thought", czyli "wszechświatowy język myśli" albo "uniwersalny język myśli" - angielskie słowo "uniwerse" znaczy bowiem "wszechświat"). Język ten jest naturalnym odpowiednikiem dla "języka binarnego" (po angielsku tzw.: "machine code"), w którym "myślą" nasze dzisiejsze komputery. Różni się on od wszystkich ludzkich języków mówionych i jest językiem, w którym wszystkie żyjące stworzenia dokonują swoich procesów myślowych. Jest on także językiem, w którym wszystkie istoty żyjące w całym wszechświecie telepatycznie komunikują się bezpośrednio ze sobą. Nie jest przesadą stwierdzenie, że ULT jest "językiem Boga". Wszakże jest m.in. ów język za pośrednictwem jakiego formułowane są podszepty naszego własnego sumienia - opisywanego w podrozdziałach I4.1.2 i I5.3 z tomu 5 monografii [1/5]. Istnienie tego języka, nie tylko że umożliwia komunikowanie się naszych mózgów z naszymi przeciw-materialnymi duplikatami, ale także umożliwia telepatyczne komunikowanie się jednych istot z innymi (np. UFOnautów z ludźmi, ludzi ze zwierzętami lub roślinami, itp.).
       W tym miejscu chciałbym podkreślić, że istnienie takiego uniwersalnego języka myśli (ULT) wprowadza różnorodne implikacje natury filozoficznej. Prawdopodobnie najistotniejsza z nich jest, że język ten musi zawierać jedynie "słowa" jakie odpowiadają konceptom i możliwościom już istniejącym i działającym we wszechświecie. To z kolei oznacza, że praktycznie ludzie nie są zdolni do wymyślenia lub do wyobrażenia sobie czegokolwiek co przekraczałoby możliwości naszego wszechświata. Dzieje się tak po prostu ponieważ dla takiego czegoś nie istniałoby odpowiednie "słowo" w owym języku ULT aby wyrazić to w naszych umysłach. Filozofia totalizmu wyraża ten istotny fakt w formie filozoficznego prawa obowiązującego w naszym wszechświecie. Prawo to stwierdza, że "każdy cel jaki jest możliwy do pomyślenia jest też możliwy do osiągnięcia" - po szczegóły patrz podrozdział JB7.3 z tomu 7 monografii [1/5]. Odnotuj tutaj, że to samo prawo można również wyrazić innymi słowami, przykładowo że "wszystko co ktoś jest w stanie wymyślić, istniało lub istnieje w jakimś punkcie przestrzeni czasowej wszechświata", albo że "to, czego nie daje się wymyślić ani wyobrazić, z całą pewnością nie istnieje". (Odnotuj, że to właśnie ponieważ "to, czego nie daje się wymyślić ani wyobrazić, z całą pewnością nie istnieje", ludzki umysł nie jest w stanie wyobrazić sobie nieskończonego "czegoś", chociaż z łatwością jest w stanie wyobrazić sobie nieskończone "nic" - po więcej szczegółów patrz punkt #I2 strony internetowej o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, wyjaśniający dokładnie jak wyglądała ewolucja Boga). Problem ze zrozumieniem powyższego totaliztycznego prawa polega na naszym częstym myleniu celów ze sposobami ich osiągnięcia. Dla przykładu, idea tzw. "pola antygrawitacyjnego" ze starego (i błędnego) konceptu monopolarnej grawitacji wyznawanego przed dotychczasową ateistyczną naukę ortodoksyjną, dyskutowana w rozdziale HB monografii [1/5], faktycznie stanowi jedynie nasze żądanie zaadresowane do wszechświata jakie wymaga od niego określonego sposobu działania .(Tj. wymaga ona aby wszechświat tak działał że pole antygrawitacyjne musi istnieć w naszym świecie.) Stąd antygrawitacja tak zdefiniowana reprezentuje jedynie sposób osiągnięcia celu, nie zaś cel w sobie. Jeśli jednak antygrawitację zdefiniować jako czysty cel, tj. jako uformowanie sił które zdolne będą do odepchnięcia jednej masy od innej, wtedy cały szereg różnych technicznych rozwiązań na jej osiągnięcie zostanie ujawniony. Dwa z tych rozwiązań, tj. magnokraft oraz wehikuł telekinetyczny opisane są na odrębnych stronach internetowych totalizmu, a także w rozdziałach C, G, LC, czy M monografii [1/5] (plus w całym szeregu innych moich starszych monografii, np. [1/4] i [1/3]).
       Jak się okazuje, również eksperymentalne potwierdzenie istnienia opisanego powyżej języka ULT (Universal Language of Thoughts) samo w sobie stanowi dodatkowy dowód na istnienie i działanie tzw. wszechświatowego intelektu (tj. Boga). Jeśli bowiem dokonać odpowiedniej dedukcji logicznej, język ULT może istnieć jedynie w przypadku jeśli istnieje również wszechświatowy intelekt, który dokonuje procesu swojego myślenia w tym języku, oraz który używa go dla komunikowania się z podległymi mu intelektami. Wszakże każdy język, w tym język ULT, jest rodzajem kodu. Jak zaś zostało to wyjaśnione na stronie o ewolucji człowieka, powstanie żadnego kodu nie jest możliwe bez istnienia jakiejś inteligencji która by kod ten stworzyła. Z kolei fakt, że język ULT naprawdę istnieje, już obecnie udokumentowany jest przez cały szereg dowodów empirycznych. Najbardziej przekonywującym z nich jest prowadzenie telepatycznych rozmów pomiędzy ludźmi i kosmitami z UFO. (Tj. gdyby język ULT nie istniał, UFOnauci "symulowani" tak jakby wywodzili się z odległych systemów gwiezdnych, nie byliby w stanie porozumiewać się telepatycznie z ludźmi - patrz traktat [7/2].) Inny materiał dowodowy jaki potwierdza istnienie języka ULT to: zdolność niektórych ludzi do telepatycznego komunikowania się ze zwierzętami, owadami, a niekiedy nawet roślinami (niektóre przypadki takiego komunikowania się omawiane są w podrozdziale I5.4 z tomu 5 monografii [1/5]), pełna świadomość istnienia języka ULT u ludzi którzy niedawno zmienili swój kraj zamieszkania i właśnie opanowali nowy język, a także dedukcje logiczne na temat takiego języka dokonane przez niektórych naukowców jacy pracowali nad sztuczną inteligencją (np. Noam Chomsky, lata 1950). Bardzo mocnym dowodem na istnienie języka ULT jest możliwość zbudowania urządzeń do przekazu telepatycznego, jakie pozwalają na wymienianie myśli bezpośrednio pomiędzy umysłami najróżniejszych stworzeń. Jeśli rozważy się sprawę logicznie, fakt że możliwe jest budowanie urządzeń telepatycznych (często używanych przykładowo przez UFOnautów do porozumiewania się z Ziemianami - np. patrz punkt #D3 w dalszej części tej strony); oraz ostatnio proponowanych także do zbudowania na Ziemi - patrz traktat [7/2]), wówczas musi się uznać, że dowodzi to istnienia ULT.
       Ogromnie istotnym dowodem empirycznym na istnienie języka ULT jest fakt telepatycznego komunikowania się ludzi z roślinami. Uniwersalny język myśli (ULT) pozwala wszakże na nasze komunikowanie się z każdym możliwym stworzeniem zamieszkującym cały wszechświat - włączając w to nawet nasze kwiatki doniczkowe. Zostało zaś to już potwierdzone licznymi eksperymentami, że kwiatki rosną znacznie lepiej gdy właściciel rozmawia z nimi. Ponadto zostały przeprowadzone eksperymenty, w których zastosowano encefalografy, tj. urządzenia podobne do wykrywaczy kłamstw (polygrafy) podłączone do roślin - np. patrz eksperymenty Cleve Backster'a opisane w traktatach [7] i [7/2]. Wykazały one, że rośliny reagują paniką na nasze myśli zapowiadające zamiar ich uszkodzenia lub zniszczenia. W telewizji oglądałem kiedyś program ("Facts or fiction"), w którym raportowano o przypadku, gdy paniczna reakcja kwiatka ulubionego przez zamordowanego właściciela (kwiatek ten podłączony był do takiego właśnie encefalografu), umożliwiła wstępne ustalenie który z podejrzanych zamordował tego właściciela w pobliżu owego kwiatka.


Część #C: Techniczna wersja telepatii i jej praktycznie zastosowania:

      

#C1. Jakie są najważniejsze rodzaje wibracji telepatycznych:

       Wibracje telepatyczne propagujące się w przeciw-świecie mogą przyjmować dwie formy, mianowicie mogą być (a) modulowane, oraz (b) niemodulowane. Modulowane wibracje telepatyczne to takie które posiadają nałożony na siebie rodzaj "mowy" w języku ULT, za pośrednictwem której przeciw-ciała wszystkich obiektów zapełniających wszechświat porozumiewają się nawzajem pomiędzy sobą. W przeciw-świecie są więc one jakby odpowiednikiem dźwięków które wychodzą z głośników naszych radioodbiorników lub telewizorów. Z kolei niemodulowane wibracje telepatyczne to takie których nasze przeciw-ciała nie rozumieją jako "mowy" w języku ULT. Niemniej ciągle je odbierają, oraz ciągle odczytują informację jaka jest w nich zawarta. Wszakże nawet owe wibracje niemodulowane także zawsze przenoszą w sobie jakąś noszoną przez nie informację. W przeciw-świecie są one przecież jakby odpowiednikiem głosu gwizdka czy syreny z naszego świata. A jak pamiętamy, nawet gwizdek czy syrena, aczkolwiek nie mogą być rozumiane tak jak mowa, ciągle są nośnikami jakiejś informacji. Przykładowo gwizdek m.in. informuje innych o naszym położeniu, informuje że ciągle istniejemy, zdradza jaka jest moc naszych płuc, czasami daje innym do zrozumienia że my jesteśmy niegrzeczni lub źle wychowani, a w niektórych przypadkach może nawet coś nadawać kodem innym niż "mowa" - np. nadawać jakąś wiadomości kodem Morse'a. Podobnie syrena może podnosić alarm czy informować o zakończeniu dnia roboczego, a ponadto zawsze informuje wszystkich że ktoś właśnie ją włączył. Szczególną odmianą niemodulowanych fal telepatycznych jest tzw. hałas telepatyczny. Hałas ten to rodzaj nieprzyjemnych sygnałów telepatycznych, które działają szkodliwie na nasze przeciw-ciała. Poprzez zaś owe przeciw-ciała hałas ten działa również wysoce szkodliwie na nasze ciała fizyczne. Najsilniejszy i najbardziej szkodliwy "hałas telepatyczny" jest generowany przez iskry elektryczne. To dlatego iskry elektryczne powodują m.in. "zatykanie się naszych implantów telepatycznych" (np. patrz tzw. "test MIR"). To także z jego powodu ludzie którzy mieszkają w pobliżu wydzielających iskrzenie linii elektrycznych wysokiego napięcia z czasem wpadają w najróżniejsze choroby. Bardzo szkodliwy hałas telepatyczny generuje również każda odmiana tarcia. To właśnie z tego powodu każde gotujące się trzęsienie ziemi poprzedzane jest intensywnym hałasem telepatycznym generowanym przez trące się o siebie warstwy skały jakie już wkrótce mają popękać. Także to właśnie dlatego ów hałas telepatyczny generowany przez gotujące się trzęsienie ziemi jest wychwytywany przez zwierzęta które z jego powodu wpadają w panikę. Inny szeroko znany hałas telepatyczny o szkodliwym działaniu na ludzi, to tzw. "promieniowanie żył wodnych" - generowane kiedy woda przeciska się przez glebę. Promieniowanie to należy do szerszej grupy wysoce szkodliwych promieniowań telepatycznych, przez radiestetów opisywanych ogólną nazwą "zieleń ujemna".
       Fale telepatyczne podlegają wszystkim tym samym prawom fizykalnym co fale akustyczne. Tyle że działanie fal telepatycznych ogranicza się wyłącznie do przeciw-świata. Stąd jeśli ich działanie ktoś zechce przenieść do naszego świata, wówczas musi w tym celu wykorzystać jakieś przenoszące je zjawisko, np. "efekt piezoelektryczny". Do najważniejszych praw jakie wypełniane są przez fale telepatyczne, a jakie pomagają nam w ich technicznym wykorzystaniu, należą "prawo odbijania się się fal telepatycznych od płaskich powierzchni", "prawo koncentrowania fal telepatycznych przez powierzchnie wklęsłe", oraz "prawo rezonasowego wprawiania w wibracje obiektów o zbliżonej częstotliwości drgań własnych". Interesujące, że już starożytni Chińczycy posiadali całą gałąź wiedzy która zajmowała się badaniem następstw odbijania się, załamywania, koncentrowania, itp., fal telepatycznych, oraz ich wpływem na zdrowie i na losy życiowe ludzi. Owa starożytna gałąź wiedzy Chińczyków przetrwała do dzisiaj. Ludzie na świecie znają ją dzisiaj pod nazwą "feng schui".


#C2. Jak wytwarzać techniczną wersję telepatii:

       Każdy ruch pola magnetycznego generuje falę telepatyczną. Technicznie więc jest relatywnie łatwo falę tą wytwarzać w sposób kontrolowany. Wystarczy przepuścić zmienny prąd elektryczny o wymaganej charakterystyce przez jakikolwiek selenoid czy cewkę. Trudno jedynie falę tą tak wymodulować, aby naniesioną na nią "mowę" rozumiały nasze inteligentne przeciw-ciała. Niemniej nawet zasada owego modulowania jest nam już znana - patrz opisy z punktu #E1.


#C3. Najważniejsze zastosowania technicznej wersji telepatii:

       Moje dotychczasowe badania ujawniły, że fale telepatyczne można wytwarzać technicznie a potem wykorzystywać w niezliczonej liczbie praktycznych zastosowań. Aby uformować techniczną wersję fali telepatycznej wystarczy jedynie jakoś zawibrować (np. przyspieszyć lub opóźnić) pole magnetyczne. Z kolei owo wibrujące pole magnetyczne wzbudzi fale telepatyczne. Na falę tą potem daje się nakładać dowolne wymagane informacje. Owa możliwość technicznego indukowania fali telepatycznej otwiera możliwość jej wykorzystania do całego szeregu celów. Wymieńmy tutaj przykłady choćby najważniejszych z owych zastosowań:
       1. Łączność telepatyczna. Zaindukowanie fal telepatycznych pozwala na budowę urządzeń do łączności telepatycznej. Przykładem takiego właśnie urządzenia jest piramida pokazana na pierwszym zdjęciu "Fot. #2" z tej strony, oraz opisane poniżej w punkcie #E1. Traktat [7/2], a także rozdział K z monografii [1/5], opisują bardzo dokładnie szczegóły budowy i zasady działania aż kilku takich urządzeń.
       2. Teleskopy telepatyczne. Te pozwalają na odbieranie myśli, obrazów, oraz uczuć bezpośrednio z umysłów ludzi odległych od nas o dowolne dystance (np. znajdujących się w podziemiach, czy na innych systemach gwiezdnych albo planetarnych). Stąd umożliwiają one przyglądanie się życiu codziennemu oraz podsłuchiwanie myśli, filozofii, itp., u wybranych osobników z innych cywilizacji, a także na dobieranie sobie sprzymierzeńców żyjących w gronie owych innych cywilizacji. W sensie zasady działania "teleskopy telepatyczne" stanowią dokładną odwrotność zasady działania "rzutników telepatycznych" (podobnie jak nasze teleskopy optyczne są dokładną odwrotnością rzutników optycznych). Działanie teleskopów telepatycznych można sobie łatwo wydedukować poprzez odwrócenie zasady działania "rzutników telepatycznych" opisanej dokładnie w punkcie #C4 poniżej. Jeśli zaś ktoś zechce zapoznać się z pełnym opisem teleskopów telepatycznych, wówczas opis ten znajdzie zawarty w podrozdziale K5.1 z tomu 9 najnowszej monografii [1/5], lub w podrozdziale L6.3.3 tomu 7 nieco starszej monografii [8].
       3. Rzutniki telepatyczne. Pozwalają one na rzucanie myśli, obrazów, oraz uczuć bezpośrednio do umysłów odbiorców odległych od nas o dowolne dystance (np. znajdujących się na innych systemach gwiezdnych czy planetarnych). Stąd umożliwiają one indukowanie wizji (podobnych to tych doświadczanych w dawnych czasach na Ziemi przez najróżniejszych świętych) w wybranych osobnikach z innych cywilizacji, a także na doradzanie naszym sprzymierzeńcom żyjącym w gronie owych cywilizacji. W sensie zasady działania "rzutniki telepatyczne" stanowią dokładną odwrotność zasady działania "teleskopów telepatycznych" - podobnie jak już znane od dawna na Ziemi rzutniki optyczne są dokładną odwrotnością teleskopów optycznych. Rzutniki telepatyczne opisane są dokładniej w punkcie #C4 poniżej. Więcej informacji na ich temat zawarte jest w podrozdziale K5.2 z tomu 9 monografii [1/5], lub w podrozdziale L6.3.4 tomu 7 nieco starszej monografii [8].
       4. Telepatyczne urządzenia uzdrawiające. Telepatia jest zjawiskiem podobnym do tego które niektórzy uzdrowiciele używają do zdalnego uzdrawiania ciał ludzkich. Faktycznie też to właśnie fale telepatyczne skupiane są w punktach ogniskowych piramid - które to piramidy niektórzy ludzie już od dawna wykorzystują w celu uzdrawiania. Dlatego po opracowaniu urządzeń generujących fale telepatyczne możliwe będzie budowanie aparatów uzdrawiających jakie uzdrawiały będą ludzi bez użycia lekarstw czy operacji, a poprzez zwykłe naświetlanie ich ciała wibracjami telepatycznymi o wymaganej charakterystyce i o odpowiednio dobranej częstotliwości. Efekty takiego uzdrawiania urządzeniami telepatycznymi demonstrowane są już obecnie niektórym ludziom. Więcej informacji na temat telepatycznego uzdrawiania zawarte jest w podrozdziałach I3 i L6.3.4 monografii [8] "Totalizm".


#C4. Budowa i działanie tzw. "rzutników telepatycznych":

       "Rzutniki telepatyczne" są to urządzenia, które pozwalają przesyłać obrazy, myśli, oraz uczucia na międzygwiezdne a nawet międzygalaktyczne odległości, oraz wstawiać owe informacje bezpośrednio do umysłów ich adresatów. Odbiorca tych informacji nie musi przy tym posiadać żadnego urządzenia odbiorczego. Informacje owe, a także towarzyszące im obrazy i uczucia pojawiają się bowiem bezpośrednio w jego lub jej umyśle. Rzutniki telepatyczne są więc jakby odpowiednikiem dzisiejszych rzutników kinowych. Tyle tylko, że (a) działają one na międzygalaktyczne odległości, że (b) używają języka ULT opisywanego w punkcie #B4 tej strony zamiast ludzkiego języka mówionego (w ten sposób pozwalają one aby efektywnie komunikować się z dowolnymi mieszkańcami wszechświata), oraz że (c) pozwalają one na komunikowanie się pomiędzy odmiennymi cywilizacjami o dowolnej różnicy ich poziomów zaawansowania technicznego. Za pomocą owych rzutników telepatycznych cywilizacje które sprzyjają ludzkości i starają się dopomóc ludziom w pozbyciu się szatańskich UFOnautów jacy obecnie skrycie okupują i eksploatują Ziemię, przysyłają nam najróżniejsze użyteczne informacje. Przykładowo, przysłali ludzkości w darze szczegóły konstrukcyjne owej "piramidy telepatycznej" pokazanej na "Fot. #2" oraz opisanej w punkcie #E1 tej strony. Konstrukcja i zasada działania rzutników telepatycznych omówiona jest najszerzej w podrozdziale K5.2 z tomu 9 monografii [1/5]. Ponieważ jednak nie każdy z czytelników może mieć możność (i czas) aby z pomocą powyższego (zielonego) linku załadować sobie z internetu darmowy egzemplarz owej monografii [1/5], najważniejsze z informacji tam opisanych powtórzone są tutaj.
       Pierwszoplanowym zadaniem rzutników telepatycznych jest zamienianie wizualnych obrazów, myśli, oraz uczuć istoty rozumnej która z nich właśnie korzysta, na wiązki fal telepatycznych modulowanych w języku ULT, a następnie rzucenie tych wiązek fal telepatycznych prosto w umysły odległych odbiorców. W umysłach zaś odbiorców owe nadchodzące sygnały telepatyczne zawierające język ULT zamieniane zostają za pośrednictwem naturalnego "działania umysłu ludzkiego jako telepatycznego urządzenia nadawczo-odbiorczego", z powrotem na obrazy, myśli i uczucia jakie oryginalnie wysłano tymi urządzeniami. Oczywiście, aby komunikacja mogła być obustronna oraz aby użytkownicy rzutników telepatycznych widzieli dokładnie jakie następstwa wywołują przekazywane przez nich informacje, jednym z dwóch podstawowych podzespołów rzutników telepatycznych są tzw. "teleskopy telepatyczne". Teleskopy telepatyczne wbudowane w owe rzutniki telepatyczne przechwytują fale telepatyczne wytwarzane i emitowane przez danego odbiorcę, oraz zamieniają te fale z powrotem na wizualny obraz tego odbiorcy, na treść myśli które ów odniorca właśnie ma, a także na uczucia które odbiorca ten właśnie przeżywa. Ponieważ jednak równoczesne omawianie działania obu owych podstawowych podzespołów funkcjonalnych naraz, znaczy omawianie rónocześnie zarówno działania rzutników telepatycznych, jak i wbudowanych w te rzutniki teleskopów telepatycznych, zaciemniłoby przejrzystość przytoczonych tutaj wyjaśnień, w poniższym opisie skupię się wyłącznie na omówieniu działania podzespołu rzutnikowego. Natomiast jak działa podzespół teleskopowy owych rzutników czytelnik może sobie albo sam wydedukować, albo też wyczytać z dokładnych opisów działania teleskopów telepatycznych dostępnych w podrozdziale K5.1 z tomu 9 monografii [1/5]. (Aby wydekować samemu działanie owego podzespołu teleskopowego, wystarczy pamiętać, że teleskop telepatyczny działa na zasadzie będącej dokładnym odwróceniem zasady działania omawianego tutaj rzutnika telepatycznego - w podobny sposób jak teleskop optyczny jest dokładnym odwróceniem rzutnika optycznego.)
       Schemat rzutnika telepatycznego pokazano na "Fot. #1" poniżej. W swojej generalnej budowie i działaniu rzutniki telepatyczne przypominać będą grupę urządzeń optycznych jakich zasada działania wywodzi się z "rzutnika optycznego" - czyli z odwrotności "lunety optycznej". (Jak wiadomo do grupy owych urządzeń optycznych obecnie należą m.in.: rzutniki przeźroczy, rzutniki kinowe, rzutniki wideo - rzucające obraz telewizyjny na duży ekran, tzw. OHP - czyli rzutniki pisma, itp. Wszystkie one pod względem zasady działania są odwrotnościami teleskopów, lunet, lornetek, aparatów fotograficznych, kamer filmowych, kamer wideo, kamer termowizyjnych, oraz całej gamy najróżniejszych optycznych urządzeń pomiarowych - np. termometrów promieniowania podczerwonego, spektrometrów, itp.) Oczywiście, działanie rzutników telepatycznych również musi wykorzystywać podobne prawa fizyczne co prawa wykorzystywane o owej grupie urządzeń optycznych. Podobnie też jak to ma miejsce z naszymi dzisiejszymi urządzeniami optycznymi, pod względem wielkości najprawdopodobniej będzie więc dostępna ich wersja osobista, podobna do rzutnika używanego przez nauczycieli i wykładowców, jaka umożliwi szybkie przesłanie wiadomości np. do górników uwięzionych w kopalniach, do naszych pociech ukrywających się w swoich pokojach czy w pobliskich parkach, do żołnierzy kryjących się w bunkrach, do zwierzątek siedzących w swoich norkach, do osób przywalonych lawinami, do ofiar zawaleń budynków, itp. Będą też zapewne budowane ich bardziej dalekosiężne wersje, jakie działały będą na międzygwiezdne, a nawet i międzygalaktyczne, odległości. Takie dalekosiężne rzutniki telepatyczne umożliwią konwersowanie z, oraz przesyłanie informacji do, dowolnych istot lub osób kryjących się po niewidocznych z Ziemi stronach odległych planet, ukrytych poza słońcami i gwiazdami, żyjących na planetach z przeciwległego krańca wszechświata, itp.
       Generalna budowa rzutnika telepatycznego jest nieco podobna do rzutnika optycznego - patrz jego schamat pokazany na "Fot. #1". Rzutnik ten będzie więc rodzajem tuby (t). Przykładowo w magnokrafcie tuba ta przyjmie formę tzw. kolumny centralnej owego statku, lub formę kolumny pędnika bocznego (patrz opisy magnokraftu z podrozdziału G1.6 w tomie 3 monografii [1/5]). W obrębie tej tuby zamontowane muszą być trzy najważniesze podzespoły owego rzutnika. Mianowicie, na przednim końcu tuby zamontowana jest magnetyczna soczewka wylotowa "f". Ta magnetyczna soczewka w podzespole rzutnikowym danego rzutnika wyrzuca fale telepatyczne wygenerowane we wnętrzu rzutnika, w kierunku odbiorcy tych fal. (Z kolei w nieomawianym tutaj podzespole teleskopowym rzutnika telepatycznego, ta sama soczewka "f" wyłapuje fale telepatyczne przychodzące od odbiorcy danej sesji telepatycznej oraz kieruje te fale na telepatyzer zawarty we wnętrzu danego rzutnika telepatycznego.) W środkowej części rzutnika telepatycznego znajduje się telepatyzer "s". Jest on jakby telepatycznym odpowiednikiem dla dzisiejszych radiostacji. Znaczy, w swojej funkcji nadawczej (rzutnikowej) telepatyzer zamienia nadawane obrazy, myśli i uczucia w fale telepatyczne. Owe zaś fale telepatyczne są następnie rzucane przez soczewkę magnetyczną "f" wprost do odbiorcy danej sesji telepatycznej. Odnotuj, jednak, że niezależnie od funkcji nadawczej (rzutnikowej), ten sam telepatyzer wypełnia też funkcje odbiorcze (teleskopowe). W takiej funkcji odbiorczej telepatyzer zamienia fale telepatyczne wracające od odbiorcy danej sesji a przechwytywane przez soczewkę "f", z powrotem w obrazy wizualne, a także w myśli i uczucia. W trzeciej, końcowej części rzutnika telepatycznego zawarty jest obiektyw optyczny "v" rzutnika telepatycznego. W swojej funkcji rzutnikowej ów obiektyw optyczny pozwala aby obraz optyczny użytkownika tego rzutnika (tj. obraz nadawcy) został przejęty i wrzucony do telepatyzera. W owym zaś telepatyzerze obraz ten zostanie zamieniony na fale telepatyczne które następnie soczewka magnetyczna "f" wrzuci wprost do umysłu odbiorcy danej sesji telepatycznej. Z kolei w swojej funkcji teleskopowej (odbiorczej), ów obiektyw "v" pozwala użytkownikowi tego rzutnika widzieć obraz odbiorcy formujący się w telepatyzerze. Stąd w owej funkcji teleskopowej (odbiorczej) ów obiektyw "v" działa bardzo podobnie jak obiektywy w dzisiejszych kamerach telewizyjnych - z których to obiektywów reporterzy odczytują sobie treść wiadomości którą mają włóąśnie przekazać. Wiadomośc owa pokazuje się bowiem jako obraz widziany w soczewce owych obiektywów.
       Powyższe trzy podzespoły, tj. soczewka magnetyczna "f", telepatyzer "s", oraz obiektyw optyczny "v" realizują wszelkie funkcje rzutnika telepatycznego. W rezultacie, użytkownik tego teleskopu znajdujący się przed jego obiektywem, widzi w owym obiektywie odbiorcę z którym właśnie rozmawia, a ponadto "słyszy" myśli tego odbiorcy i odczuwa jego uczucia. Z kolei odbiorca danej sesji telepatycznej, znajdujący się daleko od danego użytkownika, we własnej głowie widzi obraz tego użytkownika, oraz odbiera przekazywane mu myśli tego uzytkownika oraz jego uczucia. W ten sposób, dzięki tak pracującemu rzutnikowi telepatycznemu, wymiana obrazów, myśli i uczuć następuje w obu kierunkach. Jednak dla owej dwukierunkowej wymiany tylko użytkownik, czyli nadawca potrzebuje posiadać taki rzutnik telepatyczny. Ponieważ wszelkie obrazy, myśli i uczucia wysyłane przez ów rzutnik są nadawane w języku ULT opisywanym w punkcie #B4 tej strony, odbiorca tych obrazów, myśli i uczuć, odbiera je wprost w swoim umyśle, tak jakby przychodziły one z jego przeciw-ciała. Mechanizm który umożliwia mu odbiór owych obrazów, myśli i uczuć, jest bowiem ten sam jaki w punkcie #B3 tej strony opisałem dla działania mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego.


#C4.1. Zasada działania "telepatyzera" - który stanowi najbardziej istotny podzespół rzutnika telepatycznego:

       W rzutniku telepatycznym omawianym w poprzednim punkcie #C4, najbardziej istotnym pozespołem jest tzw. "telepatyzer". Wszakże to właśnie ów telepatyzer tłumaczy obrazy optyczne, myśli i uczucia, na język ULT, oraz wyraża je w formie wiązki odpowiednio modulowanych fal telepatycznych. To także ów telepatyzer tłumaczy wracające z powrotem of odbiorcy fale telepatyczne i zamienia je na obrazy, myśli i uczucia które wkładane są bezporednio do umysłu użytkownika danego rzutnika. Oczywiście znajomość zasady działania owego telepatyzera wcale nie jest konieczna dla zrozumienia jak działa rzutnik telepatyczny, oraz co staje się możliwe poprzez użycie tego rzutnika. Dlatego zasadę tą wydzieliłem w odrębny podpunkt (niniejszy), aby ci z czytelników których nie interesują szczegóły techniczne mogli sobie podarować jej czytanie. Jednak zasada ta jest niezbędna jeśli ktoś planuje zbudować kiedyś taki rzutnik telepatyczny. Dla nich też adresuję niniejszy "technicznie zorientowany" punkt.
       Funkcja "telepatyzera" sprowadza się do dwukierunkowego tłumaczenia obrazów, myśli, oraz uczuć, na fale telepatyczne modulowane za pomocą języka ULT. Owo tłumaczenie musi być dwukierunkowe, znaczy musi polegać zarówno na tłumaczeniu obrazów, myśli i uczuć na modulowane ULT fale telepatyczne, jak i tłumaczyć takie modulowane ULT fale telepatyczne z powrotem na obrazy, myśli, oraz uczucia. Jak dokładnie realizowane jest owo dwukierunkowe tłumaczenie myśli i uczuć na modulowane fale telepatyczne, wyjaśnione to już zostało bardzo szczegółowo w punkcie #E3 tej strony dla telepatyzera zwanego "piramidą telepatyczną". Dlatego tutaj owo tłumaczenie dwukierunkowe myśli i uczuć na modulowane fale telepatyczne nie będzie już powtarzane. W tym podpunkcie skupimy się więc jedynie na wyjaśnieniu jak obrazy świetlne tłumaczone są na analogowo modulowane fale telepatyczne (i wice wersa).
       Telepatyzer "s" jest bardzo kompleksowym urządzeniem. Jego schemat pokazany został na ilustracji z "Fot. #1". W jego funkcji dwukierunkowego tłumaczenia obrazów optycznych na analogowo modulowane wiązki fal telepatycznych, najważniejszym jego podzespołem jest tzw. "ekran elektromagnetyczny" opisany poniżej. Ów "ekren elektromagnetyczny" (s) należy sobie wyobrażać jako rodzaj niewidzialnej powierzchni uformowanej ze silnie zjonizowanej galarety, która to powierzchnia rozpostarta została w poprzek centralnej części tuby rzutnika telepatycznego - mniej więcej w środku pomiędzy soczewką magnetyczną "f" i obiektywem optycznym "v". Funkcja i działanie tego ekranu elektromagnetycznego przypominać będzie nieco funkcję i działanie tzw. "matówki" w niektórych aparatach fotograficznych (np. tzw. "lustrzankach") - jednak wcale nie będzie on matowy, a przeźroczysty. Znaczy przy nadawczym działaniu rzutnika telepatycznego ekran ten będzie podzespołem jaki zamienia rzucany na niego obraz świetlny na wiązkę fal telepatycznych które to fale następnie będą wyemitowane w przestrzeń przez soczewkę "f". Z kolei przy odbiorczym działaniu tego samego rzutnika ów telepatyzer będzie zamieniał wiązkę fal telepatycznych w obraz świetlny. Wnętrze tuby rzutnika w której ekran ten zostanie rozpięty wypełnione będzie specjalną substancją ujawniającą (g). Substancja ta będzie rodzajem łatwo jonizującej się galarety, w jakiej łatwo da się wzbudzać tzw. "jarzenie pochłaniania".

Fot. #1 (oryginalnie rys. K4 z monografii [1/5])

Fot. #1 (K4 z [1/5]): Oto schemat rzutnika telepatycznego ilustrujący jego ogólną budowę i zasadę działania.
       (Oryginalnie ilustracja ta pochodzi z rysunku K4 w monografii [1/5].) Generalnie, rzutnik taki zbudowany jest w formie tuby "t" wnętrze której wypełnia przeźroczysta, galaretowata substancja ujawniająca "g". We frontowaj części tej tuby wbudowana jest magnetyczna soczewka wylotowa "f" w formie pierścienia. W końcowej części tej tuby "t" zabudowana jest magnetyczna cewka wziernikowa "v" też mająca formę pierścienia, w centralnym prześwicie "I" której to cewki "v" znajduje się obiektyw optyczny (v). W środku długości tuby rozpostarty jest niewidzialny dla ludzi ekran elektromagnetyczny "s". Ekran ten powstaje jako powierzchnia zderzenia się pól magnetycznych pochodzących z soczewki "f" oraz z cewki "v". W poprzek owego ekranu "s" przyłożone jest silne pole elektrostatyczne uformowane przez dwie elektrody "e".

       Zjawisko jakie ów "ekran elektromagnetyczny" będzie wykorzystywał do dwustronnego zamieniania obrazów optycznych w obrazy telepatyczne, oraz wice wersa, jest już częściowo przez nas poznane. Ja roboczo opiszę je tutaj pod nazwą "efekt optyczno-telepatyczny". Jak wszystkie zjawiska przeciw-świata, owo zjawisko faktycznie również działa w obu kierunkach. Jest więc ono jakby optycznym odpowiednikiem dla powszechnie już ludziom znanego zjawiska zwanego "efektem piezoelektrycznym". Jak każdemu zapewne wiadomo, ów "efekt piezoelektryczny" z równą łatwością zamienia wibracje telepatyczne w strumień elektronów jaki potem manifestuje się zmianami napięcia na powierzchni danego kryształu, jak zmiany w przepływie strumienia elektronów (czyli i zmiany napięcia elektrycznego) zmienia on w wibracje telepatyczne. W podobny też sposób ów mniej już znany ludziom "efekt optyczno-telepatyczny" zamienia energię raptownie wyhamowanego strumienia fotonów przenoszących w sobie jakiś obraz optyczny, w energię pęku wibracji telepatycznych które przenoszą w sobie ten sam obraz, zaś w odpowiednich warunkach jest on też w stanie zadziałać w kierunku dokładnie przeciwstawnym, kiedy to zamienia on energię pęku raptownie wyciszanych wibracji telepatycznych przenoszących w sobie jakiś obraz, w energię strumienia fotonów które wyrażają ten sam obraz w formie optycznej. Jedną z najlepiej udokumentowanych manifestacji owego "efektu optyczno-telepatycznego" jest zjawisko upowszechniane w moich publikacjach pod nazwą "jarzenia pochłaniania". Zjawisko to m.in. zmienia raptownie wyciszone wibracje telepatyczne lub raptownie wyhamowywane przemieszczenie telepatyczne w strumień fotonów odnotowywany jako emisja białego światła. Dokładniejsze opisy tego "jarzenia pochłaniania", wraz z fotografiami które dokumentują jego istnienie, przytoczone zostały aż na kilku odrębnych stronach internetowych, np. na stronach o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, czy o telekinezie. Dlatego czytelnikom chcącym poznać dokładniej omawiane tutaj zjawisko i efekt, proponuję zaglądnąć także na tamte strony i poczytać tam o "jarzeniu pochłaniania".
       Aby uformować niewidzialny "ekran elektromagnetyczny" (s), który będzie technicznie wyzwalał ów "efekt optyczno-telepatyczny", mniej więcej w środku długości tuby rzutnika telepatycznego rozpostarta musi być powierzchnia zderzania się dwóch pól magnetycznych. Pierwsze z tych dwóch pól formowane jest przez soczewkę wylotową (f) rzutnika telepatycznego. Natomiast drugie z tych pól formowane jest przez specjalną magnetyczną soczewkę wziernikową (v). Ta magnetyczna soczewka wziernikowa umieszczona będzie tuż przy obiektywie optycznym "v". W poprzek owej powierzchni zderzania się dwóch pól magnetycznych (f) i (v) przyłożone musi być poprzeczne pole elektrostatyczne. Pole to formowane jest przez parę elektrod (e). Sama zaś owa powierzchnia zderzania się dwóch pól magnetycznych musi przebiegać przez łatwo jonizującą się "substancję ujawniającą" (g). Substancja ta rozmieszczona musi być wzdłuż powierzchni zderzania się obu pól magnetycznych oraz w obrębie owego poprzecznego pola elektrostatycznego (e). Aby uformować powierzchnię zderzania się dwóch pól magnetycznych w rzutniku telepatycznym, obie jego soczewki magnetyczne muszą być zorientowane względem siebie odpychająco i zwrócone do siebie swymi biegunami O (t.j. "outlet - wylot"). Powierzchnia wzdłuż której następuje zderzanie się ich odpychających pól magnetycznych formować będzie właśnie powierzchnię ekranu elektromagnetycznego (s). Z kolei poprzeczne pole elektrostatyczne przyłożone wzdłuż powierzchni ekranu elektromagnetycznego uzyska się poprzez ustawienie naokoło obrzeża tego ekranu konfiguracji odpowiednich elektrod (e) naładowanych elektrycznie. Natomiast jony substancji ujawniającej (g) uzyskuje się poprzez przykładowo wypełnienie hermetycznie zamkniętej tuby (t) rzutnika telepatycznego jakimś łatwo jonizowalnym i łatwo jarzącym się gazem, płynem, lub galaretą. Użyta w tych rzutnikach substancja ujawniająca musi przy tym być przeźroczystą, posiadającą wiele jonów - np. albo nieprzerwanie zapełnioną jonami (jak niektóre roztwory) albo też łatwo podlegającą zjonizowaniu (jak niektóre gazy), oraz spełniającą dodatkowe wymagania nałożone na nią przez sposoby użytkowania danego rzutnika (np. w rzutnikach telepatycznych formowanych z pędników magnokraftu substancja ta musi być gazem jakim daje się bezpiecznie oddychać - patrz opisy z podrozdziału G1.6 w tomie 3 monografii [1/5]).
       W tym miejscu sprawa biegunowości magnetycznej jaka w ekranie elektromagnetycznym "s" formuje powierzchnię zderzania, wymaga wyjaśnienia. Zgodnie z nowym Konceptem Dipolarnej Grawitacji, pole magnetyczne jest strumieniem przeciw-materii cyrkulującej po obwodach zamkniętych. Dlatego w koncepcie tym każdy magnes lub elektromagnes może zostać porównany do rodzaju śmigła, lub pompy, jaki zmusza przeciw-materię do obiegania po obwodach zamkniętych. Jako taki, każdy magnes posiada dwa bieguny, z których jeden jest wlotem - inletem (I) dla przeciw-materii, podczas gdy drugi jest wylotem - outletem (O) dla przeciw-materii. Aby więc uformować powierzchnię zderzenia, obie soczewki magnetyczne rzutnika muszą być skierowane ku sobie swoimi wylotami - outletami (O). Niestety, w dzisiejszych czasach bieguny magnesów są oznaczane jako N i S, nie zaś jako wlot (I) i wylot (O). Jak więc ktoś może rozpoznać który z nich jest wlotem, a który wylotem dla przeciw-materii? Pomocna w tym przypadku okazuje się znajomość zjawisk formowanych przez ziemskie pole magnetyczne. W ziemskim polu magnetycznym, w chwili obecnej wlotem (I) dla przeciw-materii jest biegun jaki znajduje się blisko północnego bieguna geograficznego, zaś wylotem (O) jest biegun magnetyczny znajdujący się blisko południowego bieguna geograficznego. To właśnie z tego powodu północna zorza polarna wygląda tak jakby "spadała" z nieba na Ziemię, podczas gdy południowa zorza polarna wygląda tak jakby "ulatywała" z Ziemi do nieba; także z tego powodu "dziura ozonowa" najpierw pojawia się na Ziemi w pobliżu południowego bieguna geograficznego/magnetycznego (patrz opisy z podrozdziału H5.3 monografii [1/5]). Stąd też kiedy powierzchnia zderzenia jest formowana w rzutnikach telepatycznych, obie soczewki magnetyczne muszą być skierowane w taki sposób, aby ich bieguny (O) - t.j. bieguny jakie reprezentują te które panują przy południowym biegunie geograficznym Ziemi, zwrócone były nawzajem ku sobie. Zauważ, że zgodnie z notacją kartograficzną w jakiej oznakowane są mapy: O=S. Jednak zgodnie z notacją przyjętą w fizyce: O=N.
       Tak więc trzy główne podzespoły decydują o poprawnym zadziałaniu omawianego tu telepatyzera obejmują: obie soczewki magnetyczne (f) i (v) oraz ekran elektromagnetyczny (s). Omówmy więc teraz dokładniej ich konstrukcję. Jako soczewki magnetyczne w rzutniku tym służyć mogą dowolne dwa urządzenia zdolne do selektywnego skupiania fal telepatycznych o wybranych parametrach, np. fal emitowanych przez "telepatyzer" lub przez ciało odbiorcy danego przekazu telepatycznego. Przykładowo w funkcji takich soczewek użyta może zostać owa opisywana w podrozdziałach F7.1 i G1.6 monografii [1/5] tzw. komora oscylacyjna magnokraftu (a raczej zestaw komór oscylacyjnych składający się na któryś z pędników tego statku - patrz rysunek F5 w monografii [1/5]), czy uzwojenia silnego elektromagnesu. Soczewki te muszą jednak wytwarzać impulsy skupiające, nie zaś skupiać promieniowanie telepatyczne w sposób nieprzerwany, stąd w przypadku użycia w tym celu cewek elektromagnesów lub komór oscylacyjnych, zamiast stałego pola magnetycznego muszą one wytwarzać pulsujące pole magnetyczne. W ich zastosowaniu do rzutników telepatycznych niestety nie można więc będzie używać odpowiednio ukształtowanych magnesów stałych czy wklęsłych luster aluminiowych. Muszą to więc być urządzenia które formują impulsowe pole magnetyczne jakiego przebieg linii sił formuje rodzaj "lejka przechwytującego i skupiającego", takiego jak lejek formowany od strony obserwatora z linii sił pędnika głównego magnokraftu. Dzięki unikalnemu rozłożeniu linii sił tego lejka magnetycznego, wyrzucały one będą kierunkowo w przestrzeń fale telepatyczne formowane przez "telepatyzer (s), a także przechwytywały fale telepatyczne wracające z przestrzeni od obiektu z którym realizowana jest dana sesja łączności telepatycznej. W przypadku fal wracających od adresata z przestrzeni, lejki te skupiały będą owe fale w formę wąskiej zagęszczonej wiązki przebiegającej przez prześwit danej soczewki magnetycznej, a następnie koncentrowały je na leżącym za tą soczewką ekranie elektromagnetycznym (s) danego rzutnika. Częstotliwość i przesunięcie fazowe impulsów skupiających (pulsacji pól) tych soczewek muszą być niezwykle precyzyjnie dostrojone do częstości i przesunięcia fazowego fali telepatycznej emitowanej przez obiekt danej konwersacji. Ponadto wzajemny rozstaw obu soczewek magnetycznych rzutnika (t.j. wlotowej i wziernikowej) podczas konwersowania z danym przedmiotem będzie niezwykle istotny, tak jak istotny jest rozstaw soczewek optycznych konwencjonanej lunety kiedy ta nastawiona zostanie na oglądany obiekt. Rozstaw ten musi być bowiem taki, że soczewka wlotowa musi formować ostry telepatyczny obraz obserwowanego przedmiotu na ekranie elektromagnetycznym (czyli obie soczewki zawsze musiały więc będą precyzyjnie "wstroić swoją ostrość" na oglądany przedmiot). Warto tutaj też wyjaśnić, że w małych wymiarowo rzutnikach telepatycznych obie soczewki będą umieszczone względem siebie tak jak w lunecie optycznej - t.j. wzdłuż tej samej osi urządzenia, zaś na ekran magnetyczny będzie się w nich patrzyło poprzez prześwit tylnej soczewki wziernikowej. Jednak w dużych wymiarowo rzutnikach, takich jak te przykładowo formowane z pędników magnokraftu, tylna soczewka magnetyczna umieszczana będzie pod dużym kątem w stosunku do przedniej. W ten sposób ekran elektromagnetyczny będzie się jakby "rozpinał kątowo" w ich tubie, zaś formowany przez ten rzutnik obraz widzowie będą oglądali z boku mając wrażenie jakby został on rzucony na rodzaj ogromnego ekranu.
       Generalne działanie ekranu elektromagnetycznego (s) w jego funkcji rzutnikowej (tj. nadawczej) jest analogiczne do działania tzw. "przeźrocza" w każdemu znanym rzutniku optycznym (np. w urządzeniu do rzucania przeźroczy na ekran, które kiedyś nauczyciele używali w szkołach). Wszakże oba te urządzenia oparte są na wykorzystaniu podobnych praw natury. Tyle tylko, że zamiast kolorowych obrazów narysowanych na owym przeźroczu, w rzutniku telepatycznym obraz ten zawarty jest w formie wzoru światlnego rzucanego na ekran "s" przez obiektyw "v". W działaniu tym ekran elektromagnetyczny "s" rzutnika przejmuje ów wzór świetlny rzucany na niego przez obiektyw "v", oraz zamienia ten wzór na modulowane fale telepatyczne przenszące ten obraz w sobie. Stąd cały trick pracy telepatyzera sprowadza się do analogowego przetłumaczenia na owym ekranie "s" obrazu z formy wzoru świetlnego na formę telepatyczną, umożliwiając w ten sposób jego rzucenie w przestrzeń. (A ponadto, przy działaniu odbiorczym, dokonywanie procesu odwrotnego, tj. zamiany modulowanej wiązki fal telepatycznych na wzór świetlny - jak tego dokonać wyjaśnia to podrozdział K5.1 w tomie 9 monografii [1/5].)
       Przeanalizujmy więc teraz, krok po kroku, działanie omawianego tutaj telepatyzera. Fale telepatyczne przenoszące nadawany obraz wyrzucane są w przestrzeń po odbiorczej stronie ekranu elektromagnetycznego (s), a następnie ukierunkowywane do odbiorcy przez wylotową soczewkę magnetyczną (f), podobnie jak to się dzieje z falą świetlną po przejściu przez czołową soczewkę rzutnika optycznego. Jedyny więc problem polega na wytworzeniu tych fal na owym niewidzialnym "ekranie elektromagnetycznym" (s) uformowanym na powierzchni zderzania się dwóch jednoimiennych biegunów magnetycznych wytwarzanych przez obie soczewki magnetyczne, t.j. wlotową i wziernikową. Ponieważ pola obu soczewek pulsują dokładnie z częstością wyrzucanej fali telepatycznej docelowego słuchacza, ów ekran elektromagnetyczny nie rzuca fal telepatycznych do żadnych innych odbiorców położonych w tym samym kierunku, a jedynie od owego jednego słuchacza (t.j. telepatyczny rzutnik w sposób zamierzony nie konwersuje z żadnym innym odbiorcą poza tym do którego częstości został on wstrojony). Powierzchnia ekranu elektromagnetycznego "s" jest dla promieniowania telepatycznego tym samym co przeźrocze w rzutnikach optycznych. Mianowicie, każdy obraz świetlny jaki zostaje rzucony na ową powierzchnię i jaki spowoduje zajarzenie się zawartych na niej jonów substancji ujawniającej, jest zamieniany na fale telepatyczne, oraz wice wersa. Owo obustronne zamienianie wynika z transformacji energii fotonów formujących obraz optyczny w energię fal telepatycznych, lub wice wersa, zgodnie z działaniem "efektu optyczno-telepatycznego" który objaśniłem już kilka paragrafów wcześniej.


#C5. Zastosowania rzutników telepatycznych:

      
       Potencjalnych obszarów zastosowań rzutników telepatycznych jest zbyt wiele aby wszystkie je tutaj wymienić. Ograniczmy się więc jedynie do wymienienia tylko kilku przekrojowych przykładów najważniejszych z nich. Oto one:
       1. Łączność na dowolne odległości, włączając w to dystanse międzygwiezdne i międzygalaktyczne, z osobami lub istotami jakie jeszcze nie posiadają tych urządzeń. Przykładowo po zbudowaniu takich rzutników ludzkość będzie mogła się komunikować z dowolnymi istotami zamieszkującymi wszechświat. Jak to też kilkakrotnie już podkreślano, za pomocą właśnie takich rzutników telepatycznych nastąpiło przekazanie ludzkości urządzeń technicznych opisanych w podrozdziałach K2, K5.1.1 i LA2.3.1 monografii [1/5], a także odbywa się łączność niektórych ludzi (zwanych "kontaktowcami" - po angielsku "contactees" - oppsanych w punkcie #D6 tej strony) albo z istotami zamieszkającymi odległe systemy gwiezdne, albo też z UFOnautami okupującymi naszą planetę którzy jednak podszywają się pod sprzyjające nam istoty zamieszkujące odległe systemy gwiezdne aby podsunąć nam kilka szkodliwych lub zgubnych dla nas idei.
       2. Nawiązywanie kontaktu z osobami lub cywilizacjami do jakich bezpośredni (fizyczny) dostęp został całkowicie odcięty. Najlepszym przypadkiem sytuacji w jakiej urządzenia te mogą znaleźć nieocenione zastosowanie, jest sytuacja z "symulacją" okupacji naszej cywilizacji przez UFOnautów. Jak to opisano w innych podrozdziałach monografii [1/5] (np. patrz tam rozdział V), nasza cywilizacja została przez "symulacje" UFOnautów "odcięta" od reszty wszechświata, tak że przedstawiciele sprzyjających nam cywilizacji nie mają do nas bezpośredniego dostępu. Jeśli więc cywilizacje te próbują nam w jakikolwiek sposób dopomóc, wówczas zmuszone są to czynić na duże odległości i to sposobami całkowicie pozafizycznymi. Jedynymi zaś urządzeniami jakie im to umożliwiają są właśnie rzutniki telepatyczne. Za pośrednictwem takich rzutników "symulacje" naszych "sojuszników" wprowadzają do umysłów wybranych ludzi na Ziemi najróżniejsze informacje jakie dopomagają zaawansować naszą cywilizację na wyższy poziom rozwoju i świadomości, przekazują im opisy urządzeń technicznych, itp.
       3. Łączność z osobami odciętymi od świata. Przykładowo ofiary zawaleń kopalni, ciągle zachowani przy życiu członkowie załóg zatopionych statków, osoby przywalone przez lawiny, osoby wspinające się na szczyty górskie, czy osoby zagubione w tropikalnej dżungli, mogą być kontaktowane w ten sposób i nie będzie przy tym wymagane aby posiadały one ze sobą jakikolwiek sprzęt.
       4. Nawiązywanie łączności z osobami lub istotami które nie są w stanie się komunikować. Przykładowo lekarze będą mogli w ten sposób nawiązać dwukierunkową łączność telepatyczną z umysłem dowolnej nieprzytomnej osoby, osoby głęboko śpiącej, lub osoby (np. dziecka) niezdolnej do udzielania inteligentnych odpowiedzi. Podobnie biolodzy będą mogli nawiązywać dwukierunkową konwersację i wymianę obrazów z umysłami zwierząt.
       5. Wymuszona jednostronnie łączność z osobami lub istotami które odmawiają dobrowolnego nawiązania rozmowy. Przykładowo magnokrafty lub UFO zawieszone nad powierzchnią naszej planety będą mogły nawiązać łączność telepatyczną z umysłem dowolnego mieszkańca naszej planety i wydobyć z niego dowolną informację na jakiej zależy ich załodze.
       6. Wydawanie telepatycznych nakazów, poleceń, podszeptów, itp. Przykładowo okupujący Ziemię UFOnauci mogą za ich pomocą nakazywać ludziom aby wyszli z domu na bezludzie kiedy tylko zechcą ich uprowadzić, nakłaniać ich na odległość do dokonania jakiegoś kolaboranckiego czynu, podsuwać im wprost do umysłów jakieś zgubne myśli lub błędne idee, podszeptywać zbrodniarzom kogo mają następnie zamordować, itp.
       7. Manipulowanie poglądami całych społeczeństw i cywilizacji. Umieszczenie omawianego tutaj rzutnika na orbicie jakiejś planety i spowodowanie aby do umysłów zamieszkujących tą planetę ludzi bez przerwy wkładał on jakąś służącą jego właścicielom wiadomość, np. opisane w podrozdziale P3.1 monografii [1/5] zalecenie "wyszydzaj i zwalczaj wszystko co dotyczy UFO", jest bazą dla manipulowania poglądami i nastrojami całych społeczeństw i cywilizacji.
       8. Leczenie i indukowanie chorób. Istnieje jeden szczególny obszar zastosowań rzutników telepatycznych o jakim koniecznie też należy tutaj wspomnieć. Wynika on z faktu, że poprzez rzucanie na jakiś obiekt silnego promieniowania telepatycznego o charakterystyce wibracyjnej pokrewnej do wibracji własnych tego obiektu, powoduje się wpadanie tego obiektu w rezonans z nadchodzącą falą telepatyczną. To zaś praktycznie oznacza, że za pomocą urządzeń bardzo podobnych do opisywanych tutaj rzutników telepatycznych możliwe będzie przestrajanie parametrów wibracji własnych wybranych obiektów. Z kolei w przypadku organizmów żywych ich wibracje własne decydują o stanie ich zdrowia oraz o rodzaju choroby jakiej one ulegną. Przykładowo już obecnie wiadomo że choroby z grupy raka sprowadzają się do wpadania organizmów żywych w niewłaściwy rodzaj wibracji. Razem więc wzięte, powyższe oznacza że urządzenia wysokiej mocy o działaniu zbliżonym do omawianego tutaj rzutnika telepatycznego będą w stanie działać jako urządzenia zdrowotne, które na życzenie będą albo mogły kogoś natychmiast wyleczyć z niektórych chorób, włączając w to wszelkie odmiany raka, albo też telepatycznie indukować w wybranych osobach takie choroby. Powinno tutaj zostać podkreślone, że "symulacje" UFOnautów już od dawna używają tzw. "maszynę do indukowania raka" opisaną na stronie internetowej o bandytach wśród nas, aby w ten sposób pozbywać się niewygodnych im osób - tak jak to opisane zostało w podrozdziale W4 z monografii [1/5]. Jedna bowiem z licznych metod mordowania do jakich UFOnauci często się odwołują, to wzbudzanie chorób u wybranych i niewygodnych dla siebie ludzi za pomocą takich rzutników. Oczywiście istnieje cała rozpiętość problemów zdrowotnych jakie mogą zostać zaidukowane w ten sposób. Chociaż rak najprawdopodobniej jest najbardziej śmiercionośny, inne choroby też czasami są indukowane. Dla przykładu do tej kategorii należą też najróżniejsze alergie, irytacje, oraz wszelkie choroby jakie są samo-zakaźne jeśli system immunologiczny danej osoby jest osłabiony (system ten z kolei może być łatwo osłabiony poprzez emitowanie takimi rzutnikami destrukcyjnego hałasu telepatycznego). Także najróżniejsze choroby jakie zmieniają fizyczne własności składników naszych ciał też mogą być wzbudzane w ten sposób. Te włączają np. kataraktę oczu, czy osteoporosis, dla spowodowania których własności składników ludzkiego ciała są zmieniane w podobny sposób jak zmienia się własności metali w łyżkach zginanych telekinetycznie (t.j. dla spowodowania katarakty, soczewki oczne są zamleczniane). W odniesieniu do katarakty oczu, spotkałem już przypadek jej definitywnego zadania przez UFO. Także najróżniejsze choroby podobne do osteoporosis, takie jak korzonki, wypadanie dysku, kłopoty z kręgosłupem, choroby gośćcowe, różne formy reumatyzmu, itp., co do których już wiadomo że mogą one być powodowane przez UFO w ten właśnie sposób, jakby lubowały się w dopadaniu rzeczowych badaczy UFO oraz osób jakich działalność szkodzi interesom UFO. Dlatego też ktoś, kto jest bardzo blisko skompletowania piramidy telepatycznej, lub kto zagraża interesom naszych pasożytów w jakikolwiek inny sposób, powinien brać pod uwagę, że może być bliski zapadnięcia na jakąś bardzo paskudną chorobę w tajemniczy i gwałtowny sposób (mnie samego faktycznie to spotkało podczas wykańczania traktatu [7/2] - t.j. zapadłem wówczas na infekcje płuc i kłopoty z kręgosłupem).
       9. Zastępowanie oczu u niewidomych oraz "widzenie" przez obiekty nieprzeźroczyste. Uproszczone wersje rzutników telepatycznych będą odbierały wygląd otoczenia danej osoby oraz wkładały obraz tego wyglądu bezpośrednio do umysłu tej osoby. U niewidomych zastępowały więc będą oczy. Natomiast u ludzi widzących będą one pozwalały na widzenie w nocy, a także na widzenie poprzez przeszkody stałe takie jak mury, glebę, łańcuchy góskie, itp. Wszakże dla fal telepatycznych wszystkie obiekty są niemal przeźroczyste.
* * *
       Powinno tutaj też zostać podkreślone, że nasza cywilizacja bez przerwy konfrontowana jest z efektami użycia rzutników telepatycznych. Doskonałym dzisiejszym przykładem takiego użycia jest piramida telepatyczna opisywana w punkcie #E1 tej strony. Chociaż bowiem Pani Giordano nie uświadamia sobie tego, piramida ta przekazana jej została za pośrednictwem takiego rzutnika.Pośród wielu innych zastosowań takich rzutników, to UFOnauci wykorzystują też owe urządzenia do wysyłania mylących i fałszywych informacji do niektórych ludzi, zwykle ze specjalnie wybranej grupy tzw. "kontaktowców". Na nasze szczęście, przypadki takich fałszywych "kontaktowców" są identyfikowalne - co wyjasnia punkt #D7 poniżej na tej stronie. Przykładowo, przekazy jakie oni otrzymują tylko brzmią bardzo naukowo i mądrze, jednak po bliższej analizie okazują się kupą bzdur, t.j. są jedynie zestawem ogólników i brakuje im szczegółowych rozwiązań, są przeciwstawne do praw natury, nie posiadają związku z aktualną sytuacją na Ziemi i aktualnymi potrzebami ludzi, nie są dobrze przemyślane, itp. W dawnych czasach użycie takich rzutników także często miało miejsce. Dla przykładu większość wizji jakie doświadczane były przez najróżniejsze osoby religijne i aktywistów politycznych (np. przez Joannę D'Arc) faktycznie były formowane przez rzutniki telepatyczne. Dlatego, na przekór że nie było nam znane działanie tych rzutników, bez przerwy przez tysiąclecia doświadczaliśmy efektów ich użycia na nas.


Część #D: Wykorzystanie telepatii przez UFOnautów:

      

#D1. Dlaczego wiedza o codziennym używaniu technicznie indukowanej telepatii przez UFOnautów pozwala nam szybciej budować nasze własne urządzenia telepatyczne:

Motto: "To samo urządzenie może zostać wynalezione i zbudowane zupełnie niezależnie od siebie przez cały szereg cywilizacji które wcale ani nie pomagają sobie nawzajem ani nawet nie są sobie przyjazne."

       W punkcie #A5 tej strony wyjaśniłem, że relatywnie nowa teoria naukowa nazywana Konceptem Dipolarnej Grawitacji dostarczyła nam teoretycznego zrozumienia zjawiska telepatii. Owo zaś zrozumienie jest niezbędne dla efektywnego wykorzystania tego zjawiska. Jednocześnie z rozwoju naszej kominikacji radiowej doskonale widać, że nasza planeta dojrzała również technicznie do podjęcia budowy pierwszych telepatycznych urządzeń łączności. Oba powyższe osiągnięcia w zakresie telepatii, znaczy zarówno znajomość teorii zjawiska telepatii, jak i możliwość technicznej realizacji urządzeń telepatycznych, całkowicie wynikają z rozwoju "ziemskiej" nauki i techniki, tj. zostały one odkryte, rozpracowane i są przewidziane do zbudowania na Ziemi. Jednakże, mając w pamięci możliwości i unikalne atrybuty telepatycznych urządzeń łączności, wystarczy jedynie spojrzeć na nagłówki współczesnych gazet, i na tytuły niektórych książek, aby uświadomić sobie, że urządzenia do łączności telepatycznej są już od dawna używane na Ziemi. Tyle że te już używane na Ziemi urządzenia telepatyczne pozostają w posiadaniu wrogiej ludziom pozaziemskiej cywilizacji popularnie znanej ludziom pod nazwą UFOnauci.
       Niezależnie od urządzeń telepatycznych, ja kiedyś miałem także honor wynalezienia i rozpracowania dyskoidalnego statku kosmicznego z napędem magnetycznym o nazwie magnokraft. Mój magnokraft wynaleziony został wyłącznie na podstawie moich zawodowych zainteresowań w systemach napędowych, tj. bez żadnej inspiracji czy wpływu ze strony wehikułów UFO. Na początku tych prac akceptowałem, że magnokraft stanowił tylko będzie latającego następcę dla silnika elektrycznego. To bowiem sugerowały analogie i symetrie wyrażone tzw. Tablicą Cykliczności (pokazaną w monografii [1/5] jako tablica B1, oraz - w innym wykonaniu, jako tablica K1). W owej początkowej fazie rozwoju magnokraftu wcale nie zdawałem sobie sprawy z podobieństwa istniejącego pomiędzy magnokraftem i UFO. Podobieństwo to stało się oczywiste dopiero gdy pełna konstrukcja i właściwości omawianego statku zostały wydedukowane. Prawdę mówiąc, to na podobieństwo to zwrócili dopiero uwagę czytelnicy moich artykułów, twierdzący że na własne oczy widzieli oni już działające magnokrafty, tyle tylko że określali je mianem "UFO". W trakcie naukowego weryfikowania i sprawdzania twierdzeń tych czytelników, zgromadziłem ogromny materiał dowodowy jaki dokumentował, że faktycznie na naszej planecie już operują nieznane statki popularnie zwane UFO, jakie wykazują się posiadaniem wszystkich atrybutów przewidywanych dla magnokraftu. W konsekwencji formalny dowód naukowy, stwierdzający że "UFO są już działającymi magnokraftami" został opracowany i opublikowany (patrz też punkt #D2 poniżej tej strony). Pierwsza wersja tego dowodu ukazała się w artykule [1P] "Konstrukcja prosto z nieba" jaki opublikowany był w polskim czasopiśmie "Przegląd Techniczny Innowacje" nr 12/1981, str. 43 45. Niestety, w owej pierwszej prezentacji omawianego dowodu, z powodów jakie stają się jasne dopiero po przeczytaniu strony evil_pl.htm, lub podrozdziału OC1 w [1/5], redakcja Przeglądu Technicznego pominęła opublikowanie dołączonych do niego zdjęć i rysunków (podobnych do zdjęć i rysunków ilustrujących podrozdział P2 w [1/5]). Z uwagi na szczupłość miejsca, zdjęć tych nie dało się też przedstawić gdy publikacja [1P] z Przeglądu została następnie omówiona w artykule [2P] "Jak dowiedziono istnienia UFO", opublikowanym w "Kurierze Polskim", nr 119/1981, str. 5. Stąd kompletna wersja tego dowodu (z pełną dokumentacją fotograficzną i opisową) mogła zostać opublikowana dopiero w Nowej Zelandii, np. w monografii [1a] oraz w kilku monografiach ją poprzedzających poświęconych tej samej tematyce (patrz wykaz tych monografii zestawiony w podrozdziale F10 z [1/5]). Dla użytku czytelników z Polski została ona zaprezentowana dopiero w monografii [1/2], a potem niemal bez zmian powtórzona w monografiach [1/3], [1/4] oraz w obecnie najnowszej monografii [1/5].
       Formalny dowód że "UFO to już zbudowane przez kogoś magnokrafty" jest istotnym ogniwem w łańcuchu logicznym składającym się na treść monografii [1/5] oraz niniejszej strony. (To jest więc powodem dla którego jeden paragraf niżej w tym punkcie podsumowałem jego metodologię, zaś cała reszta tej strony opiera się na jego ustaleniach.)
       Formalny dowód że "UFO to już zbudowane przez kogoś magnokrafty", zaprezentowany w podrozdziale P2 najnowszej monografii [1/5], bazuje na bardzo starej i niezliczoną ilość razy sprawdzonej w działaniu metodologii dowodzeniowej adoptowanej przez współczesną naukę i nazywanej "metoda porównywania atrybutów" (po angielsku "the methodology of matching the attributes"). W metodologii tej dwa niezależne od siebie zbiory atrybutów, jakie opisują dwa różne obiekty, są z sobą porównywane w celu udowodnienia że obiekty które one opisują są identyczne. Najstarszym przykładem użycia tej metodologii byłby myśliwy który przymierza (porównuje) atrybuty śladu na śniegu z cechami znanych mu zwierząt w celu ustalenia które z tych zwierząt pozostawiło dany ślad. Metodologia ta jest jedną z najbardziej niezawodnych, efektywnych, i najczęściej używanych sposobów identyfikowania nieznanych obiektów. Jest ona używana w większości procedur identyfikacyjnych, włączając w to śledztwa kryminalne (porównywanie dowodów rzeczowych na miejscu zbrodni z osobą podejrzanego), medycynę (porównywanie symptomów z chorobą), rozpoznanie wojskowe, itp. Aby udowodnić z użyciem tej metodologii, że magnokraft i UFO są identycznymi wehikułami, całkowite podobieństwo pomiędzy wydedukowanymi atrybutami magnokraftu i zaobserwowanymi atrybutami UFO zostało udokumentowane i konklusywnie wykazane.
       Metodologia "porównywania atrybutów" zastosowana w dowodzie opisanym powyżej dostarcza także dodatkowej korzyści jaką warto w tym miejscu podkreślić. Pozwala ona bowiem na wprowadzenie niezwykle istotnego "postulatu zamienności pomiędzy UFO i magnokraftami". Postulat ten stwierdza, że: każdy poprawny wzór matematyczny, reguła i fakt opracowany dla magnokraftów, musi równie poprawnie odnosić się też i do UFO, a także każdy fakt zaobserwowany na UFO musi również sprawdzać się dla magnokraftów. Praktyczne wykorzystanie tego postulatu z jednej strony zezwala nam na szybsze zbudowanie ziemskich magnokraftów przez wykorzystanie w nich gotowych rozwiązań technicznych zaobserwowanych u UFO. Z drugiej zaś strony umożliwia ono szybsze rozwikłanie tajemnic UFO przez zastosowanie do nich teorii opracowanych dla magnokraftów.
       Dla niniejszej strony internetowej ów "postulat zamienności pomiędzy UFO i magnokraftami" ma takie następstwo, że wszystko co tutaj napisano że na temat telepatii i urządzeń telepatycznych udało się nam już odkryć na Ziemi, odnosi się też do telepatii stosowanej przez UFOnautów na pokładach UFO. Z kolei wszystko co tutaj napisano na temat ustaleń dotyczących telepatii używanej przez UFO i UFOnautów, może również zostać wykorzystane do budowy naszych ziemskich urządzeń telepatycznych.


#D2. Istnienie ufonautów jest jest faktem - stwierdza to uchwała listy totalizm@hydepark.pl, o "eksploatowaniu Ziemi przez UFOnautów":

       W dniu 24 marca 2003 roku uczestnicy internetowej listy totalizmu podjęli historyczną Uchałę na temal UFO i UFOnautów. Uchwała ta jest pierwszą swego rodzaju i dotychczas jedyną tego typu na świecie. Dlatego niniejszym mam przyjemność zaprezentowania jej pełnego tekstu i zachęcenia każdego do zapoznania się z jej treścią. Oto ona:
* * *
       Eksploatacja Ziemian przez UFOnautów: zbiorowa uchwała internetowej listy totalizm@hydepark.pl o oficjalnym uznaniu formalnego dowodu na istnienie UFO, o uznaniu formalnego dowodu na okupację Ziemi przez UFO, oraz o uznaniu magnokraftu jako technicznego wyjaśnienia dla UFO
       My, 161 uczestników internetowej listy totalizm@hydepark.pl reprezentujących niemal wszystkie dziedziny życia oraz niemal każdy region Polski, z głęboką troską obserwujemy rozwój obecnej sytuacji w zakresie pasożytniczej działalności UFO na Ziemi. Wszakże z jednej strony widzimy pasywność władz i niechęć naukowców wobec coraz wyżej piętrzących się problemów jakie wzbudzane są przez pasożytnicze działania UFO na Ziemi, a także widzimy tendencje do ignorowania opinii zbiorowości oraz do opierania się w sprawach UFO na stwierdzeniach kilku niekonstruktywnie nastawionych, pojedyńczych osób. Z drugiej strony odnotowujemy wprost niesłychane nagromadzenie dowodów nieustannej obecności UFO na Ziemi, dowodów niemoralnej ingerencji UFOnautów w nasze życie publiczne, oraz dowodów uprowadzeń ludzi do UFO i biologicznej eksploatacji ludzi na pokładach UFO. Jesteśmy też świadomi, że w 1981 roku, w czasopiśmie Przegląd Techniczny Innowacje (nr 13/1981, strony 21-23) po raz pierwszy opublikowany został formalny dowód naukowy stwierdzający że "UFO to magnokrafty". Począwszy zaś od owego momentu, coraz powszechniej dostępna dla wszystkich zainteresowanych jest rosnąca liczba monografii naukowych jakie formalne dowodzą fizykalnej natury UFO, pasożytniczych zainteresowań UFOnautów w Ziemi, magnetycznego charakteru napędu UFO, itp. Do chwili obecnej dowody te ukształtowały dostępną wiedzę na temat UFO w jedną spójną strukturę logiczną, udowadniając za pośrednictwem tej struktury, że (1) UFO istnieją i są materialnymi wehikułami kosmicznymi pilotowanymi przez moralnie zdegenerowanych krewniaków ludzkości pochodzących z kosmosu, (2) że moralnie upadli dysponenci wehikułów UFO skrycie okupują i eksploatują ludzkość, oraz (3) że budowa i zasada działania wehikułu kosmicznego z napędem magnetycznym nazywanego "magnokraftem" dostarcza pełnego i poprawnego wyjaśnienia dla wszelkich aspektów technicznych UFO. Jest też nam doskonale wiadomym, że bardzo szczegółowe opisy zarówno magnokraftu, jak i wszelkich dowodów naukowych z niego wynikających, zawarte są w całym szeregu opracowań naukowych. Z opracowań tych w chwili głosowania tej uchwały najbardziej aktualna była monografia naukowa [1/4] pióra Prof. dra Jana Pająka, o tytule Zaawansowane urządzenia magnetyczne (4 wydanie, Wellington, Nowa Zelandia, 2003 rok, ISBN 0-9583727-5-6). Monografia ta jest udostępniona nieodpłatnie na licznych stronach internetowych, przykładowo na stronach tekst_1_4.htm, czy tekst_1_5.htm, oraz kilku innych wskazywanych linkami z powyższych stron. Będąc świadomymi wszystkiego powyższego, a jednocześnie wiedząc o odpowiedzialności jaka spoczywa na naszych barkach z tytułu reprezentowania przekroju całego społeczeństwa i wszystkich regionow naszego kraju, niniejszym zbiorowo uchwalamy co następuje.
       #1. Uchwalamy, że oficjalnie uznajemy formalny dowód jaki stwierdza że "wehikuły UFO istnieją". Jak nam wiadomo dowód ten, opracowany zgodnie z naukową metodologią "porównywania atrybutów", jest publikowany i upowszechniany nieustannie począwszy od 1981 roku, zaś nikt nie zdołał podważyć jego zasadności. Uznając wagę i poprawność tego naukowego dowodu jednocześnie deklarujemy i przypominamy, że posiada on moc obowiązującą i że jego wskazania oraz następstwa świadomościowe powinny być uwzględniane w działaniach każdej osoby. Szczególnie zaś obowiązujący jest on dla naukowców i badaczy UFO, którzy na jego podstawie mają obowiązek podjęcia rzeczowych badań celów i przejawów działalności UFOnautów na Ziemi.
       #2. Uchwalamy także, że oficjalnie uznajemy zasadność formalnego dowodu naukowego stwierdzającego, że "UFO to magnokrafty, tyle że już zrealizowane przez technicznie wysoko zaawansowane, aczkolwiek moralnie upadłe, cywilizacje szatańskich pasożytów z kosmosu". Zobowiązujemy też każdego, aby respektował stwierdzenia oraz brzemienne w skutki konsekwencje tego dowodu.
       #3. Uchwalamy ponadto, że uznajemy formalny dowód naukowy iż "moralnie upadli załoganci wehikułów UFO skrycie okupują naszą planetę, oraz w sposób ukryty prowadzą wielkoskalową eksploatację ludzkości". Zobowiązujemy też każdego mieszkańca naszej planety do ogarnięcia wszelkich konsekwencji tego naukowego dowodu, oraz do podjęcia działań jakie stopniowo zneutralizują następstwa okupacji i eksploatacji ludzi przez UFOnautów.
       Uchwalając wszystko powyższe, jednocześnie usilnie nakłaniamy wszystkich zainteresowanych, aby w trybie pilnym zapoznali się z formalnymi dowodami naukowymi zawartymi we wskazanej poprzednio monografii [1/4], jakich oficjalne uznanie i powszechne obowiązywanie niniejsza uchwała deklaruje, oraz jakich wielorakie następstwa oficjalnie staramy się uzmysłowić za pośrednictwem niniejszej uchwały. Nakłaniamy też, aby zapoznawać się ze szczegółami konstrukcji, zasady działania i napędu magnokraftu, który to wehikuł kosmiczny jest ziemskim odpowiednikiem UFO, czyli wykazuje wszelkie cechy UFO, posiada te same możliwości operacyjne co UFO, oraz wzbudza te same zjawiska jakie znane są z obserwacji UFO.
       Podejmując niniejszą uchwałę i niniejszym nadając jej charakter wiernego odzwierciedlenia naszych zbiorowych poglądów i życzeń, jednocześnie liczymy, że w końcu zainicjuje ona owe długo oczekiwane przez społeczeństwo inicjatywy i konstruktywne działania w sprawie UFO. Przykładowo liczymy, że zainspiruje ona podjęcie systematycznych badań UFO przez naukowców i przez osoby odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo i za nasz poziom poinformowania. Oczekujemy, że we wszelkich sprawach dotyczących UFO społeczeństwo zacznie opierać się na mądrości zbiorowej i przestanie zważać na wypowiedzi pojedyńczych krzykliwych osób, które mogą być manipulowane właśnie przez owe pasożytnicze UFO. Liczymy, że uchwała ta przełamie dotychczasowy impas otaczający postęp racjonalnego zrozumienia przez ludzi powodów, masowości, oraz techniki moralnie upadłych agresorów z UFO. Liczymy, że uczuli ona ludzi na niemoralny, pasożytniczy, oraz ukryty charakter wszelkiej aktywności UFOnautów na Ziemi. Liczymy, że zwróci ona uwagę władz na palące problemy obrony swego społeczeństwa przed szatańską eksploatacją przez UFO. Liczymy, że zainteresuje ona każdego członka społeczeństwa blizną po implancie identyfikacyjnym UFO, jaką to bliznę większość z nas nosi na swojej nodze. Liczymy, że zainicjuje ona bardziej nasilone obserwowanie aktywności UFO w naszej przestrzeni życiowej, oraz że uświadomi iż odpowiednimi metodami i urządzeniami uczulonymi na szybkie ruchy telekinetyczne w każdym momencie czasowym na naszym niebie daje się zarejestrować obecność dosłownie dziesiątków niewidzialnych wzrokowo, telekinetycznych wehikułów UFO (referowanych czasami jako tzw. "rods"). Liczymy także, że niniejsza Uchwała zainspiruje wszystkich ludzi do podjęcia aktywnej walki obronnej przed owymi kosmicznymi agresorami z UFO.
       Niniejsza uchwała podjęta została w dniu 24 marca 2003 roku, w wyniku anonimowego głosowania (bazującego na pseudonimach) otwartego dla uczestników obrad internetowej listy totalizm@hydepark.pl . Wyniki tego głosowania były jednogłośne - całe 100% głosujących oddało swoje głosy za przyjęciem niniejszej uchwały. Uczestnicy tego głosowania potwierdzają, że miało ono charakter anonimowy, a stąd że jego wyniki stanowią wierne odzwierciedlenie faktycznych poglądów i życzeń głosujących. Z kolei ponieważ głosujący reprezentują sobą przekrój całego społeczeństwa i wszystkich regionów Polski, oraz ponieważ tekst tego co uchwalono reprezentuje zbiorową opinię głosujących, niniejsza Uchwała jest reprezentacyjna dla stanowiska, życzeń i odczuć znaczącej proporcji obywateli Polski świadomych powagi obecnej sytuacji.
* * *
       Niezależnie od powyższego punktu z niniejszej strony, omawiana tutaj uchwała publikowana i dyskutowana jest także (tyle że z innego punktu widzenia) na kilku innych totaliztycznych stronach internetowych, przykładowo na stronach: ufo_proof_pl.htm (patrz tam punkt #D2), explain_pl.htm (patrz tam punkt #J2), antichrist_pl.htm, czy ufo_pl.htm.


#D3. Jaki materiał dowodowy potwierdza, że UFOnauci wykorzystują urządzenia pracujące na technicznie indukowanej telepatii i że urządzenia te działają tak jak je tutaj opisano:

       Jeśli wierzyć dotychczasowej nauce ziemskiej, telepatia to przechwytywanie czegoś przez nic. Jako taka nie może więc być wykorzytana dla celów praktycznych. Dlatego większość z nas podchodzi ogromnie sceptycznie do każdego twierdzenia, że UFOnauci używają urządzenia telepatyczne, oraz że zbudowanie takich urządzeń również przez ludzi zapewne jest tylko kwestią czasu. Wszakże większość z nas typowo nie jest świadoma faktów które wyjaśniono na stronie internetowej o nazwie "zło", mianowicie, że oficjalna nauka i ziemscy naukowcy mogą być zaprogramowani właśnie przez takie urządzenia telepatyczne aby celowo zwodzili ludzi.
       Na szczęście dla nas, możliwość budowy telepatycznych urządzeń komunikacyjnych analizowana również była przez alternatywny dla oficjalnej nauki ziemskiej nurt rowoju naszej wiedzy, który nazywany jest nauką totaliztyczną. (Nazwa "nauka totaliztyczna" wywodzi sie z faktu, że jej zasady bazują na odrzucanej przez oficjalną naukę ludzką postępowej i wysoce moralnej filozofii, nazywanej filozofią totalizmu.) Zgodnie zaś z ową nauką totaliztyczną, istnieje aż cały szereg odrębnych przesłanek, które wszystkie jednogłośnie potwierdzają faktyczną możliwość budowy telepatycznych urządzeń łączności, zdradzają że urządzenia takie są już skrycie używane na Ziemi przez okupujących ludzkość szatańskich UFOnautów, a nawet ujawniają niektóre szczegóły budowy i działania owych urządzeń telepatycznych. Oto przykłady owych przesłanek:
       (i) Obserwacje użycia urządzeń telepatycznych przez UFOnautów. Najbardziej wiarygodne potwierdzenie faktu, że telepatyczne urządzenia łacznościowe dają się zbudować, wynika z obserwacji faktycznego użycia tych urządzeń przez załogi wehikułow UFO. Jak bowiem się okazuje, urządzenia telepatyczne są podstawowym sposobem komunikowania się pomiędzy ludźmi uprowadzanymi do wehikułów UFO, a załogami owych wehikułów UFO. Praktycznie użycie owych urządzeń telepatycznych w UFO opisane jest w niemal każdej książce dotyczącej uprowadzeń ludzi do UFO.
       (ii) Tzw. "test MIR" który WYŁĄCZA telepatyczne implanty od UFOnautów zlokalizowane w lewej skroni praktycznie u każdego z ludzi. (Tj. także i Ty czytelniku też nosisz taki implant w swej skroni nie wiedząc nawet że go posiadasz.) UFOnauci w sposób skryty eksploatują każdego mieszkańca Ziemi. Od każdego mężczyzny zabierają oni spermę, zaś od każdej płodnej kobiety rabują jej jajeczka. Każdy też z ludzi musi im oddawać haracz specjalnej energi życiowej zwanej energią moralną - którą UFOnauci rabują za pomocą specjalnych "komór zimna". Cały ten rabunek UFOnauci realizują jednak nocami i pod silną hipnozą, kiedy ich ofiary śpią twardo - tak że potem uprowadzeni nic nie pamiętają z owych sesji ekpsloatujących ich surowce biologiczne. Aby zaś móc prowadzić dokładną "księgowość" ze swojego rabunku, a stąd aby wiedzieć na kogo z ludzi kiedy nadchodzi pora na następną sesję rabunkową, a także aby łatwiej kontrolować ludzi podczas tych rabunków, UFOnauci wprowadzają skrycie implanty do ciała każdego człowieka. Każdy z ludzi nosi w sobie cały szereg takich implantów. Wszystkie też owe implanty działają właśnie na fale telepatyczne. Kilka z miejsc w jakich je mamy zostało już zidentyfikowanych. Przykładowo, w piszczelu nogi każdy ma tzw. "implant identyfikacyjny". Po jego wprowadzeniu każdy też z ludzi nosi bliznę na nodze - bliznę tą można sobie oglądnąć na pierwszym zdjęciu ze strony UFOnauci. Każdy też ma implant w kręgosłupie z tyłu szyi, w miejscu gdzie zwykle znajduje się zapięcie łańcuszków jakie ludzie noszą. Ten implant pozwala UFOnautom na sterowanie naszym ciałem - np. mogą nim spowodować nasze zemdlenie, paraliż, czy "uśpienie". Każda osoba na Ziemi ma też implant w lewej skroni. Ten służy im do "podsłuchiwania" naszych myśli a także do "wkładania nam myśli i poglądów do głowy". U niektórych ludzi ten właśnie implant zostaje wadliwie założony. UFOnauci wprowadzają go bowiem przez nos - co NIE zawsze im wychodzi tak jakby chcieli. Dlatego u niektórych ludzi, jeśli zbliży się silny magnes do ich lewej skroni, ów implant zaczyna drażnić ich mózg. Ludzie ci zaczynają wówczas mieć przykre doznania, np. pocić się, mdleć, dostawać drgawek, itp. Jeśli jednak w pobliżu owego implantu włączy się jakieś silne iskry elektryczne, wtedy iskry te wytwarzają tzw. "hałas telepatyczny" opisany w punkcie #C1 tej strony. Z kolei ów hałas wyłącza tamten implant. Dalsze zbliżanie magnesu do skroni owej osoby przestaje więc powodować owe przykre doznania. Ten zaś fakt że "hałas telepatyczny" wyłącza implant UFOnautów, jest dla każdego namacalnym dowodem, że UFOnauci skrycie używają na ludziach swoich urządzeń telepatycznych. Więcej informacji na temat tzw. "testu MIR" - jaki tutaj opisałem, a jaki pozwala na wykrycie i chwilowe wyłączenie implantu UFO w naszej lewej skroni, zawarte jest w podrozdziale U3.2.1 z tomu 16 monografii [1/5].
       (iii) Mechanizm działania telepatii Mechanizm ten objaśniony został przez ową teorię totaliztycznej nauki, nazywaną "Konceptem Dipolarnej Grawitacji". Na niniejszej stronie koncept ten jest już wyjaśniony w punkcie #A3 powyżej. Zgodnie z owym totaliztycznym wyjaśnieniem mechanizmu działania telepatii, fale telepatyczne daje się zarówno generować jak odbierać - i to relatywnie łatwo. Wszakże według niego, aby wygenerować fale telepatyczne wystarczy przepuścić prąd elektryczny przez jakąś cewkę. To wzbudzi ruch pola magnetycznego wokuł owej cewki, co z kolei zaindukuje fale telepatyczne. Z kolei aby odebrać fale telepatyczne wystarczy je skierować na kryształ kwarcowy o podobnej do nich częstotliwości drgań własnych. Fale te spowodują wówczas drgania przeciw-ciała owego kryształu, co w naszym świecie objawi się jako drgania samego kryształu. Z uwagi na istnienie efektu piezoelektrycznego, owe drgania daje się potem zebrać z kryształu kwarcu w formie impulsów elektrycznych.
       (iv) Znajomość zasady działania piramidy telepatycznej. W odrębnym traktacie [7/2] opisana jest budowa i działanie telepatycznego urządzenia nadawczo-odbiorczego zwanego "piramidą telepatyczną". Najważniejsze punkty jego zasady działania powtórzone będą w części C tej strony. Owa piramida też więc jest namacalnym dowodem, że urządzenia telepatyczne mogą być zbudowane.
* * *
       Doskonale znamy przysłowie "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu". Wiemy także że przysłowie to pozostanie prawdziwe, jeśli nieco zmodyfikujemy jego treść stwierdzając np. że "jeśli kilka dróg prowadzi nas do Rzymu, wówczas ów Rzym faktycznie musi istnieć i jest dla nas osiągalny". Wyrażając to innymi słowami, jeśli aż kilka odrębnych grup przesłanek jednoznacznie wskazuje, że telepatyczne urządzenia łącznościowe dają się zbudować, a nawet już obecnie ktoś używa je na Ziemi, wówczas to oznacza, że nie powinniśmy traktować zbyt poważnie twierdzenia owych naukowców ortodoksyjnych którzy starają się nam wmówić coś zupełnie odwrotnego. Wszakże nie wiemy jakie szatańskie siły naprawdę kryją się za plecami owych naukowców. Nie wspominając już o tym, że naukowcy stali się już słynni przez wszystkie te wieki właśnie z tego, że nieustannie są oni w błędzie i że powtarzalnie co jakiś czas zmuszeni są odwoływać wszystko to co poprzednio twierdzili.

Fot. #2 (oryginalnie rys. K1 z monografii [1/5], oraz rys. C2 z traktatu [7/2])

Fot. #2 (K1 z [1/5]): Pokazane powyżej zdjęcie pokazuje mnie (tj. dra inż. Jana Pająk, autora tej strony) trzymającego w rękach wykonany w Polsce mój własny prototyp tzw. "piramidy telepatycznej". Prototyp ten był drugim z kolei ze zbudowanych na świecie prototypów fizycznie odtwarzających przekazane nam w darze wytyczne budowy owej "piramidy telepatycznej" - tak jak wyjaśnia to historia budowy owego urządzenia opisana poniżej w punkcie #E1.1 tej strony. Udało mi się go zbudować w Polsce jedynie dzięki wydatnej pomocy mojej rodziny i polskich przyjaciół. Niestety, w czasach jego fizycznego zbudowania byłem właśnie w środku ówczesnej mojej wędrówki po świecie "za chlebem". NIE miałem więc dostępu do wymaganego oprzyrządowania ani warunków laboratoryjnych, aby dokonać jego "dostrojenia" (albo - używając wyrażenia jego darowiciela, aby dokonać jego "harmonizowania"), a w ten sposób doprowadzić ten prototyp do zadziałania. Warunków tych zresztą NIE mam i do dzisiaj. Odnotuj jednak z opisów z poniższego punktu #E1.1 niniejszej strony, oraz z punktu #K2 mojej innej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, że uproszczna wersja powyższej "piramidy telepatycznej" ciągle została zbudowana i już dostrojona w zadziałanie, stąd w 2015 roku zdołała z sukcesem odebrać pierwszy "sygnał telepatyczny" (prawdopodobnie jakiś "hałas telepatyczny"). Niestety, budowniczowie i dysponenci tej uproszczonej wersji telepatyzera upowszechniają po świecie naukowe kłamstwo, że rzekomo odebrali bezużyteczne technicznie, oraz fizycznie nieistniejące, "fale grawitacyjne". W imię więc prawdy, oraz dla dobra i technicznego rozwoju całej ludzkości, kłamstwo to należy możliwie jak najszybciej sprostować. Stąd liczę, że czytelnik stanie po stronie opowiadania się za prawdą i będzie informował o owym kłamstwie oficjalnej nauki każdego kogo tylko uzna za wartego poznania tej prawdy - tak jak wyjaśnia to poniżej punkt #E1.1 niniejszej strony.
       Powyższe zdjęcie było wykonane we wrześniu 1995 roku, w czasie mojej profesury na Uniwersytecie Malaya w Kuala Lumpur. Oryginalnie pochodzi ono z rysunku C2 w traktacie [7/2], a także z rysunku K1 w monografii [1/5]. Pokazuje ono owo niezwykłe urządzenie techniczne, nazywane "piramidą telepatyczną", jakie pozwala na wykorzystywanie fal telepatycznych i mechanizmu telepatii do łącznosci na międzygwiezdne odległości. Niezwykłą cechą tego urządzenia jest, że zostało ono darowane ludzkości przez anonimowego sprzymierzeńca z kosmosu - czyli przez kogoś o totaliztycznej filozofii. Dokładna budowa i działanie tego urządzenia zostały opisane w traktacie [7], w rozdziale D traktatu [7/2], oraz w rozdziale K monografii [1/5]. Faktycznie to niemal całe traktaty [7] i [7/2] poświęcone są omówieniu historii, budowy i zasady działania tego niezwykłego urządzenia.
* * *
Zauważ że można zobaczyć powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle kliknąć na tą fotografię. Ponadto większość tzw. browser'ów które obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.


#D4. Na Ziemii UFOnauci często używają swoje urządzenia telepatyczne:

       "Symulacje" UFOnautów często wykorzystują swoje urządzenia telepatyczne na Ziemi. Z tego powodu, jeśli się wie na co zwracać uwagę, w swoim życiu można zetknąć się z konkretnymi dowodami, że urządzenia telepatyczne właśnie zostały użyte w naszym otoczeniu. (Niestety, owo ich użycie zawsze ma charakter niszczycielski dla ludzi.) Na niniejszej stronie staram się wskazać najbardziej reprezentacyjne przykłady owych dowodów. Ponadto staram się również wskazywać te miejsca w monografii [1/5], na których omówione zostały dalsze takie dowody jakie z braku miejsca nie zmieściły się już na niniejszej stronie internetowej.


#D5. Moje osobiste obserwacje przypadków kiedy UFOnauci używali urządzenia telepatyczne:

       Ja osobiście zetknąłem się w swoim życiu aż z szeregiem przypadków, kiedy efekty użycia urządzeń telepatycznych stawały się dla mnie wyraźnie odnotowywalne. Faktycznie to niemal całe podrozdziały VB4.1.1, VB4.2, oraz VB4.2.1 z tomu 17 mojej starszej monografii [1/4] poświęcone są omówieniu takich przypadków. Kilka dalszych przypadków, kiedy to urządzenia telepatyczne używane są otwarcie do komunikowania się UFOnautów z ludźmi, opisanych jest w podrozdziale V2 z tomu 16 (patrz tam "bliskie spotkanie w Dolomitach") oraz w podrozdziale U3.2.1 z tomu 15 (patrz tam test MIR) owej starszej monografii [1/4]. Tak dla naukowej ścisłości przytoczę tutaj opisy przynajmniej najbardziej reprezentatywnych z nich. Oto one:
       1. Obojętny przejazd obok wyraźnie widocznego wehikułu UFO . Prawdopodobnie najlepszym przykładem jednego z tych przypadków była obserwacja cygarokształtnego UFO na czubku góry w Weka Pass w Nowej Zelandii. Miała ona miejsce około południa w grudniu 1985 roku. Jechałem wówczas samochodem razem z koleżanką z Politechniki w Invercargill i to ona prowadziła samochód. Zmierzaliśmy z Hamner Springs do Christchurch. Droga ta była mi doskonale znana, bowiem przemierzałem ją już dziesiątki razy. To właśnie przy niej znajdowały się liczne lądowiska UFO, jakich kilka fotografii pokazuję w swoich monografiach. W jednym dobrze mi znanym miejscu, przez okno samochodu odnotowałem duży srebrzysty cylinder. Jego wysokość była porównywalna do kątowej średnicy całego księżyca w pełni. Drogę tą znałem na tyle doskonale, że pamiętałem iż na owym wzgórzu nie było wcześniej żadnego tak wyraźnie widocznego i dużego cylindra. Takiego ani podobnego cylindra nie było zresztą przy żadnym z miejsc całej owej drogi jaką wówczas podążaliśmy. Stał on na relatywnie wysokich nogach ustawiony w pozycji pionowej na samym wierzchołku jednego z lokalnych wzgórz widocznych z szosy. Miał proporcje wymiarowe i wygląd nowej puszki konserwowej grubo pokarbowanej w kierunku poziomym, dobrze pocynowanej, nowiutkiej i lśniącej jak lustro. Pokazałem ten dziwny cylinder swojej koleżance. Ona skwitowała, że jest to nowy silos i bez żadnego już dalszego zainteresowania tym dziwnym przecież obiektem kontynuowała jazdę. Obiekt z wyglądu faktycznie przypominał cylindryczne silosy z pokarbowanej blachy o dobrze ocynowanej i niemal białej metalicznej powierzchni, w jakich rolnicy gromadzą zboże. Nie mogłem jednak zrozumieć dlaczego ów rolnik ustawił swój nowy "silos" na zupełnym bezludziu i to na czubku wysokiego wzgórza. Wszakże ogromnie trudno tam dojechać, nie wspominając już o wiatrach, piorunach i innych kłopotach. Ponadto, z punktu widzenia wytrzymałościowego, łatwości wyginania karbowanej blachy w kształt cylindra, oraz oporów ześlizgu ziarna, karbowania "silosu" powinny przebiegać pionowo a nie poziomo. Wyraziłem więc swoje wątpliwości koleżance. Jednak ona ucięła je ponownie jakimś lekceważącym komentarzem o nieznanym sposobie myślenia rolników i dalej nie zwracała najmniejszej uwagi na obiekt. Jej obojętność była wielokrotnie wyższa od mojej. Działało to zresztą i na mnie zniechęcająco. Wszakże widząc, że jej zupełnie nie interesuje ów tajemniczy obiekt, ja czułem się nieco nie na miejscu wykazując wobec niego taką ciekawość i zaintrygowanie. Na tylnim siedzeniu samochodu leżał mój aparat fotograficzny, jak zwykle gotowy do użycia. Wystarczyło po niego sięgnąć, przycisnąć spust migawki, a - jak później doszedłem do wniosku - zapewne wykonałbym wówczas jedno z najbardziej wyraźnych zdjęć cygarokształtnego UFO jakie kiedykolwiek zostało pstryknięte. Niestety jakoś nie mogłem się zdobyć aby sięgnąć do tyłu, wziąść aparat do ręki i nacisnąć ten przycisk migawki. (Zgodnie z tym co napisałem w podrozdziale V5.1 monografii [1/4], a także co wyjaśniłem na stronie internetowej o wehikułach czasu, być też może że w oryginalnym przebiegu czasu zdołałem jednak wykonać to zdjęcie UFO. Jednak w powtórzeniu tego przebiegu czasu, jeszcze silniejszy telepatyczny nakaz zmusił mnie do zaniechania jego pstryknięcia.) Oglądałem więc sobie jedynie dosyć obojętnie ów "silos" gdy kontynuowaliśmy jazdę. Po jakimś czasie zniknął on poza zakrętem drogi. Relatywnie krótko po tym ponownie przejeżdżaliśmy tą samą drogą. "Silosa" jednak już nie było na czubku owego wzgórza. Z uwagi na jego znaczne rozmiary trudno posądzać aby rolnik zamontował go tam z wielkim trudem i kosztami tylko po to aby zaraz potem go rozmontować i przewieźć w inne miejsce. Nie było go też w żadnym innym punkcie owej drogi. Ten jego całkowity brak zupełnie eliminował posądzanie, że moja pamięć na temat dokładnego miejsca jego umieszczenia spłatała mi psikusa. Logika mi więc mówi, że niemal jest pewnym, iż to co wówczas widziałem wcale nie było lśniącym nowością, pokarbowanym poziomo, pocynowanym na biało "silosem". Tak naprawdę musiało to być lśniącym cygarokształtnym UFO z metaliczną powierzchnią. Analizując teraz wygląd tego UFO, posądzam że najprawdopodobniej uformowany on był z około 12 dyskoidalnych wehikułów typu K7. (Był więc on nieco podobny do latającego kompleksu pokazanego na rysunku G7 monografii [1/5].) Wysyłany przez jego pędniki nakaz telepatyczny aby ignorować jego widok był przy tym tak efektywny, że obezwładnił nawet mnie. Pomimo mojego ukierunkowania na badania UFO, ciągle zabronił mi fotografować to UFO, czy nawet bliżej się nim zainteresować. Zmusił nas też abyśmy obojętnie kontynuowali swoją jazdę.
       2. Spalenie silnika mojego samochodu . Owego sobotniego wieczora UFOnauci zapewne przejęli telepatyczną kontrolę nad moim umysłem. Ja sam odczuwałem bowiem wówczas niezrozumiałe zatumanienie umysłu, czy rodzaj ekstremalnego roztargnienia. Podczas kupowania benzyny zaniedbałem rutynowego sprawdzenia wody w chłodnicy swego samochodu, co zawsze czyniłem jako rutynę. Z powodu tego samego zamanipulowania umysłu, nie zabrałem też z sobą w podróż butelki z wodą, co niemal zawsze miałem zwyczaj czynić. W końcu później też, podczas jazdy, ani razu nie spojrzałem na wskaźnik temperatury silnika, co również rutynowo czynię co jakiś czas podczas normalnej jazdy. Z owego zamanipulowania czy otumanienia ocknąłem się dopiero, kiedy na zupełnym bezludziu, jakieś 20 kilometrów od najbliższego budynku, przy nocy ciemnej jak smoła, nagle silnik mojego samochodu odmówił mi posłuszeństwa. Okazało się wówczas, że w chłodnicy samochodu nie ma ani kropli wody, że naokoło brak jakiegokolwiek strumienia, oraz że nie posiadam przy sobie nawet żadnego naczyńka aby wody tej poszukać w ciemności i skądkolwiek przynieść do samochodu. Spalenie się silnika stało się więc eminentne. To z kolei całkowicie później uniemożliwiło zrealizowanie zaplanowanych wcześniej terenowych badań UFO. Ciekawe, że ofiarą tego "popsucia rękami ofiary" padła też osoba jaką UFOnauci użyli do wywarcia na mnie nacisku podczas tego wrobienia. Osoba ta wymusiła abym w podróż tą udał się dokładnie owego dnia i o owej godzinie. Do powyższego warto też dodać, że owego dnia nie miałem niczego na głowie, ani nie zaistniały żadne okoliczności, jakie mogłyby wytłumaczyć ów dziwny stan zatumanienia umysłu czy roztargnienia, jaki bezpośrednio prowadził do zabraknięcia wody w chłodnicy mojego samochodu. Jak potem się okazało, owego wieczora w chłodnicy samochodu tajemniczo i zupełnie "bez powodu" pojawiły się dwa otwory, przez jakie potem wyciekła woda z chłodnicy.


#D6. Tzw. kontaktowcy, czyli odbiorcy przełomowej wiedzy przekazywanej na Ziemię przez sprzyjajace ludzkości totaliztyczne cywilizacje:

       Totalizm wyjaśnia kontaktowców jako osoby które otrzymują telepatyczne przekazy od istot zamieszkujących inne układy planetarne. Urządzenie za pośrednictwem jakiego następuje przesyłanie informacji wprost do umysłów kontaktowców nazywane jest rzutnikiem telepatycznym. Relatywnie wyczerpujący opis takiego rzutnika telepatycznego przytoczony został w punkcie #C4 tej strony. W przypadku jednak gdyby czytelnik zechciał zapoznać się z nim jeszcze lepiej, wóczas dalsze opisy znajdzie w podrozdziale K5.2 z tomu 9 monografii [1/5], a także w podrozdziale L6.3.4 nieco starszej monografii [8].
       Kontaktowcy dotychczas byli zjawiskiem zupełnie niezrozumiałym przez ludzi. Jest tak na przekór że ludzkość zna ich od pradawnych czasów. Przykładowo dawne tzw. religijne objawienia były również formą owego kontaktu. W obecnych czasach wielu kontaktowców wykorzystywanych jest przez "symulacje" UFOnautów, którzy za ich pośrednictwem przekazują ludziom swoją pasożytniczą propagandę. Na szczęście istnieją także kontaktowcy, którzy otrzymują telepatyczne przekazy o totaliztycznej treści, czyli informacje i technologie jakie mogą być ludziom pomocne. Traktaty [7/2] oraz [7B] dostępne za pośrednictwem niniejszej strony są faktycznie raportami z przebiegów kontaktów o takich totaliztycznych treściach.


#D7. Jak kontaktowcy mogą rozróżnić kontakty z reprezentantami totaliztycznych cywilizacji, od kontaktów z szatańskimi UFOnautami udającymi przedstawicieli totaliztycznych cywilizacji:

       Na "Rys. #1" z odrębnej strony internetowej o nazwie nirwana, wyjaśniony jest klucz do rozróżniania pomiędzy symulacjami UFOnautów (którzy uwielbiają się "podszywać" pod reprezentantów totaliztycznych cywilizacji), a faktycznymi reprezentami tych totaliztycznych cywilizacji. Kluczem tym jest zjawisko zwane właśnie "nirwaną". Powtórzmy tutaj najważniejsze informacje o zasadach owego odróżniania.
* * *
       W ostatnich czasach rośnie liczba przypadków tzw. "kontaktowców" - czyli telepatycznych kontaktów pomiędzy wybranymi ludźmi a reprezentantami cywilizacji kosmicznych. Problem z tymi kontaktowcami jest jednak taki, że większość ludzi nie jest w stanie odróżniać które z owych kontaktów są z totaliztycznymi cywilizacjami jakie usiłują dopomóc ludzkości umęczanej przez szatańskich UFOnautów, a które kontakty są z diabolicznymi UFOnautami którzy chcą zaszkodzić ludzkości. Wszakże "zło zawsze podszywa się pod dobro, zaś diabły zawsze udają aniołów". Dlatego UFOnauci którzy zawsze kontaktują się z ludźmi wyłącznie w niszczycielskich celach, w swoich kontaktach przewrotnie udają pomocników i opiekunów ludzkości. Przykładem jak mylące i trudne do przejrzenia mogą być owe przekazy kontaktowe od UFOnautów, jest treść strony internetowej która w listopadzie 2006 roku dostępna była pod adresem www.rael.org.
       Jak się jednak okazuje, nirwana jest kluczem do odróżniania kontaktów z UFOnautami podszywającymi się pod reprezentantów sprzyjających nam cywilizacji, od faktycznych reprezentantów takich totaliztycznych cywilizacji. Reprezentanci totaliztycznych cywilizacji zawsze bowiem pokazują się kontaktowanym przez siebie ludziom. Jako przykład kontaktu z nimi patrz opisy przekazów istotki pokazanej na rysunku "Fot. #3" z niniejszej strony, zaprezentowane w traktacie [7/2]. Jeśli więc dany kontaktowiec wie na co zwracać uwagę, wówczas może u nich odnotować nirwanę. Natomiast UFOnauci zawsze nawiązują kontakty w taki sposób, aby kontaktowany człowiek nie mógł ich zobaczyć. Wiedzą bowiem doskonale, że ludzie wyczują bijące od nich zło, wrogość, powagę, oraz owo charakterystyczne "zimno" które jest cechą tych nieszczęśliwych istot żyjących z rabunku i wyłącznie zajmujących się złośliwym szkodzeniem innym. Dalsze informacje o kontaktowcach zawarte są na stronie internetowej prawda.


Część #E: Totaliztyczne podarowanie ludzkości piramidy telepatycznej przez tajemniczą istotę:

      

#E1. Przekazanie ludzkości wytycznych jak zbudować telepatyczne urządzenie nadawczo-odbiorcze (nazwane "piramidą telepatyczną") jakie zawiera wbudowane w siebie "telekinetyczne ogniwo" oraz "telepatyzer":

       Na odbiorczynię daru dla ludzkości w postaci opisów budowy i działania "piramidy telepatycznej" wybrana została Miss Włoch 1966 roku, Pani Daniela Giordano - współautorka traktatu [7] oraz traktatu [7/2]. Oto jak w owych traktatach [7] oraz [7/2] przekaz ten opisuje ona sama:
* * *
       Było to jednej nocy około lata 1978 roku. Spałam w swojej sypialni. Niespodziewanie mój sen został przerwany. Podobnie jak to się czasami zdarza gdy film urywa się podczas projekcji, jedynie ogromny czarny ekran bez zaznaczającego się obrzeża pozostawał w zasięgu mojej widoczności.
       Na tym czarnym ekranie pojawiła się "Istota", najprawdopodobniej płci męskiej. Właściwie to "On" wyglądał nieco niezwykle. Miał głowę dosyć dużą i okrągłą jak kula bilardowa. Jego skóra była mleczno-biała. Możliwym było dostrzeżenie przez nią cienkich, czysto niebieskich i różowych żyłek włoskowatych na Jego karnacji. Wzór tych żyłek przypominał mi delikatne zmarszczki na skórze twarzyczki u przedwcześnie-urodzonego noworodka. Nos zaledwie się zaznaczał, usta były jedynie krótkim, poziomym odcinkiem na maleńkim podbródku. Jednak jego oczy były duże, czysto niebieskiego koloru, słodkie w spojrzeniu, osadzone nad bardzo wysokimi kościami policzkowymi. Nie wyglądało na to, że na skórze jego twarzy kiedykolwiek rosła broda. Nie miał on też wcale włosów. Szyja była cienka jednak niezbyt długa. Klatka piersiowa, ramiona i ręce były biało-szare, być może jedynie połowę tonu ciemniejsze niż głowa - tak jakby ubrany był w niezwykle cienki kombinezon ciasno przylegający do jego ciała. Nie pamiętam abym widziała jego paznokcie lub uszy.
       Pomiędzy swymi rękami trzymał On piramidkę około 27.5 cm wysoką (patrz rysunek N1). Na zewnątrz była ona mlecznego koloru i wyglądała jakby wykonana z matowego plastyku lub perspex'u ("perspex" jest to przemysłowa nazwa dla materiału konstrukcyjnego wykonanego z "methyl methacrylate resins"; popularnie jest on także nazywany "szkłem organicznym" lub "pleksiglasem"). Przestrzeń wewnętrzna pozostawała niewidoczna. Jego prawa ręka podtrzymywała piramidkę od spodu, podczas gdy otwarta i zaciskająca się dłoń Jego lewej ręki spoczywała na jej wierzchołku.
       Zwrócony On był do mnie jak fotografia paszportowa (połową długości ciała). Nie wyglądał na szczupłego, nie wyglądał też na grubego. Definitywnie nie można by Go nazwać chudym. Sprawiał wrażenie jakby nigdy nie wykonywał żadnych ćwiczeń gimnastycznych przez całe swe życie.
       Pozwolił mi patrzeć na siebie przez chwilkę czasu zanim zaczął mówić. Nie poruszał przy tym ustami i jego słowa docierały bezpośrednio do mojego umysłu - jakbym miała swe uszy tam raczej niż na bokach swojej głowy. Kiedy mówił jego piramida wydzielała intensywne i miękkie białe pulsujące światło jakie odzwierciedlało rytm Jego słów i emocji.
       "Musisz zbudować piramidę taką jak ta", powiedział do mnie.
       "Dlaczego?" ja zapytałam. (Nie lubię gdy nieznajomi mówią mi co powinnam albo też nie powinnam uczynić.)
       "Abyśmy mogli lepiej porozumiewać się z sobą", On odpowiedział.

(Tutaj nastąpił przekaz szczegółów konstrukcyjnych piramidy telepatycznej. Szczegóły te czytelnik znajdzie w podrozdziale K2.1 z tomu 9 monografii [1/5].)

       "... kiedy je połączysz pamiętaj, że wszystko musi być w proporcji: ta pomiędzy piramidą i spiralą musi być taka sama, kwarc i częstotliwość muszą być harmoniczne. Nawet wewnętrzna pojemność piramidy musi być pod próżnią ..."
       Nie pamiętam już co jeszcze powiedział. Kontynuował objaśnienia jeszcze przez dłuższą chwilę, jednak ja już nie słuchałam. W owym momencie cały mój wysiłek skierowany był na próbę przerwania tego kontaktu. Wiedziałam, że część mojego umysłu była podłączona do Jego, jednak Jego wola "pancernego-kamikadze" (niezwykle silna wola) całkowicie wytrącała mnie z równowagi. Stąd całym wysiłkiem swej woli próbowałam wydostać się z tej sytuacji.
       Kiedy byłam dzieckiem zdołałam odkryć, że aby przerwać jakiś zły sen albo nocną marę wystarczyło zezłościć się na głównego bohatera snu, albo na sytuację, albo też na siebie samego. Działało to także teraz i w efekcie zbudziłam się bez tchu i z sercem bijącym szalenie. Stwierdziłam, że ciągle jestem w swej sypialni i że naokoło jest noc.
Fot. #3 (oryginalnie rys. C1 z traktatu [7/2])

Fot. #3 (J3 z [1/5]): Wysoce dokumentacyjna ilustracja przygotowana w 2000 roku osobiście przez Panią Danielę Giordano. Pokazuje ona totaliztyczną istotę jaka zdalnie przekazała na ręce Pani Danieli Giordano dar dla ludzkości w formie opisów budowy i działania "piramidy telepatycznej" - tj. telepatycznego urządzenia łącznościowego, historię budowy którego opisuje punkt #E1.1 poniżej na niniejszej stronie. (Tego zdalnego przekazania owa istota zapewne dokonała za pośrednictwem "rzutnika telepatycznego" opisywanego szerzej w punkcie #C4 niniejszej strony.)
       Powyższa ilustracja pochodzi z traktatu [7/2], gdzie dostępna jest ona jako "Rys. C1". Jest ona także pokazana w mojej najnowszej monografii [1/5] jako "Rys. J3". Definitywnie pokazuje ona istotkę wywodzącą się z cywilizacji jaka praktykuje filozofię podobną do naszej filozofii totalizmu. Tak samo bowiem jak zapowiada to nasza filozofia totalizmu, obywatele tej cywilizacji najwyraźniej też nieustannie utrzymują się w stanie totaliztycznej (tj. zapracowanej) nirwany. Wszakże na twarzy owej istotki wyraźnie daje się odnotować ową subtelną emanację szczęścia, jaka zawsze bije z twarzy tych wszystkich, którzy doświadczają nirwany. Ponieważ ja osobiście doświadczyłem totaliztycznej nirwany i pamiętam jak wówczas wyglądałem, obecnie potrafię ową emanację szczęścia rozpoznać też na twarzach innych ludzi i istot (po szczegóły na temat "totaliztycznej nirwany" patrz informacje wyjaśnione na stronie nirvana_pl.htm).


#E1.1. Historia pierwszego etapu budowy działającego "telepatyzera" na Ziemi, tj. historia okresu od otrzymania przez ludzkość daru "piramidy telepatycznej" w 1978 roku, aż do sukcesu "LIGO" w 2015 roku - tj. do prawdopodobnie pierwszego w świecie nowożytnego odbioru "sygnału telepatycznego":

Motto: "Kiedy drzwi się zatrzasną, sprawdź okienko."

       Nazwa "telepatyzer" przyporządkowana jest naukowo niezwykle zaawansowanemu, chociaż technicznie prostemu w wykonaniu, urządzeniu łącznościowemu, które do przesyłania informacji używa "fal telepatycznych". (Fale telepatyczne są znacznie bezpieczniejsze i szybsze w użyciu od obecnie używanych przez ludzkość fal radiowych, ponieważ osiągają one natychmiastowo dowolnie odległe obiekty, przenikają przez każdy obiekt z materii, a ponadto NIE powodują raka ani wymierania pszczół - po szczegóły patrz punkt #F1 niniejszej strony.) Pierwszą instrukcję jak zbudować telepatyzer ludzkość otrzymała w 1978 roku. Instrukcję tę przekazała nam jakaś tajemnicza istota pokazana na "Fot. #3" niniejszej strony. Z uwagi na swój piramidalny kształt, tamten pierwszy telepatyzer nazwany został "piramidą telepatyczną". Do przyjęcia tej piramidy w imieniu ludzkości, owa tajemnicza istota (czy też ktoś kogo istota ta reprezentowała) wybrała Miss Włoch 1966 roku i znaną w świecie aktorkę filmową, Panią Danielę Giordano. Aby też piramida telepatyczna mogła być zbudowana przez zwykłych ludzi, jej konstrukcja i zasada działania została celowo tak zaprojektowana przez jej darowiciela, aby zbudowania tej piramidy mógł dokonać praktycznie dowolny przeciętny hobbysta-majsterkowicz na Ziemi z pomocą funduszy, materiałow oraz narzędzi jakie są dzisiaj dostępne takiemu przeciętnemu hobbyście - jednak pod warunkiem, że ów hobbysta wykaże się wymaganym wkładem pracy, motywacji, doświadczeń, obserwacji, mądrości, wiedzy, itp. Niestety, od czasu otrzymania wytycznych budowy owej piramidy telepatycznej, sprawa jej zbudowania i wdrożenia do użycia posuwa się do przodu z aż tak dużymi trudnościami, jak przysłowiowe "wyciskanie krwi z kamienia". (Prawdopodobnym powodem tych trudności, jest szokujący dla niektórych osób fakt, iż zbudowanie na Ziemi działającego telepatyzera, faktycznie stało się rodzajem "pola bitwy" pomiędzy dwoma zewnętrznymi mocami, z których jedna stara się inspirować, naprowadzać i pomagać ludziom w tej budowie, zaś druga stara się zwodzić, otaczać sprawę tej budowy tradycją oszustwa, kłamstwa i rabunku, powstrzymywać, kierować w ślepą uliczkę, itp. - tak jak wyjaśnia to punkt #C2.1 z innej mojej strony o nazwie free_energy_pl.htm.) Zapewne właśnie dlatego darowiciel owej piramidy telepatycznej na jakimś tam etapie najwyraźniej uznał, iż spodziewanie się, że zostanie ona zbudowana przez indywidualnego ziemskiego hobbystę jest nierealistyczne, stąd zmienił swój początkowy "plan A", na odmienny "plan B". W tym nowym "planie B", zamiast dalszego pobudzania ziemskich hobbystów do podjęcia budowy piramidy telepatycznej, w jakiś sposób udało mu się zainspirować zawodowych naukowców aby przemysłowo zbudowali instalację reprezentującą wielko-skalową (chociaż uproszczoną i nieco zmodernizowaną) wersję "telepatyzera", jaki używa niemal identycznej zasady działania jak zasada użyta w "piramidzie telepatycznej". Opisy tej wielko-skalowej wersji piramidy telepatycznej są dostępne w internecie pod nazwą "LIGO". Niestety, owa bitwa jaka w sprawie zbudowania telepatyzera wrze na Ziemi, powoduje, że pojęcia "telepatii" i "przekazywania myśli bezpośrednio z umysłu do umysłu" są rodzajami "tabu" i "herezji" dla dzisiejszych zawodowych naukowców. Z kolei to oficjalne uznawanie "telepatii" za "naukowe tabu" i za "herezję" zapewne spowodowało, że zamiast nadania zbudowaniu LIGO wysoce użytecznego dla całej ludzkości celu nauczenia się jak odbierać "fale telepatyczne", budowa LIGO została podjęta dla jakiegoś odmiennego celu - np. uzyskania nagrody Nobla za wykrycie "fal grawitacyjnych", o możliwości istnienia jakich Einstein spekulował ponad 100 lat temu, aczkolwiek o jakich Koncept Dipolarnej Grawitacji stwierdza, że fizycznie NIE mają one prawa istnieć, bowiem gdyby istniały wówczas anihilowałoby grawitację, a ponadto nawet gdyby istniały ciągle technicznie byłyby one zupełnie bezużyteczne dla ludzkości. W 2015 roku owa instalacja LIGO odniosła "naukowy sukces" w zarejestrowaniu pierwszych sygnałów telepatycznych (prawdopodobnie "telepatycznego hałasu"). Naukowcy którzy ją zbudowali ignorują jednak liczne przesłanki, że odebrali wysoce przydatne ludzkości fale telepatyczne - kłamliwie rozgłaszając, iż zarejestrowali owe całkowicie bezużyteczne "fale grawitacyjne". Stąd narazie ten "naukowy sukces" nadal tkwi w kłamstwie - co wyjaśniłem i opisałem dokładniej w punkcie #K2 swej odmiennej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, a także we wpisie numer #267 z bloga totalizmu (o adresach podanych poniżej w punkcie #H5 tej strony). Na obecnym etapie szczególnie pilnym staje się więc sprostowanie tego naukowego kłamstwa, czyli powiadomienie i przekonanie wszystkich zainteresowanych, że w 2015 roku instalacja LIGO faktycznie dokonała pierwszego w świecie odbioru "sygnału telepatycznego" jaki technicznie jest szczególnie użyteczny dla ludzkości, a NIE odbioru zupełnie bezużytecznych dla ludzi "fal grawitacyjnych". Dokonywaniu tego sprostowania służy też m.in. i niniejszy punkt tej strony, oraz opisy tematycznie z nim związane, np. z owego punktu #K2 strony dipolar_gravity_pl.htm, czy z punktu #C2.1 strony free_energy_pl.htm. Ponadto, w sprawie tego sprostowania szczególnie liczę też na obstawanie czytelników niniejszej strony za tą ogromnie istotną dla całej ludzkości prawdą - tj. liczę, że czytelnicy będą informowali każdego kogo uznają za wartego poznania prawdy, o owym wynikającym albo z ignorancji naukowców, albo też z ich premedytacji, kłamliwym nazywaniu przez oficjalną naukę "falami grawitacyjnymi" zjawiska, które faktycznie reprezentuje "fale telepatyczne", a tym samym zamykania dla ludzkości technicznej perspektywy wykorzystania szybkich, bezpiecznych i niepowstrzymywalnych fal telepatycznych dla celów łącznościowych. Tylko bowiem wytrwałe prostowanie tego typu naukowych kłamstw jest w stanie zastopować coraz gwałtowniej wymykające się spod kontroli błądzenie oficjalnej nauki i rujnowanie przez nią tym błądzeniem całej ludzkości, oraz stopniowo przywrócić naukę, a wraz z nią całą ludzkość, ponownie na "ścieżkę prawdy" i ku wymogom moralnie poprawnego postępowania.
       Ów sukces LIGO z 2015 roku, kiedy to po raz pierwszy w nowożytnej historii Ziemi udało się zarejestrować jakikolwiek sygnał telepatyczny, zakończył więc pierwszy etap dosyć rozległej i intensywnej "bitwy" o zbudowanie na Ziemi działającego telepatyzera. (Należy tu bowiem przypomnieć, że w starożytności ludzie potrafili rejestrować sygnały telepatyczne i budować urządzenia działające na fale telepatyczne - po przykłady patrz punkt #E4 niniejszej strony, a także punkty #D1 do #D3 innej mojej strony o nazwie artefact_pl.htm.) W niniejszym punkcie dokumentuję więc skrótowo historię tego pierwszego etapu "bitwy o telepatyzer", jaka to historia obejmuje zdarzenia począwszy od aktu przekazania nam daru piramidy telepatycznej w 1978 roku, aż do owego "naukowego sukcesu" pierwszego w świecie odbioru przez LIGO jakiegoś telepatycznego sygnału (prawdopodobnie "telepatycznego hałasu") w 2015 roku. Ten pierwszy etap w historii "bitwy o telepatyzer" jest ogromnie istotny, bowiem od tego jak zostanie on przyjęty przez ludzi i jak ludzie na niego zareagują (w tym także jak ty czytelniku przyjmiesz go i na niego zareagujesz), zależy teraz czy następny, drugi etap będzie polegał już na budowie coraz doskonalszych prototypów tak paląco potrzebnych ludzkości telepatyzerów, czy też na ugruntowywaniu przez naukowców kłamstwa, że potrafią odbierać owe bezużyteczne "fale grawitacyjne", oraz na zmaganiach tych coraz bardziej nielicznych już ludzi obstających za prawdą, aby oficjalnie sprostować to naukowe kłamstwo. Oto więc historia pierwszego etapu faktycznej "bitwy o telepatyzer" toczącej się na oczach coraz pasywniejszych ludzi, którzy są aż tak zajęci objadaniem się kanapkami przed ekranami swoich telewizorów, że NIE widzą iż owa "bitwa o telepatyzer" faktycznie jest jednym z objawów naszego coraz szybszego staczania się ku samozagładzie:
       Budowniczynią pierwszego na Ziemi prototypu urządzenia łącznościowego opisywanego tutaj pod ogólną nazwą "telepatyzer", była w/w Miss Włoch 1966 roku i znana w świecie aktorka filmowa, Pani Daniela Giordano. Wkrótce po tym jak w 1978 roku otrzymała ona od tajemniczej istoty wytyczne jak zbudować i jak używać "piramidę telepatyczną", Pani Daniela Giordano osobiście pokonała szereg najróżniejszych przeszkód i sama zbudowała pierwszy prototyp owego niezwykłego urządzenia. Opisy i ilustracje jej prototypu, a także opisy eksperymentów jakie Pani Daniela Giordano dokonała na nim, przytoczone zostały w traktacie [7] dostępnym w aż trzech językach, tj. polskim, angielskim i włoskim. Niestety, ten pierwszy prototyp NIE zadziałał poprawnie. Pani Daniela Giordano NIE miała zaś ani warunków ani motywacji aby kontynuować sprawę poprzez budowanie następnych prototypów i doprowadzenie ich do zadziałania. Prawdopodobnie też darowiciel piramidy telepatycznej z góry przewidywał, iż tak właśnie się stanie. To zapewne dlatego wybrał on właśnie tą słynną na całym świecie europejską aktorkę filmową i Miss Włoch, aby swoją osobowością i pozycją nadała ona rozgłosu sprawie darowizny owej piramidy dla ludzkości i spowodowała w ten sposób, iż zadaniu zbudowania tego urządzenia poświęcą swój czas także liczni inni ludzie.
       Poprzez jakiś łańcuch zbiegów okoliczności, w czasach kiedy Pani Daniela Giordano eksperymentowała ze swoim prototypem "piramidy telepatycznej", ja rozwijałem teoretycznie m.in. idee dwóch (z całego szeregu) swoich wynalazków - jakie później okazały się być podzespołami składowymi tej piramidy, tj. teoretycznie rozwijałem ideę "ogniwa telekinetycznego" oraz ideę urządzenia nadawczo-odbiorczego działającego na modulowane fale telepatyczne, jakie to urządzenie nazwałem "telepatyzer". Co nawet jeszcze bardziej intrygujące, ów łańcuch "zbiegów okoliczności" spowodował także, iż Pani Daniela Giordano i ja korespondowaliśmy ze sobą - tyle, że początkowo na tematy odmienne niż piramida telepatyczna, jakimi oboje się interesowaliśmy (tj. UFO). Po jakimś jednak czasie Pani Daniela Giordano opisała mi także i swoją piramidę. Ja zaś z szokiem rozpoznałem natychmiast w tym urządzeniu obecność podzespołów jakie wypełniały funkcje "ogniwa telekinetycznego" oraz "telepatyzera" - tj. urządzeń jakie ja uprzednio sam wynalazłem. Oczywiście, w tej sytuacji NIE mogłem pozostawać obojętnym na taki dowód poprawności moich teoretycznych wynalazków i rozpracowań, oraz na wynikające z tego potwierdzenie, że jeśli "piramidę telepatyczną" zbuduje się i "dostroi" poprawnie, wówczas z całą pewnością ona zadziała. Zaproponowałem więc Pani Danieli Giordano, że wspólnie napiszemy i opublikujemy traktat [7], w którym opiszemy jej doświadczenia i podamy opisy piramidy telepatycznej, oraz uzupełnimy to wszystko o moje teoretyczne wyjaśnienia jak piramida telepatyczna działa i jak można ją zbudować, oraz o dodatkową zachętę aby każdy hobbysta czy majsterkowicz, który czuje się na siłach, zabrał się za jej zbudowanie i następne "dostrojenie" ("harmonizowanie") w celu spowodowania jej zadziałania. Po długiej pracy i wielu uzgodnieniach dokonywanych korespondencyjnie na odległość, ów traktat [7] został formalnie opublikowany w 1995 roku i to aż w 3 językach (polskim, angielskim i włoskim).
       Niestety, zbudowanie działającej "piramidy telepatycznej" jest ogromnie trudne wcale NIE z powodu poziomu jej technicznego skomplikowania, a z powodu ilości wiedzy i doświadczenia jakie są konieczne dla końcowego jej "dostrojenia" ("harmonizowania") i spowodowania zadziałania. Chodzi bowiem o to, że piramida telepatyczna została celowo tak zaprojektowana przez tajemniczego jej darowiciela, aby pod względem technicznym mogła być zbudowana "kuchennym sposobem" przez praktycznie każdego dzisiejszego zadedykowanego hobbystę i to wyłącznie z użyciem finansów, materiałów oraz narzędzi, jakie są dostępne przeciętnemu dzisiejszemu hobbyście na Ziemi. Problem jednak w tym, że chociaż jej fizyczne zbudowanie jest łatwe i stąd finansowo i technicznie możliwe przez prawie każdego dzisiejszego hobbystę, wzajemne podostrajanie do siebie jej części i jej wstrojenie w fale telepatyczne (tj. jej "harmonizowanie"), a stąd spowodowania jej zadziałania, jest ogromnie trudne i wymaga znacznego wkładu pracy, motywacji, oddania, cierpliwości, doświadczeń, mądrości, wiedzy, itp. Jak trudne jest to jej dostrojenie i spowodowanie jej zadziałania, mi osobiście uświadamiają to moje doświadczenia z czasów szkoły średniej. Jeszcze bowiem jako uczeń Liceum Ogólnokształcącego w Miliczu uczestniczyłem aktywnie w pracach "kółka radio-łączności" przy ówczesnej "Lidze Obrony Kraju" w Miliczu. W kółku owym m.in. uczyliśmy się budowy i używania radiostacji (w tym nadawania kluczem i alfabetem Morse'a), a także budowaliśmy własne odbiorniki radiowe. Budowanie owych radio-odbiorników polegało na tym, że Liga Obrony Kraju wręczała nam paczkę, w której znajdowały się luzem spakowane wszystkie części jakie składają się na działające radio, plus znajdował się także schemat elektryczny owego radia. Z kolei my otrzymaliśmy zadanie, aby osobiście części te poskładać i polutować razem, poczym "dostroić" to radio tak aby spowodować iż ono zadziałało. Warto tu też dodać, że radia te były zasilane z sieci, tyle że dla bezpieczeństwa (BHP) w pomieszczeniu gdzie radia te montowaliśmy i dostrajaliśmy zawsze był obecny dorosły instruktor gotowy w razie potrzeby wyłączyć prąd gdyby czyjaś głupota lub niezręczność spowodwała porażenie (nigdy jednak taka sytuacja NIE zaszła), oraz sporadycznie udzielający nam rad i wyjaśnień (jednak nigdy NIE wykonujący za nas żadnego działania). Na przekór też, że wszystkie części jakie my montowaliśmy były już tak wyselekcjonowane, iż każda z nich miała parametry pracy wymagane do zadziałania danego radia, po fizycznym poskładaniu i polutowaniu owych części razem, zawsze się okazywało, że radio owo NIE działało, bowiem poszczególne jego części NIE zostały jeszcze dostrojone nawzajem do siebie i do fal radiowych jakie miały odbierać. Aby więc spowodować, że radio to zadziałało, już po jego polutowaniu ciągle musieliśmy je "dostroić", czyli używając słów owej tajemniczej istoty, która podarowała ludzkości piramidę telepatyczną, spowodować że wszystkie części owego radia stały się nawzajem "harmoniczne". W trakcie też owego dostrajania odkryliśmy, że fizyczne zmontowanie i polutowanie radia zajmowało nam wówczas jedynie około 10% czasu i wysiłku potrzebnego do spowodowania jego zadziałania. Pozostałe zaś około 90% czasu i wysiłku musieliśmy potem włożyć właśnie w dostrajanie (tj. "harmonizowanie") już uprzednio poskładanego i polutowanego radia, a w ten sposób spowodowanie jego zadziałania. (Zapewne gdybyśmy przy tym NIE musieli dopiero się uczyć jak dokonywać takiego wstrojenia/harmonizowania, wówczas prawdopodobnie ów nasz czas i wysiłek dostrojenia uległyby zmniejszeniu.) A trzeba tu pamiętać, że jedynie patrząc jak skomplikowana jest budowa typowego radio-odbiornika, już zaczyna się rozumieć ile wysiłku i czasu zabiera tylko fizyczne poskładanie i polutowanie razem jego poszczególnych części - i to bez owego wstrajania/harmonizowania. Tamto więc doświadczenie dało mi doskonałe rozeznanie ile pracy będzie wymagało dostrojenie/harmonizowanie piramidy telepatycznej i spowodowanie jej zadziałania już po tym jak fizycznie się ją zbuduje - zważywszy, że jej poszczególne części pomontowane razem wcale NIE będą jeszcze tak dobrane (jak w owych radiach, które jako nastolatek montowałem) aby ich parametry pracy były już odpowiednie dla działającej piramidy, oraz zważywszy, że aby mieć pewność iż nasza piramida telepatyczna faktycznie działa, trzeba zbudować aż dwie piramidy wstrojone w tą samą długość fali telepatycznej, poczym spowodować aby obie one nawzajem ze sobą "konwersowały". Ponadto trzeba też pamiętać, że na "piramidę telepatyczną" składa się aż 5 odrębnych "systemów funkcyjnych", zamiast 2 odrębnych systemów jakie składają się na radia jakie wtedy budowaliśmy (tj. zamiast (1) systemu odbioru fal radiowych i ich zamiany na wibracje elektryczne i (2) systemu głośnika). Znaczy, na piramidę telepatyczną składają się: (1) "system baterii telekinetycznej" - która generuje elektryczność potrzebną do zasilania obwodów tej piramidy w energię elektryczną niezbędną do jej funkcjonowania (podczas gdy radio jest zasilane już wygenerowaną elektrycznością pobieraną albo z sieci albo też z baterii), (2) "system odbioru fal telepatycznych" - który zamienia wiadomość przynoszoną przez fale telepatyczne w wibracje elektryczne (czyli który pełni funkcje odpowiadające np. działaniu anteny i obwodów radio-odbiornika), (3) "system transformacji przychodzącej wiadomości na formę myślową zrozumiałą dla ludzi" (czyli ten który pełni funkcje odpowiadające działaniu dzisiejszego głośnika albo ekranu), (4) "system transformacji wysyłanej wiadomości z formy myślowej w wibracje elektryczne" (czyli ten który pełni funkcje odpowiadające działaniu mikrofonu albo kamery telewizyjnej), oraz (5) "system zamiany wibracji elektrycznych na fale telepatyczne i wysyłania fal telepatycznych w przestrzeń" (czyli ten który pełni funkcje odpowiadające działaniu dzisiejszych radiostacji i anten). Stąd dopracowanie i dostrojenie wszystkich tych 5-ciu systemów zawartych tylko w jednym urządzeniu technicznym zwanym piramida telepatyczna wymaga ogromnego wkładu pracy, motywacji, doświadczeń, obserwacji, mądrości, wiedzy, itp., jaki to wkład jest nieporównanie wyższy od tego co jest wymagane np. do dostrojenia i spowodowania zadziałania już fizycznie zbudowanego radio-odbiornika.
       Tak nawiasem mówiąc, to ja rekomendowałbym czytelnikowi, że jeśli ma 15 do 18 letniego syna, wówczas aby spróbował mu wyperswadować ochotnicze skompletowanie powyższego ogromnie uczącego zmontowania radio-odbiornika. Wszakże w tym celu wystarczy znaleźć jakiś stary odbiornik radiowy, np. z lat 1950 do 1980, jaki nadal działa i nadal odbiera stacje radiowe oraz dla jakiego ma się jego schemat elektryczny - w tamtych bowiem latach w Polsce obowiązywały przepisy, że schematy elektryczne muszą być załączane do każdego nowego radia i telewizora sprzedawanego w sklepach. (Dzięki tym ogromnie mądrym przepisom ówczesnych polskich władz, wielu Polaków mojej generacji, w tej liczbie i ja, naprawiało osobiście swoje radia i telewizory, przy okazji wypracowując u siebie najwyższą w świecie powszechną wiedzę elektroniczną - NIE na darmo Anglicy mają teraz powiedzenie opisywane w (1) z punktu #E1 strony rok.htm: "zatrudnij Polaka, a wykona on daną pracę cztery razy szybciej i jedynie za około jednej-czwartej ceny angielskiego fachowca". Tymczasem z powodu zachłanności, copyrights i monopolizacji, inne niż Polska kraje nigdy NIE załączały schematów elektrycznych do sprzedawanych u siebie urządzeń elektronicznych, co pogłębiało w ich obywatelach stan elektronicznej ignorancji i upadku umiejętności, zaś z upływem czasu nawet spowodowało, iż obecnie zabrania się tam sprzedaży, albo utrudnia sprzedaż, elektrycznych i elektronicznych podzespołów dla użytku zwykłych obywateli - tak jak dla programatora pralki opisałem to w końcowym paragrafie punktu #P5 ze swej strony o nazwie quake_pl.htm, zaś dla paneli słonecznych opisałem to w punktach #A1 i #I2 swej strony solar_pl.htm.) Następnie wystarczy razem z synem ostrożnie rozebrać to radio na części składowe, tak aby części te NIE zostały pouszkadzane, poczym zaapelować do ambicji syna aby wypróbował swoje umiejętności i wytwałość poprzez ponowne poskładanie i polutowanie razem tych części, zgodne ze schematem elektrycznym tego radia. Oczywiście, jeśli radio było dokumentnie rozebrane, zaś jego części nawzajem wymieszne, wówczas po ponownym zmontowaniu, radio to z całą pewnością NIE zadziała - o co nam w tym eksperymencie właśnie chodzi. Dlatego najważniejszym i najtrudniejszym, jednak równocześnie najbardziej uczącym, zadaniem syna będzie aby potem sam sobie wypracował i się nauczył jak je "dostroić" aby radio to ponownie zadziałało (a zadziałać z pewnością jest ono w stanie, bowiem działało przed rozmontowaniem). W latach 1962 do 1964 ówczesna 15 do 18-letnia młodzież małego prowincjonalnego miasteczka Milicza potrafiła wszakże sama sobie radzić z takim właśnie zadaniem - tyle, że według moich obserwacji tamta młodzież była znacznie inteligentniejsza, zaradniejsza i mniej popsuta (rozpieszczona) niż dzisiejsza. Jeśli zaś mamy uzasadnione obawy, iż niezdarność syna wystawi go na porażenie prądem, wówczas warto mu znaleźć przenośne radio zasilane nisko-woltowymi bateriami. (W przypadku montowania radia zasilanego z sieci, dla BHP jest bowiem konieczne aby podczas jego montowania w tym samym pomieszczeniu zawsze obecny był ktoś dorosły gotowy wyłączyć prąd, jeśli syn zapomni odłączyć radio od sieci kiedy dotykał będzie podzespołu jakiego pod napięciem dotykać NIE powinien.) W taki też prosty sposób niewielka nasza inwestycja na zakupienie starego radia, lutownicy i uniwersalnego miernika elektrycznego, plus poświęcenie synowi wymaganego czasu na wyjaśnienia, porady i BHP, wytestuje dla nas co naprawdę jest warta inteligencja i wytrwałość naszego syna, a w razie sukcesu wielokrotnie się potem spłaci zainteresowaniami i nowymi horyzontami zatrudnieniowymi jakie owo zmontowanie radia w przyszłości dla syna otworzy. (Przykładowo, moje doświadczenia z budowaniem radio-odbiorników w czasach szkoły średniej, plus późniejsze doświadczenia w naprawianiu telewizorów, w okresie pracy jako profesor uniwersytetu, pozwoliły że wykładałem też, m.in., elektronikę na poziomie uniwersyteckim - chociaż z wyksztłcenia jestem przecież magistrem inżynierem mechanikiem z doktoratem w komputerowym projektowaniu maszyn. W Nowej Zelandii wykładałem też, m.in., inżynierię elektryczną na jednej z politechnik.) Odnotuj przy tym, że to montowanie radia okaże się sukcesem tylko jeśli syn osobiście sobie z tym poradzi - czyli jeśli NIE zmontuje tego radia rękami i inteligencją dorosłych, jacy w każdym kroku będą mu "pomagali" poprzez wyręczanie, zamiast jedynie doradzać i kierować do źródeł użytecznej wiedzy.
       Już w trakcie pisania traktatu [7] ja oczywiście obiecałem też sobie, że sam spróbuję zbudować drugi w świecie prototyp "piramidy telepatycznej". Niestety, wędrując po świecie "za chlebem" i nieustannie zmieniając kraj, miejsce zamieszkania oraz pracę, sam NIE bardzo miałem warunki aby prototyp ten zbudować u siebie. Stąd mój własny prototyp udało się zbudować dopiero podczas wakacji w Polsce w 1995 roku - i to tylko dzięki wydatnej pomocy moich polskich przyjaciół i rodziny. Prototyp ten ciągle jednak stał się drugim prototypem w świecie, bowiem był już gotowy około czasu publikowania traktatu [7]. Oczywiście, mój prototyp także NIE zadziałał - co zresztą z góry przewidywałem na bazie swoich opisanych powyżej doświadczeń z budowaniem i dostrajaniem ("harmonizowaniem") radio-odbiorników w czasach szkoły średniej, oraz z późniejszymi naprawami telewizorów. Niemniej zbudowanie własnego prototypu tej piramidy ciągle pozwoliło mi zgromadzić szereg doświadczeń praktycznych, jakie opisałem w drugim wydaniu naszego traktatu o "piramidzie telepatycznej", tj. w traktacie [7/2], opublikowanym w 2000 roku. Ponadto stworzyło ono fundament, na jakim mógłbym później podjąć dalsze prace badawczo-rozwojowe nad "piramidą telepatyczną" - gdybym jakimś cudem znalazł kiedyś się w sytuacji, że mógłbym poświęcić się zbudowaniu tego urządzenia i miałbym wymagane warunki aby budowanie to móc prawidłowo dokonywać. Niestety, cud ten nigdy NIE nastąpił. Do dzisiaj też NIE mam warunków umożliwiających faktyczne podjęcie budowy tak potrzebnego ludziom telepatyzera, np. o budowie i działaniu opisywanej tu piramidy telepatycznej, czy umożliwiających podjęcie budowy któregokolwiek innego z moich licznych wynalazków - co dla mnie jest szczególnie bolesne w odniesieniu do gwiazdolotu jaki nazwałem Magnokraftem (który ma potencjał aby rozwiązać wszelkie międzynarodowe problemy dzisiejszej ludzkości, włącznie z problemem pokoju i bezpieczeństwa oraz problemem zaduszanych kryzysami ekonomii), a także w przypadku mojego Wehikułu Czasu (który umożliwiłby ludziom m.in. na nieśmiertelne życie, poprzez powtarzalne cofanie ludzi do lat ich młodości po każdym osiągnięciu przez nich wieku starczego). Stąd na temat tych wszystkich moich przełomowych wynalazków mogę teraz jedynie teoretycznie spekulować "co byłoby gdyby ...".
       Opublikowanie przez Danielę Giordano i mnie opisów budowy i działania "piramidy telepatycznej" w traktacie [7] i traktacie [7/2], spowodowało że do zbudowania tego urządzenia zabrało się także kilku hobbystów-amatorów, jacy dali mi znać o swoich zamiarach. Niestety, potem się dowiedziałem, iż jedynie 2 dalsze prototypy tej piramidy zostały fizycznie zbudowane do końca w sposób jaki wiernie realizował wytyczne tajemniczego darowiciela. Oczywiście, jak też z góry można było się tego spodziewać, żaden z tych prototypów NIE zadziałał poprawnie - wszakże żaden z nich NIE przeszedł wymaganego "harmonizowania" (dostrajania). Z kolei ich wykonawcy zniechęceni tym niezadziałaniem zarzucali dalsze próby doprowadzenia budowy tego urządzenia do końcowego sukcesu. Podsumowując więc powyższe, z mojego dotychczasowego śledzenia postępów w budowie piramidy telepatycznej wynika, że razem z prototypami Pani Danieli Giordano i moim, w sumie na świecie zbudowane zostały tylko 4 prototypy tego urządzenia, fizyczna konstrukcja jakich starała się wiernie odtwarzać wytyczne przekazane ludzkości przez tajemniczego darowiciela. Natomiast wszyscy pozostali z entuzjastów interesujących się zbudowaniem tego urządzenia, ograniczyli się jedynie do czysto teoretycznych rozważań i spekulacji jak piramidę tę powinni zacząć budować, oraz do nieustającego wypytywania mnie i Pani Danieli Giordano o szczegóły co i jak powinni czynić - NIE będąc przy tym w stanie sobie dopowiedzić, że gdybyśmy my znali dokładnie wszystkie szczegóły zbudowania owej piramidy i dostrojenia ("harmonizowania") jej w zadziałanie, wówczas już dawno by ona była zbudowana. W trakcie korespondowania dotyczącego owych zapytań, ze szokiem też obserwowałem, jak owi pytający coraz bardziej oddalali się ze swoimi własnymi konceptami budowy i zasady działania piramidy telepatycznej, od budowy i działania opisanego nam przez darowiciela tej piramidy i zgodnego z działaniem praw natury. W rezultacie owego oddalania, owi poszukujący czyjegoś wyręczania (zamiast wiedzy o zasadach działania) entuzjaści kierowali się wyraźnie ku odchyleniom konstrukcyjnym jakie miały cechy z góry skazujące ich na niepowodzenie, a stąd jakie z pewnością indukowane w nich były przez ową zewnętrzną "złą" moc starającą się uniemożliwiać nasz postęp. Na dodatek, poza wypytywaniem i wymyślaniem coraz bardziej kosztownych odchyleń od wymaganej konstrukcji i zasady i działania, owi entuzjaści nigdy też NIE zdobyli się na faktyczne budowanie tej piramidy, zaś z czasem ich entuzjazm się ulotnił i pozapominali o tym urządzeniu. W lutym 2016 roku dowiedziałem się też zupełnie przypadkowo, że piramida telepatyczna prawdopodobnie dostarczyła komuś wygodnej wymówki (np. jakiejś szajce międzynarodowych oszustów z Nigerii), aby pod podszywką tej to wymówki podjąć wyłudzanie pieniędzy od naiwnych darowicieli - po szczegóły owego wyłudzania patrz punkt #K2.1 z mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, natomiast po opisy "bitwy o telepatyzer", w ramach jakiej to bitwy owo wyłudzanie pieniędzy było zapewne prowadzone (np. aby otoczyć to urządzenie atmosferą oszustwa i tradycją ludzkiej zachłanności), patrz punkt #C2.1 ze strony o nazwie free_energy_pl.htm.
       Bóg działa jednak na tajemnicze sposoby aby podnosić wiedzę i poznawanie prawdy przez ludzi. Chociaż więc sytuacja i stan w jakich znajduje się nasza cywilizacja i większość dzisiejszych ludzi, powodują że zawiodły próby zbudowania piramidy telepatycznej przez indywidualnych hobbystów, ciągle istnieją inne sposoby aby jakoś kontynuować sprawę tej budowy. Przykładowo, zawodowi naukowcy mogli zostać jakoś zainspirowani, aby np. w imię perspektywy dostania "nagrody Nobla", z pieniędzy podatników podjęli budowę instalacji badawczej upowszechnianej po świecie pod nazwą LIGO. Owa zaś LIGO faktycznie reprezentuje sobą uproszczoną pod względem funkcjonalnym oraz uwspółcześnioną pod względem swej konstrukcji, dającą się zbudować przemysłowo wielkoskalową wersję piramidy telepatycznej. Jak bardzo i w jaki sposób konstrukcja i działanie owej instalacji LIGO jest podobna do konstrukcji i do działania piramidy telepatycznej, wyjaśniłem to dokładniej w punkcie #K2 z mojej innej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. W 2015 roku, owa instalacja LIGO zadziałała i odebrała z sukcesem albo pierwszy "hałas telepatyczny", albo też narazie jeszcze NIE rozszyfrowany przez ludzi pierwszy przekaz informacji od owego tajemniczego darowiciela piramidy telepatycznej - tak jak opisałem to i wyjaśniłem dokładniej w owym punkcie #K2 swej strony internetowej o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, a także we wpisie numer #267 z bloga totalizmu (o adresach podanych poniżej w punkcie #H5 tej strony). Niestety, jak wiemy, dzisiejsi zawodowi naukowcy "oficjalnie" NIE wierzą ani w telepatię, ani w jakąś tam tajemniczą istotę starającą się dopomagać ludzkości. Zapewne więc nigdy naukowcy ci NIE będą gotowi do zaakceptowania możliwości, iż piramida telepatyczna została nam celowo podarowana przez kogoś, kto z jej pomocą usiłuje nawiązać z nami łączność telepatyczną. To zaś oznacza, że instalacja LIGO (która używa niemal identycznej zasady działania jak piramida telepatyczna) zapewne nigdy NIE będzie celowo wsłuchiwała się w sygnały telepatyczne jakie odbiera, aby sprawdzić czy przypadkiem sygnały te NIE zawierają jakiejś inteligentnej widomości przeznaczonej dla ludzkości. Tymczasem ja już obecnie, tj. w dniu spisywania niniejszej historii 25 lutego 2016 roku, jestem gotowy się założyć, że jeśli instalacja LIGO będzie utrzymywana w stanie działającym przez czas wystarczająco długi, aby ów tajemniczy darowiciel piramidy telepatycznej zdołał ustalić częstotliwość fali telepatycznej w jaką LIGO się wstraja i jaką odbiera, wówczas pewnego dnia instalacja LIGO odbierze rozumną i logiczną wiadomość przekazaną za jej pośrednictwem do całej ludzkości. Innymi słowy, nawet jeśli ktoś z osób decydujących o działaniu i o przyszłości LIGO "oficjalnie" NIE wierzy w istnienie telepatii i tajemniczej istoty dopomagającej ludziom wznieść się na wyższy poziom rozwoju i świadomości, ciągle powinien utrzymywać tę instalację w stanie działającym, oraz powtarzalnie sprawdzać czy instalacja ta już przypadkiem NIE odebrała (lub odbiera) jakiejś inteligentnej wiadomości - tj. powinien postępować w myśl bibilijnej zasady "oddajcie więc Cesarzowi to co cesarskie, a Bogu to co boskie" (patrz Mateusz 22:21, Marek 12:17, Łukasz 20:25) - nakaz zawarty w jakiej to zasadzie wyjaśnia dokładniej 6 z punktu #C4.2 strony morals_pl.htm. Obecnie jest już bowiem jedynie kwestią czasu, kiedy instalacja LIGO odbierze jakąś inteligentną wiadomość - tyle że NIE wiedząc jeszcze, iż to co instalacja ta odbiera może być inteligentnym przekazem wiadomości, obsługujący ją naukowcy mogą zwyczajnie zaniedbać zadania sobie trudu aby rozszyfrowywać to co ona odebrała. Po zaś odbiorze i rozszyfrowaniu takiej inteligentnej wiadomości, sprostowanie obecnych "naukowych kłamstw" i powrót na "ścieżkę prawdy" staną się już znacznie łatwiejsze.
       Niestety, z rozpoznaniem faktu iż do instalacji LIGO nadany został inteligentny przekaz, oraz z późniejszym rozszyfrowaniem wiadomości tego przekazu, też mogą być poważne trudności. Chodzi bowiem o to, że darowiciel piramidy telepatycznej udokumentował jej budową i zasadą działania, iż nawykł do komunikowania się wyłącznie poprzez przekazywanie myśli bezpośrednio pomiędzy umysłami z pomocą bezdźwiękowego "uniwersalnego języka myśli" (ULT) opisywanego szerzej w podrozdziale I5.4.2 z tomu 5 mojej monografii [1/5]. Tymczasem tu na Ziemi nadal komunikujemy się dźwiękami - za pomocą dźwiękowej mowy i określonego ludzkiego języka. Stąd problem polega na tym, czy ów nawykły do bezpośredniej wymiany myśli darowiciel wypracuje udany sposób zwrócenia uwagi nawykłych do dźwiękowej mowy ziemskich naukowców, iż dany przekaz zawiera w sobie inteligentną wiadomość. Wszakże aby przeoczyć potrzebę jego przeanalizowania, wystarczy że nadawca popełni jakiś błąd wynikający np. z nieznajomości szczegółów sytuacji na Ziemi, przykładowo jeśli osądzając po liczbie ludzi mówiących po chińsku, nadawca owego przekazu sformułuje go w jakimś chińskim stylu, jednak nada go do angielsko-języcznych naukowców Ameryki. Sprawę odnotowania tego przekazu w wibracjach lub dźwiękach odbieranych przez LIGO komplikuje też fakt, że dzisiejsi naukowcy będą uważali taki przekaz za "naukową herezję" oraz "naukowe tabu" - jakiego istnienia żaden szanujący się naukowiec, który dba o swoją karierę, NIE powinien nawet rozważać. Co gorsze, takie uznawanie telepatii przez dzisiejszych naukowców za "naukową herezję" oraz "naukowe tabu", w połączeniu z uporem z jakim dzisiejsza nauka tkwi w swoich oficjalnie wyznawanych kłamstwach (rozważ tu stanowisko oficjalnej nauki w sprawie Boga albo UFO), może nawet zrujnować kompletnie rozwój telepatyzerów na Ziemi. Wszakże spowoduje ono, że jeśli czytelnicy NIE dopomogą mi efektywnie w sprostowaniu opisywanego m.in. tutaj kolejnego naukowego kłamstwa, jakie stwierdza iż LIGO jakoby odebrała owe bezużyteczne "fale grawitacyjne" (a NIE technicznie nam przydatne "fale telepatyczne"), wówczas następny etap historii budowy działającego telepatyzera będzie zapewne ograniczał się do walki o uznanie telepatii za prawdę i do pyskówek z naukowcami, zamiast do budowy coraz to doskonalszych telepatyzerów. Dlatego mam tutaj apel do czytelnika. Mianowicie, jeśli czytelnik ma dostęp do źródłowych nagrań zarejestrowanych przez instalację LIGO, oraz jeśli wierzy, że prawda powinna pokonać dzisiejsze kłamstwa nauki, wówczas aby czytelnik też osobiście "wziął pod lupę" te nagrania i sprawdził czy nie wykryje w nich jakiejś inteligentnej wiadomości (jeśli zaś TAK, to co świadczy iż jest ona inteligentną wiadomością, jak ją można próbować odszyfrować, oraz ewentualnie co ona stwierdza). Wszakże zgodnie z całą listą już zaszłych niezwykłych zdarzeń udokumentowanych niniejszą historią, jakich jest zbyt wiele aby nawet dzisiejszy naukowiec mógł je uważać za zwykłe "przypadki" czy "zbiegi okoliczności", taka inteligentna wiadomość może kryć się w nagraniu praktycznie każdego sygnału telepatycznego przechwyconego przez instalację LIGO, włączając w to owo pierwsze nagranie z 2015 roku. Dla mnie też NIE ma już żadnej wątpliwości, że prędzej czy później wiadomość taka do nas nadejdzie.
       Czytając powyższą historię pierwszego etapu budowy działającego telepatyzera na Ziemi, czytelnik zapewne odniesie wrażenie, iż czyta scenariusz jakiegoś filmu "science-fiction", a nie raport totaliztycznego naukowca z tego co faktycznie się zdarzyło. Tymczasem wszystko to prawda i w historycznym sensie wszystko to faktycznie nastąpiło. Co ciekawsze, na bazie moich doświadczeń życiowych jestem już pewien, że tego typu historie faktycznie miały miejsce w przypadku wszystkich przewrotowo-istotnych dla ludzkości wynalazków, przykładowo m.in. też w przypadku wynalezienia i zbudowania aparatu filmowego czy druku. Tyle tylko, że potrzebna jest ogromna odwaga, aby w obliczu ludzkiego sceptycyzmu i tendencji do szykanowania tych co mieli doświadczenia odmienne od oficjalnie uznawanych za "normalne", narażać się innym poprzez publiczne wyznanie prawdy i jej szczegółowe raportowanie ku nauce i pożytkowi potomnych. Stąd dla większości istotnych wynalazków naszej cywilizacji, zdarzenia takie jak tu opisane NIE są historycznie dokumentowane - co jednak wcale NIE oznacza, że NIE miały one miejsca. U mnie jednak potrzeba ujawniania prawdy zdołała przełamać opory wynikające ze zwykłego strachu przed następstwami narażenia się ludziom wpływowym i lubującym się w niedomówieniach. Stąd zdecydowałem się szczerze opisać perypetie z budową pracującego telepatyzera na Ziemi aż na szeregu swych stron internetowych i publikacji - których przeczytanie rekomenduję dla poznania tej niewygodnej dla niektórych i drażliwej prawdy. Przykładowo, rekomenduję też punkt #K2 z mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, powtórzony na blogu totalizmu we wpisie numer #267 (adresy bloga totalizmu podane są w punkcie #H5 poniżej na tej stronie). Szczegółowo wyjaśnia on bowiem dlaczego roszczenia oficjalnej nauki, że w 2015 roku nauka ta jakoby odkryła owe bezużyteczne i faktycznie nieistniejące "fale grawitacyjne", upowszechniają wśród ludzi wierutne kłamstwo wynikające albo z popełnienia przez naukowców poważnego błędu, albo też z celowego zwodzenia ludzi umotywowanego np. zamiarem uniknięcia powołania się na kontrowersyjny w dzisiejszych środowiskach oficjalnej nauki dorobek Pani Danieli Giordano i mój dotyczący technicznie wysoce użytecznych "fal telepatycznych" lub np. chęcią uzyskania nagrody Nobla za "modne" dziś "oklaskiwanie staroci". (Odnotuj bowiem, że zgodnie z ustaleniami mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji, w rzeczywistości "fale grawitacyjne" fizycznie NIE mają prawa istnieć, bowiem ich pojawianie się wywoływałoby niszczenie i zaniki grawitacji. Na dodatek, nawet gdyby "fale grawitacyjne" istniały, byłyby one kompletnie bezużyteczne dla naszej cywlizacji - wszakże aby np. przesyłać z ich pomocą jakąś wiadomość, najpierw trzebaby uzyskać inteligentną "współpracę" kosmicznych "czarnych dziur".) Problem z upieraniem się przy tym kłamstwie polega też m.in. i na tym, że dewalułuje ono rzeczywiste osiągnięcie owych naukowców, jakim jest zbudowanie działającego prototypu telepatyzera, zdolnego do technicznego odbioru informacji przesyłanych "falami telepatycznymi". Ponadto to upieranie się może m.in. spowodować, że w następnym etapie historii rozwoju telepatyzerów, zamiast skupiać się na budowie coraz doskonalszych wersji tych telepatycznych urządzeń nadawczo-odbiorczych, ludzkość będzie marnowała swój czas i wysiłek na pyskówki z naukowcami mające na celu wymuszenie oficjalnego uznania, iż fale telepatyczne istnieją i już zostały odebrane przez instalację LIGO, a stąd że telepatia jest prawdą i faktem jakie trzeba wykorzystywać dla rozwoju i dobra ludzkości. Ów punkt #K2 z mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm wyjaśnia też szczegółowo, "dlaczego" wysoce intrygujące podobieństwo budowy i zasady działania naukowej instalacji LIGO do budowy i do działania opisywanej tu "piramidy telepatycznej", oznacza iż owi naukowcy faktycznie albo odebrali jakiś rodzaj "hałasu telepatycznego" prawdopodobnie generowanego przez pobliski reaktor jądrowy czy próbną eksplozję atomową, albo też nawet już odebrali nadaną nam falami telepatycznymi inteligentną wiadomość od tajemniczego darowiciela piramidy telepatycznej - tyle że narazie NIE mają jeszcze "zielonego pojęcia", iż to co odebrali może faktycznie zawierać w sobie inteligentny przekaz. Na dodatek do omówionego powyżej punktu #K2, rekomenduję też czytelnikowi punkt #C2.1 z mojej innej strony o nazwie free_energy_pl.htm. Opisuje on m.in. zawziętą bitwę, która wrze na Ziemi w sprawie zbudowania działającego telepatyzera, zaś która jest prowadzona przez jakieś dwie zewnętrzne moce, pierwsza z jakich to mocy, reprezentująca "dobro", stara się pomagać, podpowiadać i poprawnie ukierunkowywać ludzi, natomiast druga moc, reprezentująca (lub symulująca) "zło", stara się nas zwodzić, przeszkadzać, blokować, oszukiwać, kierować ludzi w ślepą uliczkę, itp. Wszakże efekty tej bitwy odnotowywalnie i boleśnie dotykają sobą każdego, kogo losy w jakikolwiek sposób są uwikłane w sprawę zbudowania działającego telepatyzera na Ziemi.
       Z zupełnie odmiennego punktu widzenia, oraz znacznie bardziej skrótowo, powyższa historia pierwszego etapu budowy na Ziemi działającego "telepatyzera" opisana jest także w punkcie #I7 strony o nazwie mozajski.htm.


#E2. Budowa i podstawowe podzespoły "piramidy telepatycznej":

       Wygląd zewnętrzny, ogólna konstrukcja, oraz główne podzespoły piramidy telepatycznej pokazane zostały na rysunku "Fot. #4". Urządzenie to jest około 27.5 cm wysokie {t.j. jego wymiar wynosi połowę tzw. "kubita kosmicznego" - patrz "cc" z wzoru (G16) w rozdziale G monografii [1/5]}. Składa się na nie konstrukcja szkieletowa ("framuga") lub "rama" (F) wykonana z drutu miedzianego, oraz piramidalna "obudowa" (P) wykonana np. ze szkła lub pleksiglasu. Rama (F) to po prostu osiem prostych odcinków grubego drutu miedzianego polutowanych lub wygiętych tak aby uformowały one krawędzie piramidy. Obudowa (P) to pięć płyt (jeden kwadrat i cztery trójkąty równoboczne) ze szkła, pleksiglasu, lub innego obojętnego magnetycznie, wytrzymałego i mleczno-przeźroczystego materiału, sklejonych hermetycznie razem tak aby uformować ściany boczne i podstawę typowej piramidy. {Zauważ, że w końcowym, działającym modelu tej piramidy, obudowa ta musi być z mleczno-białego szkła lub pleksiglasu, bowiem działanie tego urządzenia oparte jest na interferencji światła - stąd przeźroczyste ścianki pozwalałyby na dostęp optycznego sygnału zakłócającego z zewnątrz. Jednak w pierwszych prototypach co do których wiadomo że z całą pewnością nie będą jeszcze działać, dla celów eksperymentalnych korzystniej jest jeśli jej ścianki będą kryształowo przeźroczyste.} Obudowa ta obejmuje sobą (zamyka w sobie) ramę miedzianą oraz wszystkie inne podzespoły i obwody tego urządzenia, utrzymując w ten sposób próżnię w jej wnętrzu. Piramida zawiera też w sobie cztery "dyski" lub kręgi (D) wycięte z blachy aluminiowej. Każdy z nich przyklejony jest do wewnętrznej strony innej ścianki obudowy (P) piramidy, jednak tak aby nie dotykać ani spirali (C) ani ramy (F). {Kręgi (D) formują telepatyczne pudło rezonansowe którego cztery 'deflektory' skupiają odfiltrowany sygnał telepatyczny na krysztale kwarcowym (Q). Teoria sugeruje też, aczkolwiek nie zostało to zawarte w oryginalnym raporcie Pani Giordano, że kręgi te pełnią również dodatkową funkcję okładzin kondensatora powietrznego/próżniowego.} Jeden z tych kręgów powinien posiadać niewielki otwór w środku {aby narzucać ograniczenia na częstość i konfigurację fali telepatycznej przenikającej do środka piramidy, oraz aby definiować początkowe warunki odbicia i rezonowania tej fali}. W środek piramidy wstawiona jest "cewka" spiralna (C). Nie może ona dotykać innych elementów, szczególnie dysków (D). W centrum piramidy {około 1/3 , lub ściślej 2/7, jej wysokości od podstawy} zawieszony jest "kryształ" kwarcowy (Q). Piramida zawiera też dwa "induktorki" (I1) i (I2). Każdy z nich powstaje poprzez jednorodne nawinięcie odpowiedniej liczby zwojów zaizolowanego drutu na sztabkowy magnes stały. Następnym podzespołem piramidy jest jej "tuba" próżniowa (T) wypełniona w połowie zwykłą solą kuchenną, w połowie zaś rtęcią. W czterech narożach oryginalnej piramidy ustawione są cztery pomniejszające się "kaskady" luster (M). {Być może jednak że kaskady te raczej powinny być umieszczone w środku każdego z boków podstawy, tak aby były w stanie tworzyć z wypolerowanymi powierzchniami wewnętrznymi dysków aluminiowych rodzaj zamkniętego obwodu świetlnego.} Na każdą kaskadę luster składają się trzy lusterka o zmniejszających się wymiarach. {Te cztery kaskady, wraz z tubą (T), formują optyczną przestrzeń interferencyjną ("interference cavity"). Przestrzeń ta służy optycznemu sprzężeniu zwrotnemu pomiędzy bio-polem osoby używającej daną piramidę a wzbudznymi w tej piramidzie oscylacjami elektromagnetycznymi. Stąd w piramidzie telepatycznej kaskady luster (M) współdziałające z wydzielającą światło tubą (T) pełnią funkcje "czujnika czy mikrofonu telepatycznego" oraz "głośnika telepatycznego".}
Fot. #4. (oryginalnie rys. C2 z traktatu [7/2])

Fot. #4 (K2 z [1/5]): Kształt, konstrukcja i główne podzespoły "piramidy telepatycznej".
       Rysunek ten przygotowano jakby wszystkie jej elementy były przeźroczyste, t.j. poprzez poszczególne podzespoły widoczne są elementy, kształty i połączenia położone za nimi.
       Piramida ta jest około 27.5 cm wysoka. Jej obwody i podzespoły zamontowane zostały w "obudowie" wykonanej ze szkła lub perspex'u. Na jej główne podzespoły składają się: "rama" (F) wykonana z drutu miedzianego, spiralnie nawinięta stożkowa "cewka" (C) z drutu miedzianego wstawiona do piramidy ale nie dotykająca pozostałych podzespołów, "kryształ kwarcowy" (Q) zawieszony w centrum na około 1/3 wysokości piramidy od podstawy, dwa niewielkie "induktorki" (I1) i (I2), jarząca się "tuba" (T), cztery "dyski" (D1), (D2), (D3), (D4) wycięte z blachy aluminiowej, każdy przyklejony do innej wewnętrznej ścianki obudowy, jeden z których (D1) posiada niewielki otwór w środku, oraz cztery "kaskady" luster (M1), (M2), (M3), (M4) ustawione w narożach piramidy, każda zawierająca po trzy lustra. Istota demonstrująca tą piramidę poinformowała, że stosunki pomiędzy podzespołami piramidy muszą spełniać warunek harmoniczności.
       Obudowa to pięć płyt ze szkła lub perspex'u (jeden kwadrat i cztery trójkąty) sklejonych hermetycznie razem tak aby uformować ściany boczne i podstawę piramidy isometrycznej. Obudowa ta obejmuje sobą (zamyka w sobie) ramę miedzianą (F) oraz wszystkie inne obwody i podzespoły tego urządzenia. Umożliwia ona również utrzymywanie próżni we wnętrzu piramidy. Miedziana rama (F) to osiem prostych odcinków drutu miedzianego zlutowanych na końcach lub tak wygiętych, że formują one krawędzie piramidy. Tuba (T) jest to zwykła ampułka szklana wypełniona w połowie zwykłą solą kuchenną, w połowie zaś rtęcią. Zalecane jest aby ta tuba, podobnie jak wnętrze całej piramidy, utrzymywana była pod próżnią. Induktorki (I1) i (I2) to dwa zwykłe magnesiki sztabkowe z ciasno nawiniętymi na nich cewkami indukcyjnymi. Każdy z dysków (D) przyklejony jest do innej wewnętrznej ścianki piramidy, formując w ten sposób komorę rezonansową której cztery deflektory ogniskują sygnał telepatyczny na krysztale (Q). Cztery kaskady luster (M) umieszczonych w każdym z naroży piramidy muszą kierować swe odbicia na tubę (T) tak aby uformować z nią optyczną przestrzeń interferencyjną sprzęgającą się z wibracjami myślowymi przenoszonymi przez bio-pole użytkownika.


#E3. Działanie piramidy telepatycznej jako telepatyzera tłumaczącego dwukierunkowo myśli i uczucia na fale telepatyczne modulowane językiem ULT:

       Piramida telepatyczna działa w obu kierunkach. W jednym z tych kierunków działa ona jako telepatyzer nadawczy. W tym przypadku (a) odbiera ona myśli i uczucia jej użytkownika bezpośrednio z umysłu tego użytkownika, (b) tłumaczy te myśli i uczucia użytkownika na fale telepatyczne modulowane analogowo w języku ULT, oraz (c) wysyła owe fale telepatyczne w przestrzeń, tak aby mogły one zostać odebrane przez innego użytkownika dysponującego tak samo nastrojoną identyczną piramidą telepatyczną. W kierunku odwrotnym działa ona jako telepatyzer odbiorczy. Znaczy najpierw (i) odbiera ona fale telepatyczne modulowane analogowo w języku ULT dochodzące do niej gdzieś z zewnątrz, potem (ii) tłumaczy te fale na myśli i uczucia, w końcu (iii) wkłada te myśli i uczucia bezpośrednio do głowy jej użytkownika. Dzięki takiemu działaniu, dwie takie piramidy telepatyczne identycznie nastrojone i trzymane w jakiejś odległości od siebie przez dwie różne istoty pozwalają aby istoty te "konwersowały" myślowo ze sobą za pośrednictwem fal telepatycznych i to bez użycia jakiejkolwiek mowy. Opiszmy teraz oba kierunki działania tej piramidy.


#E3.1. Działanie piramidy telepatycznej jako telepatyzera nadawczego:

       Wyjaśnienie działania piramidy telepatycznej jako telepatyzera nadawczego powinniśmy rozpocząć od uświadomienia sobie że działanie tego urządzenia jako ogniwa telekinetycznego powoduje zaistnienie w obwodzie jej rezonatora (R) stojącej fali oscylacyjnej. Fala ta oscyluje "do" i "z" cewki stożkowej (C) generując za pośrednictwem tej cewki oscylacje magnetyczne. Oscylacje te w przeciw-świecie wzbudzają wibracje przeciw-materii jakie rozchodzą się jako nośna fala telepatyczna. Aby fala ta zdolna więc była do przenoszenia naszych myśli, wystarczy ją odpowiednio wymodulować, t.j. tak ukształtować aby nasze myśli zostały na nią analogowo nałożone. Warto tutaj też podkreślić, że taka fala nośna wytworzona zostałaby przez obwody opisywanej tutaj piramidy nawet gdyby nie zawierały one w sobie ogniwa telekinetycznego, a jedynie zasilane były z jakiegoś zewnętrznego źródła energii pulsującym prądem przemiennym o częstości zgodnej z częstością jej rezonatora (R). (Odnotuj, że ów "rezonator" (R) wspominany powyżej to po prostu obwód drgający uformowany z kondensatora próżniowego oraz z induktorków "I1" i "I2" owej piramidy. Z kolei kondensator próżniowy powstaje w tej piramidzie poprzez wzajemne oddziaływanie elektryczne dwóch elektrod, mianowicie ramy "F" i cewki "C".)
       Zrozumienie zasady analogowego modulowania wytwarzanej przez piramidę fali nośnej myślami i uczuciami użytkownika należy rozpocząć od uświadomienia sobie, że proces naszego myślenia i czucia zawsze powoduje powstawanie niezwykle subtelnych wibracji w bio-polu otaczającym nasze ciało. Wibracje te mogą już obecnie zostać zarejestrowane, zaś przykładem instrumentów je ujawniających jest encefalograf używany przez lekarzy do rejestracji procesów myślowych lub przez służby specjalne jako wykrywacz kłamstw. Jeśli rozewrzemy obie ręce aby ująć w nie omawianą piramidę, utworzą one obwód naszego bio-pola w którym wibracje te będą nieco silniejsze niż w innych obszarach. Przy więc trzymaniu omawianej piramidy telepatycznej w obu rękach jak to pokazano na "Fot. #2" i "Fot. #3", wibracje bio-pola przenoszące nasze informacje myślowe i uczuciowe rozprzestrzeniają się wzdłuż osi pionowej tej piramidy. Jedyne co więc teraz konieczne, to urządzenie jakie wychwyci te wibracje bio-pola i zamoduluje nimi oscylacje prądu w obwodach piramidy. Urządzenie takie pełniłoby więc funkcję podobną do funkcji mikrofonu w naszych dzisiejszych nadajnikach radiowych.
       Urządzeniem tym jest tuba (T) ze skierowanymi na nią czterema kaskadami luster. Substancja zawarta w tej tubie (t.j. mieszanina soli i rtęci pod próżnią) wydziela światło. Światło to odbija się z powrotem od luster, formując w ten sposób optyczną przestrzeń interferencyjną szeroko wykorzystywaną w optyce, działaniu laserów, oraz tzw. "maserach". Poziom (wielkość) interferencji wprowadzanej do światła przez ową przestrzeń interferencyjną będzie się zmieniał zgodnie z pulsowaniami przenikającego ją bio-pola, a więc będzie on odzwierciedlał procesy myślowe i uczucia mające miejsce u użytkownika piramidy. Z kolei interferencje wprowadzone do odbitej fali świetlnej wzbudzą substancję zawartą w tubie powodując zmiany w jej oddziaływaniu z przepływającym przez tubę pulsującym prądem elektrycznym. W efekcie więc końcowym tuba (T) modyfikowała będzie (modulowała) przepływające przez nią oscylacje prądu elektrycznego w takt myśli i uczuć użytkownika. To z kolei spowoduje wyemitowanie przez cewkę (C) opisywanej tu piramidy sygnału telepatycznego przenoszącego te myśli.
       Z powyższego jasno więc wynika, że tuba (T) podczas pracy powinna rozbłyskać pulsującym światłem jakiego migotanie będzie zgodne z rytmem naszego myślenia i uczuć. Stąd podczas użytkowania tuba ta będzie jednocześnie sygnalizatorem (wskaźnikiem) poprawnego działania całej piramidy.


#E3.2. Działanie piramidy telepatycznej jako telepatyzera odbiorczego:

       Omówienie działania piramidy telepatycznej jako telepatyzera odbiorczego rozpoczniemy od uświadomienia sobie iż do jej wnętrza docierała będzie lawina różnych wibracji przeciw-materii. Wibracje te, za pomocą konfiguracji geometrycznej czterech dysków (D) przyklejonych na ściankach bocznych piramidy, ogniskowane będą na krysztale kwarcowym (Q). Spośród ogromnej różnorodności tych wibracji, w telepatycznej komorze rezonacyjnej uformowanej z tych czterech dysków aluminiowych, stojącą falę formować będą jedynie wibracje zgodne z częstością własną tej komory (a więc jedynie wibracje zgodne też z częstością drgań własnych kryształu). Kryształ (Q) odbierze te wibracje, zaś ich zawartość przekaże do rezonatora piramidy "R" w formie wejściowych sygnałów napięciowych. Ów rezonator "R" to po prostu obwód drgający uformowany w piramidzie telepatycznej z kondensatora próżniowego oraz z induktorków "I1" i "I2" (obie elektrody tego kondensatora próżniowego to po prostu rama (F) oraz cewka (C) owej piramidy. W rezonatorze (R) prąd pulsował będzie więc nie tylko w takt nadawanych myśli użytkownika piramidy - co wyjaśnia podrozdział #E3.1, ale także i w takt sygnału przyniesionego przez falę telepatyczną dochodzącą z zewnątrz. Przy odbiorze tej fali kryształ kwarcowy (Q) pełni więc funkcję jakby anteny odbiorczej przechwytującej sygnały telepatyczne z przeciw-świata oraz jednoczesną funkcję demodulatora tych sygnałów. Aby jednak następnie przekazać odebrane myśli bezpośrednio do głowy użytkownika, konieczne jest dodatkowe urządzenie stanowiące odpowiednik dzisiejszego "głośnika".
       Funkcję owego "głośnika" pełni owa optyczna przestrzeń interferencyjna powstała przez złożenie tuby (T) z kaskadami luster (M). W telepatyzerze tuba (T) jest więc zarówno "mikrofonem" jak i "głośnikiem" (urządzenie jakie wypełnia równocześnie obie takie funkcje ja nazywam je "przeciwsobnikiem" - z uwagi na najważniejszy atrybut użytej w jego roli tuby). W tym celu wyzwala ona mechanizm działania będący dokładną odwrotnością poprzednio-omówionego jej działania jako "mikrofonu". Moduluje ona bio-pole użytkownika w takt pulsacji przepływających przez nią oscylacji elektrycznych. Z kolei owe zmiany bio-pola ujawniają się w umyśle użytkownika właśnie jako "czyjeś myśli włożone do niego od zewnątrz".
* * *
       Znacznie szersze opisy piramidy telepatycznej zawarte są w rozdziale K2 z tomu 9 monografii [1/5]. Z kolei działanie owej piramidy jako ogniwa telekinetycznego opisane jest w podrozdziale LA2.4 z tomu 10 monografii [1/5], a ponadto wyjaśnione na dwóch odrębnych stronach internetowych, mianowicie na stronie o ogniwach telekinetycznych oraz o telekinetycznych generatorach darnowej energii. Osobom zainteresowanym w zbudowaniu tego urządzenia polecam tamte opisy.


#E4. Urządzenie techniczne zwane Sejsmografem Zhang Henga, dane ludzkości w darze od Boga:

       Jak prawdopodobnie każdy jest już tego świadomym, dzisiejsza nauka nie jest w stanie przewidzieć trzęsień ziemi zanim one nastąpią. Nasze dzisiejsze instrumenty inercyjne, nazywane "sejsmografami", wskazują jedynie zaistnienie trzęsienia, jeśli trzęsienie to już "potrząśnie" samym instrumentem. Dlatego ujawniają one trzesienia ziemi dopiero po fakcie - czyli kiedy już dokona ono zniszczeń. Wprawdzie jako "gesty uspokojenia" niektóre rządy budują kosztowne "systemy wczesnego ostrzegania", ponieważ jednak owe systemy bazują właśnie na dzisiejszych sejsmografach inercyjnych, potrafią one ostrzegać jedynie z wyprzedzeniem rzędu sekund - czyli zbyt krótkim aby pozwolić na efektywną ucieczkę. Przykładowo, w artykule "Warning system a lifesaver" (tj. "System ostrzegający chroni życie") ze strony A14 gazety The New Zealand Herald (wydanie z poniedziałku (Monday), March 14, 2011), wyjaśnione zostało, że najdoskonalszy na świecie taki system, jaki zbudowany został w Japonii, w chwili morderczego trzęsienia ziemi z piątku dnia 11 marca 2011 roku dał ostrzeżenie z tylko około jednominutowym wyprzedzeniem czasowym. (Owo trzęsienie ziemi z Japonii opisane jest w punkcie #C7 strony seismograph_pl.htm.) Jedna zaś minuta wyprzedzenia to zbyt mało nawet aby choć tylko zbiegnąć po schodach typowego dzisiejszego budynku biurowego.
       W świetle powyższego jest rodzajem szoku kiedy ktoś się dowie, że od niemal 2000 lat znane jest na Ziemi urządzenie do wczesnego wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi, które jest tanie w wykonaniu, było już sprawdzone w działaniu, oraz które podnosi alarm z wielogodzinnym (a czasami nawet i kilku-dniowym) wyprzedzeniem czasowym - pozwalającym NIE tylko na ucieczkę, ale nawet na ratowanie swego mienia. Urządzenie owo było zbudowane już tak dawno temu jak w roku 132 AD (czyli niemal 2000 lat temu). Zbudował je chiński genialny astronom i matematyk o nazwisku Zhang Heng. Wprawdzie dzisiaj urządzenie to jest błędnie nazywane Sejsmografem Zhang Henga, jednak jego szerokie opisy i zdjęcia dają się łatwo znaleźć w internecie jeśli w wyszukiwarkach nazwa "Zhang Heng seismograph" użyta jest jako słowa kluczowe. Historycznie zostało udokumentowane, że urządzenie to było w stanie ostrzec o zbliżającym się trzęsieniu ziemi na długi czas zanim owo trzęsienie uderzyło. Instrument tego geniusza jest aż tak zaawansowany, że - jak wyjaśnię to w dalszej części tego opisu, nawet dzisiaj wyprzedza ono stan naszej obecnej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" o co najmniej dalsze 100 lat.
       Aby było jeszcze bardziej interesujące, sprawiedliwy Bóg tak ostatnio kierował wydarzeniami, że zanim jakieś miasto lub kraj było uderzone niszczycielskim trzęsieniem ziemi, najpierw jego uniwersytet otrzymywał ofertę zbudowania u siebie tego urządzenia ostrzegającego - po szczegóły patrz punkt #I1 strony o nazwie seismograph_pl.htm. Przykładowo, na wiele lat przedtem zanim zabójcze trzęsienie ziemi uderzyło w miasto Christchurch - tak jak opisuje to punkt #C6 strony seismograph_pl.htm, połowy wielkości replika tego cudownego urządzenia znalazła się w Nowej Zelandii. Do 2010 roku mogła ona nawet być oglądana m.in. w narodowym muzeum nazywanym Te Papa, a znajdującym się w Wellington. Niestety, zaraz po owym zabójczym trzęsieniu ziemi z Christchurch, replika ta niespodziewanie i raptownie została usunięta z aktywnej wystawy w Te Papa. Prawdopodobne powody tego usunięcia opisuje wyjaśnienie z punktu #R2 strony o nazwie quake_pl.htm - streszczone też w podpisie pod "Fot. #D1" ze strony o nazwie seismograph_pl.htm. To jej usunięcie najwyraźniej dowodzi, że z powodów opisanych szerzej w punktach #R1 do #R7 strony o nazwie quake_pl.htm, dzisiejsza "ateistyczna nauka ortodoksyjna" odmawia podjęcia badań i rekonstrukcji tego telepatycznego aparatu. Tymczasem ja osobiście wierzę, że oryginalne urządzenie jakie owa replika imituje, było jednym z "technicznych cudów świata". Gdyby w Wellington znajdowało się oryginalne takie urządzenie, Nowa Zelandia mogłaby dumnie stwierdzić, że jest ono najbardziej zaawansowanym urządzeniem technicznym na nowozelandzkiej ziemi, oraz jednym z kilku nielicznych cudów technicznych naszej planety.
       Urządzenie Zhang Henga faktycznie było skonstruowane w formie ozdobnej fontanny - patrz fotografia z "Fot. #5" poniżej. Kiedy też żadne trzęsienie ziemi nie nadchodziło, urządzenie to działało również jako ozdobna fontanna. Główny zbiornik na wodę owej fontanny miał kształt parabolicznej komory antenowej wykonanej z blachy miedzianej. Kształt ten w przekroju pionowym przypominał kształt dzisiejszych parabolicznych anten satelitarnych. Miał on tą cechę, że skupiał on dokładnie w swoim centrum większość promieniowania jakie docierało do owej komory antenowej z dowolnego miejsca na Ziemi gdzie właśnie gotowało się jakieś trzęsienie ziemi. Do obwodu bocznych ścianek tej komory antenowej przymocowanych było osiem pysków smoczych, z których wypływała woda. W każdym z tych pysków znajdowała się ciężka metalowa "perła". Pod każdym zaś z tych pysków smoczych ustawiona była mosiężna żaba, która faktycznie była głośnym dzwonem ulanym w kształcie żaby. Strumienie wody wylewające się z pysków smoczych zakreślały w powietrzu łuk, wpadając w otwarte pyski owych żab. Kiedy jednak nadchodziło trzęsienie ziemi, wówczas owa ciężka metalowa perła trzymana w pysku smoka od strony z której nadchodziło to trzęsienie, wypadała wraz z wodą i uderzała w mosiężną żabę poniżej. Jej uderzenie powodowało, że żaba (która faktycznie była głośnym dzwonem) wydawała bardzo głośny dźwięk dzwoniący. Dźwięk ten był właśnie alarmem ostrzegającym o nadchodzącym trzęsieniu ziemi.
       Zasada działania opisywanego tutaj urządzenia została szczegółowo wyjaśniona w moim referacie na konferencję ICST-2005 (o "zasadach zdalnego wykrywania") dostępnym pod adresem internetowym www-ist.massey.ac.nz/conferences/icst05/proceedings/ICST2005-Papers/ICST_112.pdf. Tutaj więc jedynie podsumuję ją skrótowo. Zasada ta bazuje na indukowaniu falami telepatycznymi zdecydowanych różnic w tarciu wody wypływającej z pysków owych smoków. W normalnym bowiem przypadku, kiedy żadne silne trzęsienie ziemi nie gotuje się w pobliżu tego urządzenia, woda jaka wypływa z pysków owych smoków formuje tzw. "wypływ laminarny". Wypływ ten jest doskonale znany z małego tarcia. Woda ta swoim tarciem nie jest więc w stanie wyrzucić ciężkich metalowych pereł leżących w owych pyskach w równowadze chwiejnej. Kiedy jednak gdzieś w pobliżu zaczyna się gotować trzęsienie ziemi, tarcie warstw skalnych indukuje potężne fale telepatyczne które docierają do komory antenowej owej fontanny. Paraboliczny kształt owej komory ogniskuje owo promieniowanie na wlocie do jednej z rur doprowadzających wodę do pyska smoka leżącego po stronie z której dane trzęsienie ma nadejść. Energia tego promieniowania telepatycznego zamienia teraz wypływ wody z owego pyska z poprzedniego "wypływu laminarnego" na tzw. "wypływ burzliwy". Wypływ zaś burzliwy ma już na tyle duże tarcie, że wyrzuca on perłę z pyska tego smoka. Z kolei upadająca perła podnosi alarm dźwiękowy informujący wszystkich że trzęsienie ziemi właśnie nadchodzi. Ludzie mają więc czas aby uciec z budynków zagrożonych zawaleniem przez to trzęsienie ziemi.
       Niefortunnie dla nas wszystkich, oryginalne urządzenie Zhang Heng'a zostało zniszczone. (Nie powinno to dziwić, zważywszy co o diabolicznych symulacjach UFOnautów wyjaśniłem na stronie ufo_pl.htm.) Do naszych czasów przetrwały jedynie laickie opisy ludzi którzy widzieli je w działaniu, jakie wyjaśniają nam jak ono wyglądało. Jednak kluczowe szczegóły działania tego urządzenia pozostają nieznane. Szczegóły te, niestety, muszą być wynalezione i wypracowane całkowicie od początku (na szczęście ja jestem bardzo dobry w takim powtórnym wynajdowaniu). Dlatego też począwszy od słynnego 19-wiecznego wynalazcy angielskiego, Dra John'a Milne, który zbudował swój własny sejsmograf używany, między innymi, w Nowej Zelandii, najróżniejsi naukowcy ortodoksyjni spekulowali jak ów "Zhang Heng seismograph" może działać. Ponieważ patrzyli oni na owo urządzenie z perspektywy ich własnej wiedzy, wyjaśniali jego działanie na taki sam sposób jak działanie dzisiejszych sejsmografów. Mianowicie, zgodnie z nimi, urządzenie to wykorzystuje siły inercji do wzniecania alarmu. Jedna z takich wydedukowanych konstrukcji tego urządzenia, pokazana została na rysunku dostępnym pod adresem internetowym international.tamu.edu. W ich więc zrozumieniu, to cudowne urządzenie działa niemal tak samo jak obecne sejsmografy. Na podstawie tamtych spekulacji wykonali oni też dzisiejsze repliki owego urządzenia. Jednak moje własne badania nad ową repliką z Wellington, a także analizowanie tego co wiem na temat urządzenia Zhang Heng'a, wskazują jednoznacznie że założenia które dzisiejsi naukowcy przyjmują są całkowicie błędne. Wszakże starają się oni opisać owo cudowne urządzenie jako prymitywną wersję dzisiejszych sejsmografów działających na zasadzie sił inercji. Tymczasem w rzeczywistości urządzenie to wykorzystuje doskonałą wśród starożytnych Chinczyków wiedzę na temat "chi", lub - jak my dzisiaj je nazywamy - "fal telepatycznych". Owo błędne wyjaśnienie inercyjne naukowców ortodoksyjnych nie ujawnia pełnych możliwości tego cudownego urządzenia, a na dodatek wprowadza wiele konfuzji. Ponadto z powodu swojej błędności, uniemożliwia ono zbudowanie protypu który by zadziałał. (Wszystkie kopie tego cudownego urządzenia które zbudowane zostały przez dzisiejszych naukowców odmówiły działania! Powodem było że dla nich wszystkich naukowcy ci zakładali zupełnie błędną zasadę działania opartą na siłach inercji zamiast "chi".)
       Ja sam interesuję się tym urządzeniem od 1993 roku, czyli od czasów kiedy podczas swojej profesury w Malezji usłyszałem o nim po raz pierwszy od zaprzyjaźnionych Chińczyków. Niestety, nie zdołałem wówczas ustalić gdzie jego oryginał się znajduje, nie stać zaś mnie było aby polecieć do Chin i tam go poszukiwać (dopiero niedawno dowiedziałem się że jego oryginał został zniszczony). Jednak skoro Dr Pająk nie mógł przybyć do sejsmografu, sejsmograf przybył do Dra Pająka. W 2003 roku całkiem niespodziewanie dla siebie znalazłem to urządzenie w muzeum "Te Papa" odległym jedynie o kilka kilometrów od mojego ówczesnego mieszkania. Natychmiast też poddałem je analizom funkcjonalnym. W wyniku swoich badań rozpracowałem odmienne wyjaśnienie dla zasady działania dla "Zhang Heng Seismograph". Wyjaśnienie to już opisałem parę paragrafów wyżej, oraz streściłem je także w podpisie pod ilustracją "Fot. #5". Jest ono całkowicie odmienne od tych zaproponowanych przez innych naukowców. Bierze ono bowiem pod uwagę działanie fal telepatycznych, na którym oryginalne urządzenie Zhang Heng'a bazowało. Jak bowiem się okazuje, starożytni Chińczycy wiedzieli znacznie więcej od nas o falach telepatycznych. Referowali oni do nich wówczas jako do energii "chi". Ponadto cała ich wiedza na temat tzw. "feng schui" to faktycznie wiedza o następstwach oddziaływania na losy ludzi określonych rodzajów fal telepatycznych. Stąd moje wyjaśnienie dla działania tego urządzenia ujawnia, że do wykrywania trzęsień ziemi zaprzegnięte w nim zostały włąśnie fale telepatyczne (chi). To zaś umożliwiało aby trzęsienia te wykryć na długi czas zanim zdołają one do nas dotrzeć i dokonać zniszczeń.
       Zgodnie z moimi oszacowaniami, opisany tu telepatyczny wykrywacz nadchodzących trzęsień ziemi wyprzedza stan dzisiejszej nauki ortodoksyjnej o co najmniej 100 lat. Jest tak ponieważ nauka ortodoksyjna potrzebuje co najmniej 50 następnych lat aby się nauczyć czym właściwie są fale telepatyczne, potem potrzebuje następnych 30 lat aby się nauczyć, że nadchodzące trzęsienia ziemi zawsze wysyłają ostrzeżenie uprzedzające - które przyjmuje właśnie postać wiązki potężnych fal telepatycznych (odbieranych w wyprzedzeniem m.in. przez zwierzęta), a potem jeszcze co najmniej 20 lat aby zbudować pracujące urządzenie telepatyczne jakie wykorzystywałoby tą wiedzę dla ostrzegania ludzi o nadchodzącym trzęsieniu ziemi. Stąd dawniej (tj. przed 2010 rokiem), jeśli ktoś był już w Nowej Zelandii, wówczas ja sugerowałem aby wstąpił do muzeum nazywanego Te Papa i zobaczył na własne oczy ten starożytny cud techniki, jaki na Ziemi zapewne zostanie zbudowany nie wcześniej niż za jakieś 100 lat. (Technicznie mógłby on być zbudowany już obecnie. Niefortunnie, dzisiejszy wrogi dla nowych idei klimat naukowy czyni to niemożliwym.)
       Przy okazji omawiania tego cudownego urządzenia w podrozdziale K6.1 z tomu 9 monografii [1/5], przytaczam tam także kilka istotnych powodów, dlaczego urządzenie to NIE miało prawa działać na zasadzie inercji - czyli działać tak jak je obecnie wyjaśniają ortodoksyjni naukowcy, a faktycznie musiało działać na zasadzie fal telepatycznych (tj. "chi"). Oto najważniejsze z owych powodów:
      1. Kształt. Wyprodukowanie w starożytności komory rezonansowej o kształcie parabolicznego lustra wklęsłego, o zarysie identycznym do dzisiejszych satelitarnych anten telewizyjnych było bardzo kosztowne i trudne. Zhang Heng nie ukształtowalby więc swego urządzenia w aż tak trudny sposób, gdyby użyta zasada działanie tego nie wymagała. Tymczasem tylko urządzenie działające na "chi" wymaga ściśle parabolicznego kształtu. Urządzenia zaś działające na zasadzie sił inercji (tak jak nasze dzisiejsze sejsmografy) mogą mieć obudowę o dowolnie prostym kształcie, np. zwykłej skrzynki.
      2. Fontanna. Jeśli owo urządzenie działa na zasadzie sił inercji, wówczas wcale nie musiało być budowane jako fontanna. Wszakże woda jedynie psułaby jego inercyjne działanie. Jednak woda jest absolutnie konieczna dla wykorzystania fal telepatycznych (tj. "chi").
      3. Położenie głów smoczych w połowie wysokości fontanny. Gdyby ten instrument działał na zasadzie sił inercji, wówczas wyloty dla strumieni wody wcale nie powinny być wbudowane w połowie wysokości komory antenowej. Wszakże gdyby wyloty dla wody były tuż przy dnie komory antenowej wówczas uzyskiwane byłoby wyższe ciśnienie wylotu, a stąd fontanna taka działałaby znacznie lepiej. Za to wyloty wody w połowie wysokości komory antenowej są absolutnie konieczne dla wykorzystania fal telepatycznych. Wszakże właśnie w połowie wysokości znajduje się punkt ogniskowy w jakim fale te są skupiane przez krzywiznę komory antenowej.
      4. Chi. Starożytni Chinczycy znali doskonale własnosci "chi" (tj. fal telepatycznych). Jednak niemal nie posiadali żadnej wiedzy na temat mechnanicznych drgań gruntu i na temat sił inercji.
      5. Symetria. Urządzenia pracujące na zasadzie drgań inercyjnych działaję symetrycznie - jako że wibracje są zawsze symetryczne. Doskonale widzimy to na dzisiejszych sejsmografach, w których rysowana linia zawsze wychyla się o niemal tą samą wartość w obu kierunkach z punktu równowagi. Stąd gdyby urządzenie Zhang Heng'a pracowało na zasadzie inercji, wówczas dwie (a nie jedna) "perły" musiałyby zawsze wypadać z pysków smoków po przeciwstawnych stronach urządzenia. Z kolei fale telepatyczne (tj. "chi") powodowałoby że tylko jedna "perła" wypadała z pyska tylko jednego smoka. Starożytne opisy efektów działania tego urządzenia wyjaśniają, że zawsze wypadała z niego tylko jedna "perła".
      6. Alarm dźwiękowy. Omawiane urządzenie służyło podnoszeniu alarmu dźwiękowego - to właśnie dlatego używało ono żab jakie wydawały głosny dźwięk bicia w dzwon. Gdyby jednak było to urządzenie inercyjne, wówczas podnosiłoby ono hałas tylko kiedy trzesienie ziemi już nim wstrząsnęło. Jednak alarm w takim przypadku wcale nie byłby już potrzebny, bowiem towarzyszyłby on doskonale dla każdego widocznym oznakom trzęsienia ziemi, takim jak np. zawalanie się budynków, przesuwanie się i upadanie mebli, kołysanie się podłogi, itp. Jedyne więc uzasadnienie dla użycia alarmu dźwiękowego jest, jeśli był on podnoszony na jakis czas przed nadejściem właściwego trzęsienia ziemi, czyli jeśli urządzenie to działało na zasadzie fal telepatycznych (tj. "chi").

Fot. #5
Fot. #5 (K6 z [1/5]): Powyższe zdjęcie pokazuje telepatyczny wykrywacz nadchodzących trzęsień ziemi - tj. instument zdolny do odbierania fal telepatycznych wysyłanych przez gotujące się trzęsienie ziemi i do zdalnego podniesienia alarmu na wiele godzin lub nawet dni przed tym zanim trzęsienie to uderzy. Jak też to wyjaśniłem i udokumentowałem w punkcie #I1 strony o nazwie seismograph_pl.htm, Bóg pokierował zdarzeniami aż tak "sprawiedliwie", "fair" i aż tak "samoregulująco się", że uniwersytety wszystkich miast i krajów które już wkrótce miały być uderzone morderczymi trzęsieniami ziemi, najpierw otrzymały oferty i plany zbudowania u siebie powyższego urządzenia wczesnego ostrzegania.
       (Odnotuj, że znacznie bardziej dokładny opis tego niezwykłego urządzenia zawarty jest na odrębnej stronie internetowej o nazwie seismograph_pl.htm.)
       Zajmnie to nie mniej niż jakieś 100 dalszych lat zanim dzisiejsza nauka ortodoksyjna nauczy się jak budować takie urządzenia. Szokująco jednak urządzenie takie zostało już zbudowane w starożytnosci przez chińskiego geniusza o nazwisku Zhang Heng. Wykorzystuje ono starożytną wiedzę chińską o tzw. chi (czyli o "falach telepatycznych") dla wzniecania wczesnych alarmów ostrzegających przed nadciągającym trzęsieniem ziemi. Owe "chi" czyli "fale telepatyczne" które ono wykorzystuje w swoim działaniu, można sobie wyobrażać jako rodzaj dźwięku lub światła, który: (1) propagowany jest w odmiennym świecie, (2) rozchodzi się z nieskończenie dużą szybkością, (3) każdy obiekt jest dla niego przeźroczysty, stąd przenika on przez obiekty nawet tak ogromne jak ziemia czy słońce, oraz (4) częściowo odbija się on od praktycznie każdej powierzchni.
       Nowa Zelandia otrzymała replikę tego cudownego instrumentu od zarządu miasta Beijing (Pekin) w Chinach. Owa replika jest jedną z pierwszych jakie udostępnione zostały poza granicami Chin. W latach 2003 do 2010 mogła ona być oglądana w narodowym muzeum Nowej Zelandii zwanym Te Papa z Wellington - stolicy kraju. Niestety, około czasu potężnego trzęsienia ziemi które zniszczyło niedalekie Christchurch, a które opisane jest w punkcie #C5 strony o nazwie seismograph_pl.htm, instrument ten został raptownie usunięty z aktywnej wystawy. Czy jest możliwym że jego nagłe usunięcie zostało spowodowane np. zakłócającym spokój "nadprzyrodzonym" zachowaniem się tego instrumentu już na kilka dni zanim owo trzęsinie ziemi uderzyło w Christchurch - niestety, nie leży w moich możliwościach ustalenie prawdziwych powodów tego usunięcia. Więcej informacji na ten temat w podpisie pod "Fot. #D1" na stronie seismograph_pl.htm.
       Powyższe zdjęcie ilustruje również zasadę działania urządzenia Zhang Henga. Jak to wyraźnie widać z tego zdjęcia, urządzenie Zhang Heng'a przyjmuje postać metalowej fontanny, w której woda wylewa się z pysków ośmiu smoków wprost do otwartych ust ośmiu spiżowych żab (ropuszek) czekających poniżej. Smoki są przymocowane do komory antenowej w kształcie zbliżonym do dzisiejszych anten satelitarnych oraz wypełnionej wodą. Osiem wlotów do rur które doprowadzają wyciekającą wodę, umieszczonych jest w pobliżu centrum tej komory. Z tych punktów wlotu, woda doprowadzana jest do ośmiu dysz wylotowych tej fontanny, jakie ukształtowane są ozdobnie na podobieństwo pysków smoczych, oraz rozmieszczone w równych odstępach naokoło obwodu komory rezonansowej. Pionowe umiejscowienie i konfiguracja owych wlotów, rur, oraz pysków smoczych jest tak dobrane, że woda jaka przez nie przepływa wykazuje to co nauka hydromechaniki nazywa przepływem laminarnym. Aby być w stanie dokładnie dostroić konfigurację pysków smoczych oraz intensywność przepływu laminarnego wody, specjalny pionowy drążek sterowniczy umieszczony jest w centrum komory rezonansowej. Ów drążek połączony jest ze szczękami poszczególnych smoków za pośrednictwem układów dźwigni. Mechanizm owego drążka i dźwigni służy doregulowaniu siły przepływającej wody do poziomu wymaganego dla wyrzucenia danej "perły" z pyska trzymającego ją smoka. Dlatego mechanizm ten służy także do regulowaniu mocy trzęsienia ziemi jaka jest wymagana aby podnieść alarm. Pechowo jednak, dzisiejsi ortodoksyjni naukowcy interpretują ów drążek jako inercyjny mechanizm wyzwalający, podobny do tego używanego w dzisiejszych sejsmografach.
       Aby wszcząć alarm poprzedzający trzęsienie ziemi, w pysku każdego smoka umieszczona jest ciężka metalowa "perła". Wielkość, ciężar, oraz kształt tej perły jest tak dobrany, że w normalnym przypadku laminarny przepływ wody nie wyrzuca jej z pyska danego smoka. Jednak tzw. "przepływ burzliwy" powoduje wypadnięcie tej perły z pyska smoka i jej wpadnięcie do otwartego pyska żaby siedzącej poniżej owego smoka. Miedziana komora antenowa posiada tak zaprojektowaną krzywiznę swoich parabolicznych ścianek bocznych, że ścianki te formują dla fal telepatycznych rodzaj "lustra parabolicznego". (Starożytni Chińczycy doskonale byli obznajomieni z falami telepatycznymi, jakie oni nazywali "chi".) Owo lustro paraboliczne odbija fale telepatyczne i koncentruje je na wlotach do rur które dostarczają wodę do pysków poszczególnych smoków z przeciwstawnej strony komory. W normalnych jednak okolicznościach, owe fale telepatyczne mają zbyt małą energię, a ponadto zbyt mała amplitudę oraz niewłaściwą częstotliwość, aby zakłócić przepływ laminarny wody przez usta któregokolwiek ze smoków. Jeśli jednak nadciąga trzęsienie ziemi, wówczas trzęsienie to wzbudza potężne spiętrzenie fal telepatycznych ("chi"). Fale te mają energię oraz częstotliwość do jakiej komora antenowa została dostrojona. Amplituda i energia owych fal skoncentrowana na wlocie do rury która doprowadza wodę do pyska określonego smoka jest wystarczająco silna do zakłócenia "przepływu laminarnego" wody, oraz do przemienienia tego przepływu w tzw. przepływ burzliwy. Jak nauka hydromechaniki nas uczy, przepływ burzliwy formuje znacznie wyższe siły oporu i tarcia niż przepływ laminarny. Stąd ów przepływ burzliwy jest w stanie wyrzucić perłę z pyska danego smoka. Perła wpada do pyska żaby siedzącej poniżej. Z kolei owa żaba jest faktycznie rodzajem głośnego spiżowego dzwonu. Stąd, jeśli ciężka metalowa "perła" wpada do niego, dzwon ten wydaje bardzo głośny sygnał alarmu na zbliżające się trzęsienie ziemi. Stąd każdy wie, że potężne trzęsienie ziemi nadchodzi, każdy przygotowuje się więc na jego nadejście. Ponieważ krzywizna komory antenowej odbija fale telepatyczne jak wklęsle lustro z powrotem w kierunku z którego one nadeszły, pojedyncza perła która wypada z pyska smoczego wskazuje także dokładny kierunek z jakiego owo trzęsienie ziemi wkrótce nadejdzie. Stąd urządzenie pokazane powyżej nie tylko że informuje iż potężne trzęsienie ziemi właśnie nadchodzi, ale także informuje z jakiego kierunku ono wkrótce przybędzie (stąd także czy np. jest ono w stanie wzbudzić fale tsunami, obsuwiska ziemi, itp.).
       Jeszcze bardziej precyzyjne opisy konstrukcji i działania powyższego urządzenia znajdują się w podrozdziale K6.1. z tomu 9 monografii [1/5]. Z kolei informacje na temat fal telepatycznych jakie dobrze jest poznać dla lepszego zrozumienia działania tego urządzenia zawarte są w podrozdziale H7.1 z tomu 4 monografii [1/5]. (Monografia [1/5] dostępna jest nieodpłatnie za pośrednictwem niniejszej strony internetowej.)
* * *
       Opisany powyżej telepatyczny sejsmograf wnosi możliwość uratowania od niechybnej śmierci niezliczone liczby ludzi którzy żyją na obszarach jakie w przyszłości dotknięte zostaną gwałtownymi trzęsieniami ziemi. Ponadto posiada on ogromny potencjał komersyjny. Jeśli więc jego cena zdoła zejść do poziomu dzisiejszych domowych wykrywaczy dymu, niemal każda rodzina będzie chciała go posiadać w swoim mieszkaniu. Wszakże z wyprzedzeniem wystarczającym dla skutecznej ucieczki, ostrzegał on ją będzie przed ewentualnie nadchodzącym trzęsieniem ziemi. Dlatego obecnie, kiedy jego prawdziwa zasada działania jest już poznana, czas abyśmy zakasali rękawy, przetłumaczyli tą zasadę działania na dzisiejszy poziom technologii, oraz podjęli seryjną produkcję tysięcy takich urządzeń.
       "Seismograf Zhang Henga" jest opisany w całym szeregu źródeł. Niezależnie od powyższego opisu omawia go również podrozdział K6.1 z tomu 9 monografii [1/5], jak również odrębna strona internetowa poświęcona wyłącznie temu sejsmografowi.


#E5. Inne przykłady przełomowych urządzeń technicznych, przekazanych w darze ludzkości przez totaliztyczne cywilizacje:

       Z szeregu danych na które natrafiłem w swoich dotychczasowych badaniach, wynika dosyć jednoznacznie że opisane powyżej przełomowe urządzenia techniczne wcale nie są jedynymi które sprzyjająca ludzkości totaliztyczna cywilizacji wysłała nam w darze, oraz które faktycznie zostały zbudowane na Ziemi. Ja osobiście wierzę, że na Ziemi istniało cały szereg takich technicznych cudów świata. Przez cuda owe rozumiem już zbudowane i sprawdzone w działaniu urządzenia techniczne, jakich zasada działania znacząco przekracza stan wiedzy, nauki i techniki na Ziemi w czasach kiedy zostały one zbudowane. Teoretycznie więc rzecz biorąc, ludzie powinni być w stanie zbudować te urządzenia dopiero w odległej przyszłości w stosunku do czasów kiedy faktycznie się one pojawiły. Ich przedwczesne pojawienie się na Ziemi jest więc dla nas rodzajem znaku, na jaki powinniśmy zacząć zwracać uwagę. Oto najważniejsze z owych "technicznych cudów świata" o jakich istnieniu do chwili obecnej zdołałem się już dowiedzieć:
       #1. Thesta-Distatica. Jest to telekinetyczny generator darmowej energii. Działający prototyp tego generatora znajduje się w posiadaniu szwajcarskiej Komuny "Methernitha" (po jego szersze opisy patrz podrozdział LA2.3 z tomu 10 monografii [1/5]). Wytwarza ona darmową energię elektryczną dosłownie z niczego, poprzez pozyskiwanie, za pośrednictwem zjawiska technicznej telekinezy (będącej odwrotnością dla zjawiska tarcia), energii cieplnej zawartej w otoczeniu oraz zamienianie tej energii w elektryczność.
       #2. Radio kryształkowe. Jak to wyjaśniłem dokładnie w punktach #G1 i #H2 odrębnej strony internetowej o ogniwach telekinetycznych, ponad pół wieku temu na Ziemi produkowane już były prymitywne prototypy telekinetycznych generatorów darmowej energii. Prototypy te nazywano "radiami kryształkowymi". Działały one doskonale produkując darmową elektryczność - tyle że w niewielkich ilościach. Faktycznie to były one jedynymi urządzeniami dotychczas produkowanymi masowo na Ziemi, które nie wymagały żadnej baterii ani innego zasilania w energię, a na przekór tego poprawnie wykonywały swoją pracę. Czyniły to właśnie ponieważ zawierały wbudowaną w siebie prymitywną wersję ogniwa telekinetycznego opisywanego na odrębnej stronie o ogniwach telekinetycznych.
       Eksperci elektroniki wyjaśniają ów brak potrzeby dla zewnętrznego zasilania w energię w owych "radiach kryształkowych", poprzez twierdzenie że jakoby owe radia pobierały z anteny potrzebną im moc. Jednak, ja nigdzie nie mogę znaleźć opisów jakichkolwiek badań eksperymentalnych które by raportowały o kimś kto faktycznie pomierzył pobór mocy z anten owych radioodbiorników, oraz wykazał że ów pobór rzeczywiście pokrywa konsumpcję energii jaka w nich ma miejsce. Problem bowiem, na jaki staram się tutaj zwrócić uwagę, polega na tym, że skoro faktycznie nikt nigdy nie dokonał eksperymentalnej weryfikacji iż radia kryształkowe rzeczywiście pokrywają z anteny swoje zapotrzebowanie na energię, w praktyce mogą one równie dobrze działać właśnie ponieważ ich obwody wyzwalały zjawisko odwrotności tarcia które jest podstawą działania ogniw telekinetycznych. Tyle tylko, że eksperci elektroniki po prostu nie zdają sobie sprawy z tego ogromnie istotnego faktu. Jest również dosyć znaczące, że poza owymi "radiami kryształkowymi" nigdy nie udało się zbudować jakichkolwiek innych urządzeń elektronicznych które by pokrywały swoje zużycie energii z anteny.
       Obecnie wystarczy jedynie aby owe stare prototypy radioodbiorników kryształkowych odpowiednio udoskonalić, a otrzyma się ogniwa telekinetyczne pełnej wydajności i mocy. Do dzieła więc, bo bez nich nasza cywilizacja pomału obumiera. W punkcie #H1 owej strony o ogniwach telekinetycznych zaproponowane zostało dokładnie, krok po kroku, jak w najprostszy oraz w najszybszy sposób tak przetransformować "radio kryształkowe" aby wypracować z jego obwodów konstrukcję i działanie ogniwa telekinetycznego generującego zatrzęsienie darmowej energii.
       #3. Mechanizm z Antikythera. Był to analogowy komputer astronomiczny który umożliwiał wyznaczanie położeń ciał niebieskich, daty zaciemnień, itp. Analizy wskazują że przykładowo był on w stanie uwzględniać niejednorodności w ruchu orbitalnym Księżyca z precyzją większą niż wiele dzisiejszych programów komputerowych. Komputer ten zbudowany był pomiędzy latami 100 a 150 BC, prawdopodobnie przez greckiego astronoma o nazwisku Hipparchos z wyspy Rhodes. Miał on wymiary 33x16x10 cm. Odkryto 30 kół zębatych z brązu z jakich się składał - aczkolwiek uważa się w rzeczywistości posiadał ich co najmniej o 7 więcej (część z nich zaginęła). W roku 1900 odkryto go we wreku starożytnego statku rzymskiego koło wyspy Antikythera (w połowie drogi pomiędzy Peloponnese a Crete). Na początku listopada 2006 roku ukazał się na jego temat artykuł w "Nature", który następnie był streszczony w dwóch nowozelandzkich gazetach, mianowicie w artykule "Ancient Greek computer yields its secrets" ze strony B3 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z soboty (Saturday), December 2, 2006, a także artykule "Ancient computer found on seabed" ze strony B4 nowozelandzkiej gazety The New Zealand Herald, wydanie datowane w piątek (Friday), December 1, 2006.
       #4. Wieczna lampka. Nieprzerwanie wytwarza ona światło bez zużywania jakiejkowiek energii. Opisałem ją w podrozdziale H6.1.3 monografii [1/5].
       #5. Arka Przymierza (ta z Biblii). Opisałem ją dokładniej w podrozdziale S5 z tomu 15 monografii [1/5]. Dostępne dane dokumentują że było to najważniejsze urządzenie napędowe m.in. powodujące lewitowanie dzisiejszych wehikułów UFO - to dlatego ową Arkę nosili kiedyś tzw. "lewici". W dzisiejszych czasach urządzenie to nazywane jest komorą oscylacyjną.
       #6. Grzałka z Pakistanu. Miała ona kształt metalowej amfory pustej w środku. Nieprzerwanie zagotowywała ona wodę bez pobierania jakiejkolwiek energii. Została zniszczona gdzieś w latach 1950-tych przez naukowca angielskiego który ją rozciął aby zbadać co znajduje się w jej środku (okazała się być pusta). Zasada działania takich grzałek opisana została w podrozdziale H6.1.3 z tomu 5 monografii [1/5].
       Na dodatek do powyższego, analizowałem i osobiście gwarantuje jako technicznie poprawne dwa następne przekazy telepatyczne, które zalecają nam zbudowanie dalszych takich cudownych urządzeń. Przekazy te są opisane w podrozdzialach K2 i K5.1.1 monografii [1/5], a także w odrębnych traktatach [7/2] i [7B]. Ponadto dokonywałem także badań dalszych dwóch starożytnych odpowiedników takich cudownych urządzeń, przykładowo tzw. "kamienia filozoficznego", oraz "orba" (czyli "jabłka monarszego"). Wyniki tych badań opublikowałem w rozdziale S monografii [1/5].
       Więcej informacji na temat powyższych i innych niezwykłości zawarte zostało na stronach o Nowej Zelandii oraz o Seismografie Zhang Henga.


Część #F: Potencjalne korzyści dla ludzkości z opanowania łączności telepatycznej:

      

#F1. Zastąpienie dzisiejszych telefonów komórkowych przez opisywane tutaj urządzenia telepatyczne zastopowałoby raptowne wymieranie pszczół - być może ratując w ten sposób ludzkość od nieubłaganie nadchodzącej "śmierci głodowej":

Motto: "Telefonom komórkowym pozwala się na niezakłócone kontynuowanie emisji niszczycielskich fal radiowych o częstotliwościach rezonujących z ciałkami pszczół - co powoduje chorowanie, błądzenie i wymieranie reszty owych pszczół. Brak pszczół drastycznie zmniejsza produkcję żywności - co indukuje głód. Nadejście głodu zaindukuje rozruchy społeczne, anarchię i rabunki. Anarchia i rabunki zabijają rolników i tratują uprawy - co niszczy pozostałą produkcję żywności. Całkowity brak żywności powoduje głodowe wymarcia niemal całej ludzkości. Czy to jest scenariusz owej 'wspaniałej przyszłości' którą przygotowuje ludzkości zazdrosny 'monopol na wiedzę' dotychczasowej 'ateistycznej nauki ortodoksyjnej'?"

       Ogromnym zmartwieniem i zagrożeniem jakie wisi obecnie nad całą ludzkością, jest raptowne wymieranie pszczół - jakie ogarnęło praktycznie całą kulę ziemską. Faktycznie owo wymieranie pszczół jest już aż tak zaawansowane, że wiosną 2015 roku w w nowozelandzkim miasteczku Petone (w którym ja mieszkam) NIE było pszczół aby pozapylać drzewka owocowe z mojego ogrodu. Stąd aby drzewka te ciągle urodziły mi jakiekolwiek owoce, zmuszony byłem aby je zapylać ręcznie - tak jak raportuję to w punkcie #T7 swej innej strony internetowej o nazwie solar_pl.htm. Na temat owego szybkiego wymierania pszczół alarm podnoszą też już praktycznie wszystkie publikatory. Przykładowo, tylko w okresie jednego miesiąca w dwóch nowozelandzkich gazetach, które ja czytam, ukazały się aż cztery artykuły na temat owego raptownego wymierania pszczół - oto ich dane. [1#F1] "Our bees, Einstein may be right" (tj. "Nasze pszczoły, Einstein może mieć rację") ze strony B5 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z piątku (Friday), February 11, 2011 (ten artykuł pisał o zapowiedzi Alberta Einsteina, że jeśli pszczoły wymrą, wówczas ludzkość ma już tylko około 4 lata życia zanim też wymrze z głodu). [2#F1] "Fears grow for our $5 billion bees", ze strony C4 nowozelandzkiej gazety Weekend Herald, wydanie datowane w sobotę (Saturday), February 12, 2011 (ten artykuł wyjaśniał, że tylko w Nowej Zelandii pszczoły generują około 5.1 biliona dolarów dochodu). [3#F1] "Researchers puzzle over decline in bees" (tj. "Badaczy zastanawia zanik pszczół") ze strony B3 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z poniedziałku (Monday), March 7, 2011 (ten artykuł podsumowywał, że "praca" pszczół ma w skali światowej wartość około 200 bilionów $ USA). [4#F1] "Bee deaths linked to loss of memory" (tj. "Śmierci pszczół łączone są do ich utrat pamięci"), ze strony B4 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z piątku (Friday), March 11, 2011 (ten artykuł bazuje na brytyjskich badaniach ujawniających że wymieranie pszczół jest powodowane utratą przez nie "poczucia kierunku" i pamięci gdzie znajdują się ich ule).
       Sporo ludzi widzi jedynie pieniądze w owym raptownym wymieraniu pszczół. Tymczasem pieniądze wcale NIE są najważniejsze w tym, o co tu chodzi. Wszakże, po pierwsze (1) wymieranie pszczół to dowód niekompetencji i tchórzostwa dzisiejszych naukowców reprezentujących tzw. "ateistyczną naukę ortodoksyjną" opisywaną dokładniej w punkcie #A2.6 strony o nazwie totalizm_pl.htm, a także w punktach #T1 do #T8 w/w strony o nazwie solar_pl.htm. W obawie bowiem aby NIE narazić swojej kariery zawodowej, owi naukowcy boją się oficjalnie nazwać to co zabija pszczoły. Po drugie zaś, (2) jeśli pszczoły faktycznie wymrą, oraz jeśli upadnie cała produkcja żywności która wywodzi się z kwiatów i dla wytworzenia której pszczoły są niezbędne, wówczas cała ludzkość może paść ofiarą "śmierci głodowej". W ten sposób, obecne masowe wymieranie pszczół stałoby się powodem owego masowego wymarcia ludzi które od dawna zapowiadane jest starymi przepowiedniami - po opisy i szczegóły owych przepowiedni patrz np. punkt #H2 strony o nazwie przepowiednie.htm, albo punkty #T1 do #T8 z w/w strony o nazwie solar_pl.htm. Ponieważ sprawa "śmierci głodowej ludzkości" spowodowanej wymarciem pszczół i zanikiem żywności pochodzącej z kwiatów jest jasna i jednoznacznie przez każdego zrozumiała, w dalszej części tego punktu skupię się jedynie na omówieniu problemu (1), tj. powodów i następstw tchórzowstwa oraz niekompetencji dzisiejszych naukowców badających wymieranie pszczół.
       Powodem dla którego obecne raptowne wymieranie pszczół jest dowodem niekompetencji i tchórzostwa dzisiejszych naukowców, wynika z faktu iż "nieoficjalnie" jest już dokładnie wiadomo dlaczego pszczoły wymierają - mianowicie przyczyną ich wymiaranie jest nadmierne używanie telefonów komókowych których fale elektromagnetyczne rezonują z ciałkami pszczół generując na tych ciałkach pola elektryczne i magnetyczne jakie eliminują u pszczół poczucie kierunku oraz powodują choroby, tak że z powodu owych telefonów komórkowych pszczoły błądzą, chorują i giną. (Innymi słowy, ciałka pszczół są jakby miniaturowymi "antenkami" które naturalnie "wstrojone" są w fale telefonów komórkowych, a stąd na których owe fale generują pola elektryczne i magnetyczne jakie uniemożliwiają im realizację najważniejszych funkcji życiowych.) Wiedzę, że to owe fale radiowe telefonów komórkowych są powodem wymierania pszczół, już dawno temu empirycznie zgromadził i upowszechnił jakiś pszczelarz z Grecji, który wykazał doświadczalnie że po ustawieniu uli w miejscu osłoniętym górami, w którym jego telefony komórkowe NIE mają odbioru, wymieranie pszczół nagle całkowicie zanika. Empiryczne odkrycie tamtego pszczelarza z Grecji opisałem dokładniej w punkcie #C5.1 strony newzealand_pl.htm. Niestety, problem polega na tym, że wiedząc "nieoficjalnie" dlaczego pszczoły wymierają, dzisiejsza "ateistyczna nauka ortodoksyjna" NIE ma jednak odwagi aby stwierdzić to "oficjalnie" - wszakże wówczas zaistniałby ogromny nacisk społeczny aby zarzucić całe dzisiejsze telefony komórkowe i całą telekomunikację radiową, zaś dzisiejsza nauka ortodoksyjna NIE zna (ani NIE chce poznać) niczego innego czym mogłaby tę telekomunikację zastąpić. Tymczasem perspektywa zarzucenia telefonów komórkowych naraziłaby bogatym koncernom telefonicznym tego naukowca który by otwarcie wypowiedział że to telefony komórkowe zabijają pszczoły. Wiadomo zaś z wielu innych przypadków, że koncerny owe natychmiast zawodowo zniszczyłyby takiego naukowca - tak jak to miało już miejsce w medycynie, kiedy jakiś badacz usiłował wystąpić przeciwko koncernom farmaceutycznym.
       Obecna sytuacja, kiedy to "nieoficjalnie" jest już wiadomo co wyniszcza pszczoły (a stąd co potencjalnie wiedzie do "śmierci głodowej ludzkości"), zaś "oficjalnie" żaden naukowiec NIE ma odwagi aby to otwarcie wypowiedzieć, tylko potwierdza tezę którą wyjaśniam w punkcie #A2.6 swej strony o nazwie totalizm_pl.htm oraz w punkcie #C1 strony o nazwie . telekinetyka.htm. Mianowicie, potwierdza to że w witalnym interesie ludzkości leży możliwe jak najszybsze otwarcie totaliztycznej "konkurencji" dla obecnego "monopolu na wiedzę" dzisiejszej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", poprzez formalne stworzenie nowej "totaliztycznej nauki" która byłaby zorganizowana i finansowana jako całkowicie odrębna organizacja "konkurująca" z dotychczasową nauką ortodoksyjną. Wszakże owa "totaliztyczna nauka" już obecnie wskazuje proste rozwiązanie dla problemu wymierania pszczół i dla dotychczasowego braku bezpiecznej alternatywy dla telefonów komórkowych oraz dla telekomunikacji radiowej. Owo proste rozwiązanie dla problemu wymierania pszczół i dla braku bezpiecznej i zdrowej alternatywy dla dzisiejszych telefonów komórkowych, sprowadza się do zbudowania i wdrożenia opisywanych na niniejszej stronie urządzeń do "telekomunikacji telepatycznej" (tzw. "telepatyzorów"). Wszakże urządzenia telepatyczne NIE używałyby fal radiowych, zaś jako takie NIE powodowałyby śmierci i zniszczenia indukowanego przez dzisiejsze telefony komórkowe. Jednocześnie szybko też możnaby je zminiaturyzować, formując w ten sposób z nich zdrową altenatywę dla dzisiejszych wysoce niezdrowych i niebezpiecznych telefonów komórkowych.
       Jedyny problem z podjęciem rozwoju, badań i miniaturyzacji takich "telefonów telepatycznych" polega na tym, że dzisiejsza "ateistyczna nauka ortodoksyjna" nigdy dobrowolnie się NIE zgodzi na podjęcie takich badań. Wszakże rozwój urządzeń telepatycznych byłby równoznaczny z udowodnieniem poprawności mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji, a tym samym równoznaczny z początkiem powstawania "konkurencji" dla dzisiejszej nauki w formie nowej tzw. "nauki totaliztycznej" - tak jak to wyjaśnia punkt #A2.6 strony o nazwie totalizm_pl.htm oraz punkt #C1 strony o nazwie . telekinetyka.htm. Z kolei ustanowienie nowej "nauki totaliztycznej" oznaczałoby "utratę monopolu na wiedzę" przez dotychczasową "ateistyczną naukę ortodoksyjną", a tym samym również utratę wygodnych pozycji przez wielu niedouczonych naukowców jacy w obecnej sytuacji braku "konkurencji" i tradycji "ukrywania prawdy" ciągle mogą doskonale ukrywać swoją niekompetencję. Dlatego jeśli narody i rządy faktycznie mają wolę aby "przeżyć" przez coraz wyżej piętrzące się kataklizmy i rozruchy indukowane niekompetentnymi działaniami dotychczasowej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej" (zabójczy w konsekwencjach przykład niekompetencji której to nauki zilustrowałem np. w punkcie #I1 strony o nazwie seismograph_pl.htm), wówczas w witalnym interesie tych narodów i rządów leży, aby na przekór oporów dotychczasowej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", jak najszybciej wymusić oficjalne powołanie do życia nowej "totaliztycznej nauki", która już od dawna zna recepturę jak uratować narody i całe kraje od szybko nadchodzącego głodu, rozruchów, chaosu, anarchii i zagłady.


Część #G: Telepatyczne zdolności zwierząt:

      

#G1. Polski wąż "zaskroniec" który telepatycznie nakazuje żabom aby same wskakiwały mu do paszczy:

       Odpowiednie wykorzystanie telepatii może okazać się ogromnie korzystne. Przykładem jest tutaj zdolność polskiego węża "zaskrońca" do telepatycznego rozkazywania żabom aby te same wskakiwały mu do otwartej paszczy. Ta telepatyczna zdolność "zaskrońca", razem z innymi nadprzyrodzonymi możliwościami różnych zwierząt, została dokładniej opisana w "części #F" (patrz tam punkt #F2) totaliztycznej strony internetowej stawczyk.htm.


Część #H: Podsumowanie i sprawy końcowe tej strony:

      

#H1. Podsumujmy co strona ta stara się nam uświadomić:

       W dzisiejszym świecie jest ogromnie trudno rozpropagować jakąkolwiek nową ideę która posiada potencjał wyniesienia naszej cywilizacji na wyższy poziom rozwoju. Wszakże dzisiejsza "ateistyczna nauka ortodoksyjna" nabrała już charakteru niemal religii. Autorytatywnie nakazuje więc ona wszystkim aby bezwzględnie wierzyli w to co stwierdza. Implikuje także w swoich stwierdzeniach że jest już nieomylna. Jednocześnie jednak, nauka ta celowo wprowadza ludzkość w błąd. Dlatego wszelkie faktycznie postępowe i przełomowe idee i wynalazki na Ziemi, począwszy od historycznych eksperymentów z budową pierwszych samolotów a skończywszy na opisywanych na tej stronie urządzeniach telepatycznych, są przez oficjalną naukę ziemską zawsze najpierw otwarcie prześladowane. (Naukowcy takie idee i wynalazki zaczynają popierać dopiero wówczas, kiedy stają się one rzeczywistością i kiedy nauka nie ma już innego wyjścia niż zacząć za nie przypisywać sobie zasługi.) Nie powinno więc nikogo dziwić, że także opisywane na tej stronie zjawisko telepatii oraz urządzenia telepatyczne, jak również owa teoria naukowa zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji z której opisy te się wywodzą, są podobnie prześladowane i celowo ignorowane przez dzisiejszą "ateistyczną naukę ortodoksyjną".
       Tymczasem opisywane na tej stronie wyjaśnienie dla fal telepatycznych oraz zaprezentowane tu urządzenia telepatyczne są ogromnie isotne dla naszej cywilizacji. Wszakże mogą one otworzyć nam dostęp do metod uwolnienia się od wszelkich plag trapiących obecnie ludzkość - włącznie z owymi "symulacjami" UFOnautów którzy nas gnębią od początka czasów. Ponadto wskazuje też jednoznacznie jedyną drogę do szczęśliwej przyszlości wszystkich ludzi. (Którą to drogą jest adoptowanie przez ludzi pedantycznie moralnych zasad postępowania jakich dzięki telepatii możemy się nauczyć.) Na przekór więc co by wysoce utytułowani przeciwnicy totalizmu nie powiedzieli na temat tej strony, w żywotnym interesie nas wszystkich leży aby ustalenia zaprezentowane w jej treści były uważnie studiowane oraz wdrażane, lub odnoszone, do zdarzeń z naszego życia codziennego.


#H2. Dowiedz się więcej na temat telepatii:

       Niniejsza strona stanowi wstęp którego poznanie pozwala potem każdemu dowiedzieć się więcej na temat telepatii. Szersze opisy tego zjawiska zawiera tom 4 monografii [1/5].


#H3. Tzw. prawa moralne stwierdzają, że naszym podstawowym obowiązkiem jest zdobywanie samemu poprawnej wiedzy:

       Nasz wszechświat został tak zbudowany, że "wszystko to co moralne jest także trudne do osiągnięcia i wymaga włożenia w siebie znacznego wysiłku". Wszakże wszystko co moralne wznosi się pod górę pola moralnego. To także dotyczy zdobywania prawdy na temat telepatii. Wszakże prawda jest esencją moralności. Istnieje nawet jedno prawo moralne specjalnie regulujące poszukiwanie wiedzy (czym są prawa moralne wyjaśnia podrozdzial I4.1.1 z monografii [1/5], oraz K4.1.1 z monografii [8]). Prawo to stwierdza, że każda osoba ponosi osobistą odpowiedzialność za poszukiwanie prawdy i za podnoszenie swojej wiedzy, oraz że brak wiedzy w jakiejś sprawie wcale nie zwalnia nas z ponoszenia konsekwencji jakie z tego tytułu wynikną. Pomimo więc że zawsze będą istniały jakieś przeszkody i jacyś szatańscy UFOnauci, którzy utrudniali nam będą poznawanie prawdy, my musimy zdobyć się na wysiłek aby pokonać owe przeszkody i zapoznać się z prawdą jaka jest na czasie i jaka nas dotyczy. Owo zapoznawanie się z prawdą jest wszakże naszym moralnym obowiązkiem. Zgłębianie prawdy możemy więc rozpocząć od prawd na temat telepatii opisanych na tej stronie.


#H4. Jak dzięki stronie "skorowidz.htm" daje się znaleźć totaliztyczne opisy interesujących nas tematów:

       Cały szereg tematów równie interesujących jak te z niniejszej strony, też omówionych zostało pod kątem unikalnym dla filozofii totalizmu. Wszystkie owe pokrewne tematy można odnaleźć i wywoływać za pośrednictwem skorowidza specjalnie przygotowanego aby ułatwiać ich odnajdowanie. Nazwa "skorowidz" oznacza wykaz, zwykle podawany na końcu książek, który pozwala na szybkie odnalezienie interesującego nas opisu czy tematu. Moje strony internetowe też mają taki właśnie "skorowidz" - tyle że dodatkowo zaopatrzony w zielone linki które po kliknięciu na nie myszą natychmiast otwierają stronę z tematem jaki kogoś interesuje. Skorowidz ten znajduje się na stronie o nazwie skorowidz.htm. Można go też wywołać z "organizującej" części "Menu 1" każdej totaliztycznej strony. Radzę aby do niego zaglądnąć i zacząć z niego systematycznie korzystać - wszakże przybliża on setki totaliztycznych tematów które mogą zainteresować każdego.


#H5. Warto wracać do niniejszej strony:

       Niestety, problematyka zjawisk i urządzeń telepatycznych jest ogromnie złożoną. Kryje więc ona w sobie wiele aspektów które wymagają kompleksowego wyjaśnienia. Jednocześnie zaś, z powodu przynależności wielu z owych aspektów, do poziomu rozwoju naszej wiedzy i techniki jaki ciągle jeszcze nie nadszedł na Ziemię, ich objaśnienie wymaga ogromnej ilości przemyśleń i analiz. Dlatego niniejsza prezentacja jest ciągle tylko wstępnym uświadomieniem, że fale telepatyczne oraz urządzenia łączności telepatycznej istnieją i są przydatne ludzkości, zaś wiedza na ich temat jest niezbędna naszej cywilizacji. Aby zaś owo wstępne uświadomienie przetransformować w kompletne wyjaśnienie wszelkich aspektów tego trudnego i delikatnego problemu, powyższe opisy muszą być nadal udoskonalane, poszerzane o dalsze aspekty, oraz ukazywane z kilku odmiennych punktów widzenia. Dlatego warto okresowo powracać do niniejszej strony i sprawdzać jak rozwija się zawarta tutaj prezentacja spraw podróżowania w czasie.
       Warto także okresowo sprawdzać blog totalizmu o adresach totalizm.blox.pl/html oraz totalizm.wordpress.com. Na blogu tym bowiem wiele zdarzeń omawianych na tej stronie naświetlane jest dodatkowymi informacjami spisywanymi w miarę jak zdarzenia te się rozwijają przed naszymi oczami.


#H6. Emaile autora tej strony:

       Aktualne adresy emailowe autora tej strony, tj. oficjalnie dra inż. Jana Pająk, zaś kurtuazyjnie Prof. dra inż. Jana Pająk, pod jakie można wysyłać ewentualne uwagi, własne opinie, lub informacje jakie zdaniem czytelnika autor tej strony powinien poznać, podane są na autobiograficznej stronie internetowej o nazwie pajak_jan.htm (dla jej wersji w języku HTML), lub o nazwie pajak_jan.pdf (dla wersji strony "pajak_jan.pdf" w bezpiecznym formacie PDF - które to bezpieczne wersje PDF dalszych stron autora mogą też być ładowane z pomocą linków z punktu #B1 strony o nazwie tekst_11.htm).
       Prawo autora do używania kurtuazyjnego tytułu "Profesor" wynika ze zwyczaju iż "z profesorami jest jak z generałami", znaczy raz profesor, zawsze już profesor. Z kolei w swojej karierze naukowej autor tej strony był profesorem aż na 4-ch odmiennych uniwersytetach, tj. na 3-ch z nich był tzw. "Associate Professor" w hierarchii uczelnianej bazowanej na angielskim systemie uczelnianym (w okresie od 1 września 1992 roku, do 31 października 1998 roku) - który to Zachodni tytuł stanowi odpowiednik "profesora nadzwyczajnego" na polskich uczelniach. Z kolei na jednym uniwersytecie autor był (Full) "Professor" (od 1 marca 2007 roku do 31 grudnia 2007 roku - tj. na ostatnim miejscu pracy z naukowej kariery autora) który to tytuł jest odpowiednikiem pełnego "profesora zwyczajnego" z polskich uczelni.
       Proszę jednak odnotować, że dla całego szeregu powodów (np. mojego chronicznego deficytu czasu, prowadzenia badań wyłącznie na zasadzie mojego prywatnego hobby naukowego, pozostawania niezatrudnionym i wynikający z tego mój brak oficjalnego statusu jaki pozwalałby mi zajmować oficjalne stanowisko w określonych sprawach, istnienia w Polsce aż całej armii zawodowych profesorów uczelnianych - których obowiązki zawodowe obejmują m.in. udzielanie odpowiedzi na zapytania społeczeństwa, itd., itp.) począszy od 1 stycznia 2013 roku ja przyjąłem żelazną zasadę, że NIE odpowiadam na żadne emaile wysyłane do mnie przez czytelników moich stron - o czym niniejszym szczerze i uczciwie informuję wszystkich zainteresowanych. Stąd jeśli czytelnik ma sprawę która wymaga odpowiedzi, wówczas NIE powinien do mnie pisać, bowiem w takiej sytuacji wysłanie mi emaila domagającego się odpowiedzi w świetle ustaleń filozofii totalizmu byłoby działaniem niemoralnym. Wszakże spowodowałoby, że czytelnik doznałby zawodu ponieważ z całą pewnością NIE otrzymałby odpowiedzi. Ponadto taki email odbierałby i mi sporo "energii moralnej" ponieważ z jego powodu i ja czułbym się winnym, że NIE znalazłem czasu na napisanie odpowiedzi. Natomiast w/g totalizmu "moralnym działanien" w takiej sytuacji byłoby albo niezobowiązujące mnie do odpisania przesłanie mi jakichś informacji które zdaniem czytelnika są warte abym je poznał, albo teź napisanie raczej do któregoś z zawodowych profesorów polskich uczelni - wszakże oni są opłacani z podatków obywateli między innymi za udzielanie odpowiedzi na zapytania społeczeństwa, a ponadto wszyscy oni mają sekretarki (tak że korespondencja NIE zjada im czasu który powinni przeznaczać na badania).


#H7. Kopia tej strony jest też upowszechniana jako broszurka z serii [11] w bezpiecznym formacie PDF:

       Niniejsza strona dostępna jest także w formie broszurki oznaczanej symbolem [11], którą przygotowałem w "PDF" (od "Portable Document Format") - obecnie uważanym za najbezpieczniejszy z wszystkich internetowych formatów, jako że do niego normalnie wirusy się NIE doczepiają. Ta klarowna broszurka jest gotowa zarówno do drukowania, jak i do wygodnego czytania z ekranu komputera. Ciągle ma ona też aktywne wszystkie swoje zielone linki. Stąd jeśli jest czytana z ekranu komputera podłączonego do internetu, wówczas po kliknięciu na owe linki otworzą się linkowane nimi strony lub ilustracje. Niestety, ponieważ jej objętość jest około dwukrotnie wyższa niż objętość strony internetowej jakiej treść ona publikuje, ograniczenia pamięci na sporej liczbie darmowych serwerów jakie ja używam, NIE pozwalają aby ją na nich oferować (jeśli więc NIE załaduje się ona z niniejszego adresu, ponieważ NIE jest ona tu dostępna, wówczas należy kliknąć na któryś odmienny adres z Menu 3, poczym sprawdzić czy stamtąd juź się załaduje). Aby otworzyć ową broszurkę (lub/i załadować ją do własnego komputera), wystarczy albo kliknąć na następujący zielony link albo też z którejś totaliztycznej witryny otworzyć sobie plik nazywany tak jak w powyższym linku.
       Jeśli zaś czytelnik zechce też sprawdzić, czy jakaś inna totaliztyczna strona właśnie studiowana przez niego, też jest już dostępna w formie takiej PDF broszurki, wówczas powinien sprawdzić, czy wyszczególniona ona została w linkach z "części #B" strony o nazwie tekst_11.htm. Owe linki wskazują bowiem wszystkie totaliztyczne strony, które już zostały opublikowane jako takie broszurki z serii [11] w formacie PDF. Życzę przyjemnego czytania!


#H8. Copyrights © 2016 by Dr Jan Pająk:

       Copyrights © 2016 by Dr Jan Pająk. Wszystkie prawa zastrzeżone. Niniejsza strona internetowa opisuje urządzenia telepatyczne, a także zjawiska wykorzystywane w budowie tych urządzeń, które wszystkie ja (tj. Prof. dr inż. Jan Pająk) wypracowałem i odkryłem osobiście, a stąd dla których zastrzegam dla siebie ich intelektualne autorstwo. Dlatego tym badaczom którzy zamierzają powtarzać w swoich opracowaniach przytoczone tutaj wyjaśnienia, przypominam że wprawdzie ja NIE nakładam żadnych warunków, wymogów ani ograniczeń na upowszechnianie moich ustaleń na temat telepatii i urządzeń telepatycznych, jednak moim życzeniem byłoby, aby powoływali się na moje badania podczas każdego swego referowania do przebiegu i konsekwencji zjawisk i urządzeń, które bezpośrednio wynikają z wyjaśnień jakie ja wypracowałem - czyli aby uszanowali moje autorstwo i własność intelektualną owych ustaleń i stąd referowali i podkreślali, że to co opisują wywodzi się właśnie z mojego dorobku naukowego, a stąd aby, jak mawia się w angielskojęzycznych kręgach twórczych, oddali należny "kredyt" moralny i uznaniowy autorowi tej strony. (Oddanie tego kredytu wymaga aby przy swym powtórzeniu danych opisów wynalazku, teorii, zasad, wyjaśnień, dedukcji, intepretacji, urządzeń, dowodów, tabel, ilustracji, itp., zaczerpniętych z jakiejkolwiek mojej publikacji wyraźnie zostało wyjaśnione, iż ta teoria, idea, opis, wynalazek, tabela, ilustrację, itp., jest powtórzony ze strony, lub publikacji, autoryzowanej przez dra Jana Pająka, poprzez wskazanie internetowego adresu np. niniejszej strony - pod którym idea ta była oryginalnie omawiana, oraz poprzez podanie daty najnowszego aktualizowania owej strony, tj. podanie daty wskazywanej poniżej.) Oczywiście głównym celem dla którego ja promuję nieograniczone upowszechnianie opisów swojego wyjaśnienia dla zjawisk telepatii i dla urządzeń telepatycznych, jest aby te zjawiska, a także aby najróżniejsze urządzenia techniczne budowane w oparciu o nie, możliwie jak najszybciej oddać w służbę naszej cywilizacji. Aby zaś przyspieszyć osiągnięcie tego celu, na wszystkich tych którzy zbudują kiedyś dowolne z urządzeń technicznych mojego wynalazku jakie opisane zostały w publikacjach i na stronach internetowych które nieodpłatnie upowszechniam, nakładam moralny obowiązek aby w przyszłości 10% z czystych zysków które przyniesie im produkcja i sprzedaż owych urządzeń, przeznaczyli na specjalny fundusz rozwoju dalszych urządzeń podnoszących zaawansowanie naszej cywilizacji na następny poziom (np. na fundusz rozwoju wehikułu czasu opisywanego na stronie immortality_pl.htm - jaki pozwoli ludziom na nieśmiertelne życie, czy komory oscylacyjnej opisanej w drugim tomie monografii [1/5] i magnokraftu opisanego w trzecim tomie owej monografii, ogniwa telekinetycznego opisanego w tomach 9 i 10 monografii [1/5], czy na fundusz rozwoju Sejsmografu Zhang Henga opisanego w podrozdziale K6.1 z tomu 9 monografii [1/5]). Szczegóły tego funduszu opisane zostały w podrozdziale AB2 z tomu 1 monografii [1/5].
* * *
If you prefer to read in English
click on the flag below
(Jeśli preferujesz czytanie w
angielskim kliknij na flagę poniżej)

Data zapoczątkowania budowy tej strony internetowej: 31 października 2002 roku
Data jej najnowszego aktualizowania: 3 kwietnia 2016 roku
(Sprawdź w adresach z Menu 4 czy istnieje już nowsza aktualizacja)